Z roku na rok rośnie liczba zagranicznych inwestycji realizowanych w naszym kraju – powiedział Krzysztof Drynda, prezes Zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu.

ssarwas0/Pixabay

Z raportu branżowego „Elektromobilność w Polsce: Inwestycje, Trendy, Zatrudnienie” wynika, że tylko w 2021 r. sprzedaż pojazdów elektrycznych w Polsce wzrosła o 120 proc. Ponadto w naszym kraju zrealizowano pięć projektów inwestycyjnych o łącznej wartości przekraczającej 2 mld euro. W 2021 r. wzrosło zapotrzebowanie na konstruktorów i inżynierów produktu ds. napędów/baterii elektrycznych, ale też inżynierów testów, specjalistów z obszaru elektryki i elektrotechniki, inżynierów ds. jakości baterii. Zarobki w tej branży wahały się od 8 tys. do 11 tys. zł brutto.

– Wśród kluczowych projektów w 2021 r. znalazły się inwestycje światowych gigantów branży e-mobility. Pokazuje to, że Polska – ze względu na swoją innowacyjność i wysokiej jakości produkcję w dziedzinie elektromobilności – jest krajem atrakcyjnym dla inwestorów i partnerów biznesowych. Już teraz w naszym kraju ulokowana jest produkcja 30 proc. wszystkich powstających w Europie baterii do pojazdów elektrycznych – powiedział w komunikacie prasowym Krzysztof Drynda, prezes PAIH. – Stale powiększa się także liczba polskich firm rozwijających produkcję w szeroko rozumianym sektorze elektromobilności, jak również świadomość i zainteresowanie społeczeństwa. Nasz kraj już teraz dynamicznie się rozwija w branży e-mobility, a w przyszłości mamy szansę wejść w tym segmencie do ścisłej czołówki – dodał.

Jeśli chodzi o 2022 r., to w Polsce przewidziano inwestycje, które mają stworzyć niemal 7 tys. miejsc pracy.

– Rewolucja dzieje się na naszych oczach. Może to szumnie brzmiące słowa, jednak taka jest prawda. Coraz więcej firm zgłasza zapotrzebowanie na kadrę inżynierów, pracowników produkcyjnych, bez których zmiana na rynku motoryzacyjnym, w sektorze elektromobilności, nie będzie mogła się odbyć. Oczywiście – fabryki samochodów elektrycznych są technologicznie zaawansowane, robotyzacja i automatyzacja produkcji widoczna jest na każdym kroku, jednak bez ludzi rewolucja się nie wydarzy. Za dużą odpowiedzialnością powinno iść proporcjonalne i konkurencyjne wynagrodzenie i pracodawcy mają tego świadomość – powiedział z kolei Tomasz Szpikowski, prezes Bergman Engineering.

Poprzedni artykułZamki na piasku
Następny artykułOrlen wykupuje stacje na Słowacji