fbpx
wtorek, 26 września, 2023
Strona głównaPodatkiEstoński CIT – co jest, a co nie jest inwestycją?

Estoński CIT – co jest, a co nie jest inwestycją?

Estoński CIT – inaczej ryczałtowe opodatkowanie spółek kapitałowych – wciąż jest w prekonsultacjach, te potrwają jeszcze kilka dni, do 23 sierpnia. Warto wziąć w nich udział i wskazać braki przedłożonego przez Ministerstwo Finansów pomysłu. Wśród nich na uwagę zasługuje m.in. wyłącznie wartości niematerialnych i prawnych z kategorii inwestycji, których rozliczenie uprawnia do skorzystania z ryczałtu.

To o tyle zastanawiające, że inwestycje właśnie w wartości niematerialne i prawne są wskazywane przez czołowe organizacje międzynarodowe jako kluczowe w stymulowaniu mechanizmów wzrostu gospodarczego. W przygotowanym przed trzema laty przez urzędników Komisji Europejskiej dokumencie o znamiennym tytule „Odblokowanie inwestycji w wartości niematerialne i prawne” jest wprost mowa o tym, jak pozytywny wpływ na gospodarkę mają te właśnie nakłady. Czytamy tam m.in.: „Wartości niematerialne i prawne są podstawą konkurencyjności firm. Są kluczowe dla produktywności i rozwoju gospodarczego”. W innym miejscu autorzy dokumentu dodają: „Podczas gdy analizy ekonomiczne tradycyjnie koncentrowały się na znaczeniu kapitału fizycznego w procesie produkcyjnym, rosło znaczenie inwestycji niematerialnych jako istotnego czynnika dla produktywności, wzrostu gospodarczego oraz standardów życia”.

Te słowa nie pozostawiają zbyt dużo miejsca na interpretację, ich słuszność też nie powinna budzić specjalnych kontrowersji. Dobrze, aby dotarły także do projektodawców estońskiego CIT-u i skłoniły ich do refleksji i niezbędnych zmian.
Przypomnijmy, czym w istocie są nakłady na wartości niematerialne i prawne. Zaliczają się do nich m.in. licencje czy koncesje lub prawa do wynalazków i patentów. Dla firmy chcącej się rozwijać i podnosić swoją produktywność i innowacyjność to wydatki o kluczowym charakterze. Zgodnie z konsultowanym projektem firma nie będzie ich jednak mogła zaliczyć do inwestycji. Jeśli zatem wyłącznie takie nakłady na rozwój planowałaby ponieść, estoński CIT byłby dla niej niedostępny.

Ogólnie rzecz ujmując z tego typu wydatkami nie było ostatnio w Polsce najlepiej. Jeszcze w 2016 roku wyniosły one ponad 20 mld zł, by w 2019 zmaleć do 11 mld – takie dane są podawane przez GUS dla firm zatrudniających więcej niż 9 osób. To spadek o niemal połowę. Po wprowadzeniu estońskiego CIT-u w proponowanej przez resort finansów formie nie wydaje się, aby ta sytuacja uległa znaczącej poprawie.

INNE Z TEJ KATEGORII

Amerykańska skarbówka zatrudni tysiące nowych poborców podatków

Amerykański urząd podatkowy szuka prawie 4 tysięcy osób, które będą tropić nieprawidłowości w regulowaniu należności wobec fiskusa wśród najbogatszych mieszkańców kraju.
2 MIN CZYTANIA

Unia znalazła sposób na to, by mieć nowe źródło dochodu

Komisja Europejska przygotowała przepisy, które pozwolą na zasilenie unijnego budżetu dodatkowymi środkami od państw członkowskich, w których swoje siedziby mają międzynarodowe korporacje.
< 1 MIN CZYTANIA

Krótszy tydzień pracy może dać firmom sporo korzyści [WYWIAD]

Wiele firm na świecie, ale również w Polsce testuje krótszy, np. czterodniowy tydzień pracy. W większości przypadków takie eksperymenty dają bardzo pozytywne rezultaty, korzystne i dla pracodawców, i pracowników – mówi w rozmowie z nami Jarosław Sobkowiak, prezes zarządu BDO Advisory.
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

RAPORT: Banki centralne wobec podwyższonej inflacji

Patrząc na wskaźnik inflacji, można odnieść wrażenie, że jakaś maszyna przeniosła nas o kilka dekad do tyłu. Polski odczyt dynamiki cen jest najwyższy od 20 lat, inflacja konsumencka w Stanach Zjednoczonych osiągnęła poziom niewidziany tam od ponad trzech dekad. Podobnie jest w strefie euro. Niemcy mają inflację porównywalną z tą z początku lat 90. Dziennikarze pytają ekonomistów i polityków, kiedy ceny wyhamują i wszystko wróci do normy.
11 MIN CZYTANIA

DEBATA WIDEO: Skąd ta inflacja? Odpowiadają Kluza, Liberadzki, Sokal

Nie wiesz, skąd ta inflacja? Obejrzyj naszą debatę z udziałem wybitnych ekspertów. Wiele pytań i równie dużo trafnych odpowiedzi!

Prof. Dariusz Gątarek: „Przyczyn inflacji szukałbym poza Polską” [WYWIAD]

O bieżącej sytuacji gospodarczej w Polsce rozmawiamy z prof. Dariuszem Gątarkiem, światowej renomy ekonomistą zajmującym się tematyką zarządzania ryzykiem i wyceną pochodnych instrumentów finansowych. Byłym doradcą prezesa NBP Sławomira Skrzypka.
5 MIN CZYTANIA