fbpx
sobota, 22 czerwca, 2024
Strona głównaHistoriaFatima, słowacki biskup „od zadań specjalnych” i katastrofa w Siewieromorsku

Fatima, słowacki biskup „od zadań specjalnych” i katastrofa w Siewieromorsku

13 maja 1984 r. w bazie Floty Północnej w Siewieromorsku doszło do serii wybuchów arsenału wojennego ZSRR. Fatimolodzy łączą to wydarzenie z zawierzeniem Rosji i świata Maryi dokonanym przez Jana Pawła II kilka miesięcy wcześniej. Ważną rolę w tej historii odegrał biskup „od zadań specjalnych”.

Wielkim orędownikiem objawień w Fatimie (od 13 maja 1917 r.) był słowacki biskup Paweł Hnilica. To jemu udało się na Kremlu odprawić „konspiracyjną” Mszę św. na dzień przed poświęceniem (w formie aktu zawierzenia) przez Jana Pawła II Rosji i świata Niepokalanemu Sercu Maryi w marcu 1984 r. Kilka miesięcy po tym wydarzeniu w tajnej radzieckiej bazie w Siewieromorsku doszło do wybuchów, które pozbawiły ZSRR niemal połowy arsenału. Według wielu ekspertów wojskowości utrata przez radziecką armię tak wielkiej liczby rakiet i pocisków pozbawiła Imperium Zła możliwości zaatakowania Zachodu.

Niniejszą historię pierwszy raz usłyszałem w Wiedniu od księdza Leo Maasburgera, towarzysza niebezpiecznej wyprawy biskupa Pawła Hnilicy do Moskwy. Biskup Hnilica znał zamiar papieża zawierzenia Rosji Maryi – tak jak zażyczyła sobie tego w Fatimie w roku 1917. Przez kilkadziesiąt lat od objawień żaden z papieży nie wypełnił jednak tego życzenia. Jan Paweł II postanowił je spełnić po tym, jak 13 maja 1981 r. cudem uniknął śmierci po nieudanym zamachu Ali Agcy. Turecki zamachowiec miał strzelić do papieża nie tylko tego samego dnia, w którym przypadła rocznica objawień w Fatimie, ale nawet o tej samie godzinie i minucie.

W orędziu fatimskim Matka Boża życzyła sobie, by papież zawierzył Rosję w łączności ze wszystkimi biskupami świata. Sęk w tym, że takiego biskupa nie miał Związek Radziecki. Ale znalazł się na to sposób: papież wyświęcił Hnilicę na biskupa całego obszaru komunistycznego, a więc i ZSRR. 25 marca 1984 r. Jan Paweł II miał odczytać w Watykanie treść zawierzenia w łączności z biskupami świata. Biskup Hnilica – nazywany biskupem od zadań specjalnych – podjął się specjalnej misji…

Konspiracyjna Msza św. na Kremlu

22 marca 1984 r. słowacki duchowny razem z księdzem Leo Maasburgerem przylecieli do Moskwy. Nie było to łatwe zadanie. Hnilica wiedział, że radzieckie władze nie są przychylne katolickim duchownym – zwłaszcza takim, którzy przybywają z Watykanu. Postanowił więc użyć fortelu. Hnilica będąc w Kalkucie u Matki Teresy postanowił w konsulacie radzieckim wystarać się o kilkudniową wizę do Moskwy. Liczył na to, że tamtejsi radzieccy urzędnicy nie zorientują się kim jest i wydadzą mu (i jego współpracownikowi ks. Leo Maasburgerowi) wizę tranzytową – i tak się stało.

24 marca 1984 r., po kilku dniach pobytu w Moskwie (a na dzień przed wylotem do Rzymu) biskupowi Hnilicy i ks. Maasburgrowi udało się dołączyć do grupy dyplomatów zwiedzających Kreml. Słowacki duchowny miał ze sobą wszystko, co było potrzebne do odprawienia Mszy św. oraz gazetę „L’Osservatore Romano” z tekstem zawierzenia, które następnego dnia w Watykanie uroczyście miał odczytać papież.

Hnilica i Maasburger zwiedzili Sobór Archangielski, Sobór Zwiastowania po czym skierowali swe kroki do kościoła św. Michała. Duchowni mieli pewien plan. Przed ołtarzem, za „parawanem” z gazety „Prawda” oraz udając robienie zdjęć odprawili Mszę św., a Hnilica odczytał z „L’Osservatore Romano” tekst zawierzenia – watykańska gazeta była schowana w radzieckiej „Prawdzie”.
– Chyba po raz pierwszy w „Prawdzie” była prawda – wspominał te wydarzenia ks. Maasburger. Następnego dnia rano duchowni polecieli do Rzymu i znaleźli się na placu św. Piotra na chwilę przed odczytaniem aktu zawierzenia. Po uroczystościach biskup Hnilica zrelacjonował wzruszonemu papieżowi wykonanie zadania.

Niedopałek papierosa ratuje świat przed wojną?

Niespełna trzy miesiące później w magazynach radzieckiej Floty Północnej w Siewieromorsku koło Murmańska wybuchł pożar, który zapoczątkował serię detonacji. Rosjanie stracili większość zmagazynowanej amunicji i rakiet. Przyczyna pożaru do dzisiaj pozostaje niewyjaśniona, ale śledczy przyjęli za najbardziej prawdopodobne, iż pożar spowodował niedopałek papierosa rzucony przez jednego z marynarzy.

Dzisiaj wiadomo już, że ZSRR – nie wytrzymując wyścigu zbrojeń narzuconego przez Reagana – szykował prewencyjną wojnę atomową. Asem w rękawie Rosjan miała być Flota Północna: statki podwodne wyposażone w rakiety ziemia-powietrze i głowice nuklearne. Tyle że po serii wybuchów, które trwały nieprzerwanie 5 dni (do 18 maja) Imperium Zła miało już starte kły – Flota Północna okazała się być bezbronną. Większość fatimologów nie ma dzisiaj wątpliwości, że po zawierzeniu Rosji i świata Niepokalanemu Sercu Maryi Opatrzność uratowała świat przed wojną atomową.

Według wielu świadków Matka Boża interweniowała też w Moskwie podczas puczu Janajewa, o czym w poniższej relacji:

 

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA

Konstytucja 3 Maja nie była pierwszą w Europie? Wzorowała się na konstytucji Rzeczypospoliej Pawłowskiej

4 kwietnia 1791 roku, miesiąc przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję (położonej na Wileńszczyźnie) Rzeczypospolitej Pawłowskiej – miniaturowej chłopskiej republiki założonej przez ks. Pawła Ksawerego Brzostowskiego. Ten wizjoner jako pierwszy w Europie ustanowił prawa znoszące pańszczyznę, nadające wolność osobistą oraz formę samorządu.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Wiślana Procesja Eucharystyczna w Czerwińsku nad Wisłą

Długi weekend związany ze Świętem Bożego Ciała sprzyja poznawaniu mało znanych zakątków naszego kraju. Z pewnością warto odwiedzić Czerwińsk nad Wisłą, gdzie odbywa się jedyna w Polsce Wiślana Procesja Eucharystyczna. Przy okazji można poznać wiele tajemnic związanych z pięknym czerwińskim klasztorem położonym nad brzegiem Wisły.
5 MIN CZYTANIA

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA