fbpx
sobota, 22 czerwca, 2024
Strona głównaŚwiatEpokowy strajk w USA? Pracownicy mają dość

Epokowy strajk w USA? Pracownicy mają dość

Amerykańskich gigantów motoryzacyjnych czeka epokowy strajk, którzy eksperci porównują do historycznego strajku z roku 1936. Konflikt, który będzie miał daleko idące reperkusje pracownicze, przemysłowe i polityczne nabiera rozpędu.

Jest godzina 12 w południe, 22 września w Ypsilanti w stanie Michigan, około 60 kilometrów od Detroit. Zdecydowana większość pracowników tego centrum dystrybucji komponentów General Motors zaczyna opuszczać fabrykę. Wsiadają do samochodów i odjeżdżają trąbiąc i wykrzykując hasła. Nie odjeżdżają daleko. Parkują zaraz przy bramie wjazdowej do zakładu, wysiadają z samochodów, rozdają transparenty i tworzą szpaler pikietujących. Zaczynają strajk, który ma naznaczyć epokę z jej daleko idącymi reperkusjami pracowniczymi, przemysłowymi i politycznymi.

„Nierówność” i „niesprawiedliwość” to słowa najczęściej powtarzane przez dziesiątki strajkujących pracowników, którzy walczą o utrzymanie się w klasie średniej. Strajk nosi nazwę Stand Up, co jest historycznym echem strajków Sit Down sprzed prawie wieku, w szczytowym okresie Wielkiego Kryzysu, które rozpoczęły się 28 grudnia 1936 r. w fabryce karoserii General Motors we Flint (Michigan) – wówczas największej firmie na świecie – z powodu zwolnienia dwóch pracowników. Robotnicy zeszli wtedy z linii produkcyjnej, ale nie opuścili fabryki. Pozostając w niej uniknęli represji policyjnych, nacisków zewnętrznych, niesprzyjającej pogody (choć już nie odcięcia ogrzewania) i zastąpienia ich innymi rękami do pracy. Po 44 dniach napięć i kilku bitwach GM zgodziło się na 5-proc. podwyżkę płac, pozwoliło pracownikom omawiać kwestie związkowe w stołówce, uznało ich prawo do zrzeszania się w związkach zawodowych i przyjęło United Auto Workers (w skrócie UAW) – związek zawodowy – jako partnera do rozmów.

Konkurencja ze strony zagranicznych samochodów, rosnąca nieefektywność, brak innowacji i pogarszająca się jakość doprowadziły w latach 80. i 90. ubiegłego wieku dużych amerykańskich producentów do skokowej utraty udziału w rynku i rentowności. W przededniu kryzysu finansowego z 2008 roku ich rentowność była już zagrożona, a związki zawodowe zgodziły się na poświęcenia. Kryzys finansowy doprowadził do bankructwa GM i Chryslera (przejętych później przez Fiata i włączonych do Stellantis), publicznej pomocy i restrukturyzacji firm, z zamykaniem zakładów, cięciami kosztów i ustępstwami związków zawodowych. W ostatnich latach firmy odbiły się od dna i osiągnęły wielomiliardowe zyski, które zdaniem pracowników nie zostały sprawiedliwie rozdzielone.

Hal Jomaa, 60 lat, jest liderem grupy strajkujących w zakładzie montażowym Jeepa (Stellantis) w Toledo w stanie Ohio, gdzie przepracował całe swoje życie – ponad 40 lat – ale po raz pierwszy wziął udział w strajku. „Bronimy naszego stylu życia starając się zarobić wystarczająco dużo pieniędzy, aby zadbać o nasze rodziny i pozostać w klasie średniej. Ciężko tu pracujemy, sześć dni w tygodniu, po 10 godzin dziennie. Nie widujemy się z rodziną i musimy pracować dłużej, aby zarobić tyle samo, co 20 lat temu” – powiedział Jomaa.

Lista żądań strajkujących jest długa (w tym 32-godzinny tydzień pracy, który nie wydaje się być priorytetem), ale koncentruje się na trzech punktach: wyższych płacach i emeryturach, eliminacji podwójnej skali płac, w której nowi pracownicy otrzymują o połowę mniej (16 dolarów za godzinę) niż starsi pracownicy oraz gwarancjach przejścia na samochody elektryczne. Związek zawodowy UAW domaga się też korekty emerytur o koszty utrzymania i 40-proc. podwyżki płac w ciągu czterech lat, które według jego danych już przysługują prezesom korporacji.

Wielomilionowe pensje prezesów rozpalają nastroje i są katalizatorem protestów. „Nierówność jest ogromnym podtekstem tego strajku, a przepaść między płacami menedżerów przemysłu samochodowego i pracowników jest zrozumiałym powodem do niezadowolenia” – powiedział „El Pais” Chuck Collins, który kieruje Programem Nierówności w Instytucie Studiów Politycznych w Waszyngtonie. Według Economic Policy Institute (EPI), think tanku z 37-letnią historią, od 1978 r. wynagrodzenie dyrektorów generalnych wzrosło o 1460 proc. W latach 1978-2021 płace amerykańskich prezesów rosły o 36 proc. szybciej niż wartość akcji, wyprzedzając o 18,1 proc. wzrost zarobków pracowników (licząc wartość dolara w 2021 r.). Obecnie – biorąc pod uwagę 350 dużych spółek giełdowych – szefowie zarabiają 399 razy tyle co typowi pracownicy.

Pracownicy są również rozgniewani podwójną skalą płac. „Obok ciebie pracuje inny człowiek, który zarabia połowę tego, co ty i wykonuje dokładnie tę samą pracę, budując ten sam pojazd, ale nie ma prawa do żadnego udziału w zyskach, nie ma prawa do żadnych premii. To nie w amerykańskim stylu: dwie osoby wykonujące tę samą pracę i nie zarabiające tych samych pieniędzy” – wyjaśniają związkowcy.

Menedżerowie wskazują, że spełnienie żądań pracowniczych UAW uczyniłoby ich firmy nieopłacalnymi. Wskazują, że już teraz mają znacznie wyższe koszty pracy niż Tesla (która ma ogromną przewagę w zakresie wydajności) lub zagraniczni producenci z fabrykami w USA, których pracownicy nie są zrzeszeni w związkach zawodowych. Dodatkowe koszty uniemożliwiłyby im podjęcie poważnych inwestycji wymaganych do przejścia na samochody elektryczne.

Strajk samochodowy ma miejsce w czasie odradzania się związków zawodowych w USA, częściowo z powodu utraty siły nabywczej spowodowanej inflacją. Pracownicy Starbucks, Amazon i Apple zaczęli zrzeszać się w związkach zawodowych pomimo oporu ze strony pracodawców. Tego lata odnotowano rekordową liczbę dni strajkowych w tym stuleciu. Strajk w branży motoryzacyjnej jest kolejnym po strajku aktorów i scenarzystów w Hollywood czy też strajku pracowników hoteli w Los Angeles. Podobnie jak prawie sto lat temu w przypadku strajku Sit Down, pracownicy w wielu innych sektorach uważnie śledzą strajk w branży motoryzacyjnej. „To decydujący moment naszego pokolenia” – uważają komentatorzy.

Źródło: elpais.es
Marta Mita
Marta Mita
Absolwentka handlu międzynarodowego na Uniwersytecie Vigo w Hiszpanii, specjalizująca się w zagadnieniach związanych z Unią Europejską, w szczególności tematyce wpływu prawa unijnego na gospodarkę krajów członkowskich, a także europeizacją społeczeństw w kontekście tożsamości narodowej obywateli. Autorka licznych artykułów poświęconych europejskiemu rynkowi pracy i polityce społecznej.

INNE Z TEJ KATEGORII

Coraz większe obawy europejskich firm działających w Chinach

Wiele europejskich firm w Chinach boryka się z problemami. Koniunktura się chwieje, a utrzymanie się na chińskim rynku w obliczu doskonale prosperujących lokalnych przedsiębiorstw staje się coraz trudniejsze. Obawy budzi również kwestia nadmiernej zdolności produkcyjnej.
3 MIN CZYTANIA

Wskaźnik Bogactwa Narodów 2024. Sprawdź, na którym miejscu jest Polska

Warsaw Enterprise Institute opublikował IV edycję Wskaźnika Bogactwa Narodów, wyjątkowego Indeksu, który oprócz PKB mierzy także jakość wydatków publicznych. Brane są pod uwagę państwa należące do Unii Europejskiej i OECD. Miejsca na podium zajmują Irlandia, Szwajcaria oraz Norwegia, której w tym roku udało się wyprzedzić Stany Zjednoczone. Polska zajmuje dopiero 27. pozycję na 38 gospodarek i 18. pozycję w UE. Jest to wynik przyzwoity, ale nie zadowalający.
3 MIN CZYTANIA

Przerażenie w Londynie: gospodarka Polski może niebawem wyprzedzić brytyjską!

Brytyjskie media szeroko komentują słowa Donalda Tuska, który we wpisie zamieszczonym w serwisie X stwierdził, że za 5 lat Polacy będą zamożniejsi od mieszkańców Wysp Brytyjskich.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak Europa walczy z kryzysem mieszkaniowym

Mieszkalnictwo stało się jednym z głównych wyzwań stojących przed Europą. Większość krajów doświadczyła w ostatnich latach eskalacji cen, która pozbawiła wielu obywateli dostępu do mieszkań.
4 MIN CZYTANIA

Unia wprowadza przepisy regulujące AI

W tym tygodniu Parlament Europejski zatwierdził akt regulujący przepisy o sztucznej inteligencji. Jest to pierwsza na świecie taka regulacja dotycząca AI, która wkrótce stanie się prawem w Europie.
4 MIN CZYTANIA

Recykling odpowiedzią na upadający przemysł wydobywczy?

Czy recykling starej elektroniki ograniczy problem niedoboru pierwiastków ziem rzadkich? Zdaniem Brukseli akt o surowcach krytycznych rozwiąże lata zaniedbań w europejskim sektorze wydobywczym.
4 MIN CZYTANIA