Ministrowie ds. gospodarki i finansów strefy euro i pozostałych krajów Unii Europejskiej na dzisiejszym spotkaniu Eurogrupy odbyli rozmowy na temat rosnącej inflacji, ze szczególnym uwzględnieniem cen energii.

niemiecki programu skupu aktywów - grafika wpisu
Fot. Pixabay

Istotnym zagadnieniem była też rewizja europejskich zasad dyscypliny budżetowej, tak aby pogodzić konieczność redukcji długu publicznego z milionowymi inwestycjami, których wymagać będzie transformacja energetyczna.

Zgodnie z postanowieniami Paktu Stabilności i wzrostu wynikającymi z Traktatu z Maastricht, kraje członkowskie UE zobowiązały się utrzymywać swój deficyt sektora publicznego oraz dług publiczny w określonych granicach: deficyt sektora publicznego nie może przekraczać 3 proc. PKB, a dług publiczny – 60 proc. PKB. Jeśli progi te zostaną przekroczone, to może zostać wszczęta tak zwana procedura nadmiernego deficytu.

Pandemia COVID-19 spowodowała, że Komisja Europejska w marcu 2020 roku zawiesiła procedurę nadmiernego deficytu,  aby umożliwić państwom członkowskim na skuteczną walkę z kryzysem, jednocześnie wskazując jako termin powrotu do postanowień Paktu Stabilności rok 2023.

Tymczasem, jak podaje hiszpański dziennik ekonomiczny „Expansion”, intencją niektórych państw eurostrefy (m.in. Hiszpanii, Portugalii i Grecji) jest przeforsowanie nowych zasad w sprawie dyscypliny budżetowej przed 2023 r., czyli zanim zostaną one wznowione.

Zdaniem przedstawicieli państw, które opowiadają się za zamianami, należy zastanowić się, czy „zawieszone regulacje” są odpowiednie dla sytuacji ekonomicznej wielu unijnych gospodarek, wskazując, że wydatki publiczne w związku z kryzysem zdrowotnym i gospodarczym zwiększyły dług publiczny krajów i istnieją wątpliwości, czy po pandemii dług ten można zmniejszyć w tempie wymaganym przez zawieszone przepisy. Innym argumentem używanym w dyskusji jest fakt, że wyzwania, przed którymi stały państwa Unii przed pandemią, nie zniknęły, zaś kolejne lockdowny tylko pogłębiły już występujące problemy.

Przeciwnym jakimkolwiek zmianom są m.in. Holandia i Austria, podkreślając, że aktualne regulacje dają dostateczną elastyczność gospodarkom europejskim w ramach tak zwanej równowagi makroekonomicznej.

Eurogrupa będzie pierwszą okazją dla ministrów poszczególnych krajów członkowskich do oficjalnego zajęcia stanowiska w sprawie.