Były premier Francji Francois Fillon dołączył do zarządu kolejnej rosyjskiej firmy z sektora naftowego.

Tym razem jego nazwisko pojawiło się na liście członków zarządu firmy Sibur, w skład którego wchodzą oligarchowie powiązani z Władimirem Putinem. Kilka miesięcy wcześniej były premier wszedł do władz państwowego rosyjskiego przedsiębiorstwa naftowego Zaroubejneft.

Francois Fillon był szefem francuskiego rządu w latach 2007-2012. W 2017 roku startował w wyborach prezydenckich, gdzie zajął trzecie miejsce – za Emmanuelem Macronem i Mariną Le Pen i nie wszedł do drugiej tury. Podczas kampanii wybuchła afera związana z fikcyjnym zatrudnianiem i opłaceniem żony na stanowisku jego asystentki. W 2020 został nieprawomocnie skazany za te nieprawidłowości na więzienie w zawieszeniu i dziesięć lat pozbawienia możliwości pełnienia funkcji publicznych. Odwołał się od tego wyroku, a kolejne orzeczenie ma zapaść w najbliższych miesiącach.

Rosja jest atrakcyjnym miejscem pracy także dla innych ważnych polityków z unijnych krajów. Były kanclerz Niemiec Gerhard Schröder zawarł z Rosją umowę na budowę rury Nord Stream. Niewiele później, po opuszczeniu stanowiska w rządzie RFN, został szefem rady nadzorczej konsorcjum realizującego gazociąg. Od 2017 roku zasiada w radzie dyrektorów rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft. Jest w niej razem z Kariną Kneissl, która w latach 2017-2019 pełniła funkcję szefowej austriackiej dyplomacji. W 2018 roku jednym z gości na jej weselu był Władimir Putin.

politico.eu