Władze w Helsinkach poszły śladem Warszawy i postanowiły wzmocnić swoje siły powietrzne amerykańskimi myśliwcami wielozadaniowymi.

Finlandia chce nabyć 64 maszyny wyprodukowane przez koncern Lockheed Martin za 8,4 miliarda euro. Zastąpią one starzejące się F-18. Oferta ta wygrała z propozycjami szwedzkiego Saaba amerykańskiego Boeinga, francuskiego Dassault i brytyjskiego BAE System, które rywalizowały o ten kontrakt od 2015 roku.

W kwocie transakcji ma się znaleźć zarówno zakup myśliwców, jak i uzbrojenia oraz kosztów serwisu do 2030 roku. Budowa hangarów i pozostałej infrastruktury pochłonie kolejne 777 miliony euro. F-35 mają być wprowadzane do służby od 2027 roku.

Minister obrony Finlandii Antti Kaikkonen przyznaje, że biorąc pod uwagę osiągi, to F-35 najlepiej spełnia potrzeby jego kraju.

Finlandia jest 14 państwem świata, które decyduje się na zakup amerykańskich maszyn. Ma to być też element cementujący współpracę z najbliższymi sojusznikami, czyli właśnie USA oraz Norwegią.

Chociaż Finlandia nie należy do NATO to blisko kooperuje wojskowo z innymi krajami skandynawskimi, które są uczestnikami paktu.

reuters.com

Poprzedni artykułBig Pharma manipuluje systemem patentowym?
Następny artykułMFW ma rady dla Polski