Od kilku miesięcy państwa na całym świecie z różnym skutkiem manewrują “przeciwwirusowymi” ograniczeniami; od łagodnych w Szwecji do bardzo drakońskich w australijskim stanie Victoria. W Europie na zmianę wprowadza się i luzuje kolejne nakazy i zakazy w różnych dziedzinach życia i gospodarki – kilka branż jest już szczególnie poszkodowanych w tej batalii z covidem.

Nie umknęło naszej uwadze opracowanie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), porównujące zastosowane przez 10 europejskich krajów restrykcje, które mają oddalić koronawirusowe zagrożenie. Starannej analizie poddano funkcjonowanie szkół, sklepów, usług, hoteli, gastronomii oraz sektora kultury.

Kultura i gastronomia

W opinii ekspertów ZPP, najbardziej ucierpiał i ucierpi sektor szeroko pojętej kultury – 7 spośród 10 badanych krajów całkowicie zabroniło działalności kin, muzeów, teatrów, bibliotek itp. Pozostałe wprowadziły wyraźne restrykcje. Znacznym ograniczeniom poddana jest gastronomia – 8 z 10 badanych krajów pozwala sprzedawać dania jedynie na wynos.

Edukacja

Najbardziej restrykcyjny jest w tym obszarze rząd Austrii – tam wszystkie szkoły są oficjalnie zamknięte; z jednoczesnym zapewnieniem starannej pomocy publicznej państwa przy opiece nad dziećmi. Podobnie jest też w Polsce. W naszym kraju względnie normalnie funkcjonują jedynie przedszkola.
W Czechach działają „po staremu” tylko najniższe klasy szkół podstawowych. Włochy i Belgia mają mieszany system nauczania (czyli hybrydowy – zdalny i tradycyjny jednocześnie). Całkowicie otwarte są natomiast szkoły w Niemczech, Holandii i Wielkiej Brytanii.

Popyt na towary

We Francji, w Belgii, w Czechach, w Wielkiej Brytanii oraz w tzw. regionach średniego i wysokiego ryzyka we Włoszech, w stacjonarny sposób można kupić wyłącznie towary pierwszej potrzeby. W Hiszpanii, Holandii i w Niemczech oraz w regionach tzw. niskiego ryzyka we Włoszech, działalność gospodarcza podlega jedynie reżimowi sanitarnemu, a firmy prosperują bez żadnych państwowych obostrzeń.

Sektor usług

We wszystkich, analizowanych 10 krajach, wprowadzono restrykcje dotykające sektora usług. Szczególnie tych jego obszarów, które wymagają bezpośredniego kontaktu z klientem; czyli fryzjerstwa, salonów urody i fitness itp. W połowie krajów usługi te zostały całkowicie zamrożone. Polska przyjęła tu zasadę hybrydową – salony fryzjerskie i kosmetyczne pozostają otwarte, z drugiej jednak strony znacząco ograniczono działalność sektora fitness i sportów wodnych.

Autorzy opracowania ZPP uważają przy tym, że „wprowadzone w Polsce restrykcje są relatywnie łagodne”. Jednym z argumentów za tym przemawiających ma być to, że Polska, w przeciwieństwie do siedmiu innych państw europejskich, nie ma godziny policyjnej, ani zakazu ograniczenia przemieszczania się. Czy jednak, biorąc pod uwagę kontekst, jest to aby właściwy argument? Pozostawiamy to refleksji czytelnika…

Warto spojrzeć na załączoną niżej infografikę, gdzie znajdziemy wyczerpujące temat informacje. Dobrym uzupełnieniem obrazu sytuacji jest też artykuł: https://fpg24.pl/szwedzka-strategia-no-lockdown-kontra-reszta-swiata/.