444 mln euro, czyli ok. 2,5 mld złotych nowych kredytów dla MŚP, udzielanych na preferencyjnych warunkach utrzyma wiele firm przy życiu. Gwarantem pożyczek jest Europejski Fundusz Gwarancyjny (EFG), dzięki któremu mają one preferencyjny charakter. Antyinflacyjne pożyczki dla firm mogą okazać się jednak niekorzystne dla gospodarki.

Raten-Kauf/Pixabay

Podwyżki cen mediów – szczególnie energii elektrycznej – uderzają w firmy. Oferowana jest więc im pomoc w przetrwaniu i rozwoju. Małe i średnie przedsiębiorstwa mogą wesprzeć się teraz pożyczką antyinflacyjną zaciągając, na preferencyjnych warunkach, dług o wartości od 800 tys. do nawet 10 mln złotych. Oprocentowanie pożyczek ma być niższe niż rynkowe. Ostateczna wysokość pożyczki jest ustalana indywidualnie, w zależności od branży, w której działa przedsiębiorca, jego sytuacji finansowej oraz perspektyw rozwoju.

– Pożyczka antyinflacyjna z gwarancją EFG pomoże firmom rozwijać się w trakcie rosnącej inflacji – przekonuje Paweł Kolczyński, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP).

Spłata nawet przez dziesięć lat

Pożyczka z gwarancją EFG jest dedykowana małym i średnim przedsiębiorcom. Ma mieć okres spłaty wykraczający poza dotychczasowe standardy bankowe przy wspieraniu inwestycji. Okres finansowania wyniesie do 48 miesięcy dla pożyczek obrotowych – czyli przeznaczonych na bieżącą działalność przedsiębiorcy, ale już nawet do 120 miesięcy (10 lat) dla pożyczek inwestycyjnych przeznaczonych na sfinalizowanie inwestycji. Spłata odbywać się będzie w równych ratach kapitałowych. Istnieje też możliwość karencji spłaty kapitału.

Pożyczki te są atrakcyjniejsze od „zwykłych” rynkowych, bo ich zabezpieczeniem nie jest hipoteka czy zastaw rejestrowy, ale w 70 proc. gwarancja Europejskiego Funduszu Gwarancyjnego. Opłatę za udzielenie tej gwarancji (w wysokości 0,2 proc. jej wartości) ponosi ARP.

Jeśli przedsiębiorca złoży wniosek do końca marca 2022 roku, otrzyma pożyczkę bez prowizji.

Pomaganie firmom zombie

W swojej błyskotliwej pracy z 2020 roku pt. „Zombie Credit and (Dis-)Inflation: Evidence from Europe” (Kredyt dla firm-zombie i (dez)inflacja: dowody z Europy) autorzy: Viral V. Acharya, Matteo Crosignani, Tim Eisert oraz Christian Eufinger badali wpływ pomocy publicznej udzielanej firmom europejskim oraz japońskim w warunkach panującej wówczas presji deflacyjnej na gospodarkę. Ich zdaniem szczodra polityka banków centralnych oraz tzw. pożyczki zombie – czyli tanie kredyty dla firm, udzielane w warunkach kryzysu – zaburzyły rynkowe mechanizmy funkcjonowania przedsiębiorstw. Wiele firm, które powinny upaść, mogło dzięki nim działać dalej, co prowadziło do „zombifikacji” gospodarki. Tani kredyt sprawiał, że sztucznie podtrzymywane przy życiu firmy zalewały rynek swoimi produktami, tworząc dodatkową presję na obniżkę cen i pogłębiając deflację.

Co jednak, gdy to samo dzieje się w warunkach wysokiej inflacji? Tu efekt może być odwrotny. Firmy zombie, wsparte przy życiu tanim kredytem, dopasują się do warunków rynkowych i będą sprzedawać drogie towary, dodatkowo jeszcze wzmacniając impuls inflacyjny. Pomagając, przez preferencyjne finansowanie, słabnącym firmom warto dostrzegać także długofalowe, makroekonomiczne skutki takiego działania.

Poprzedni artykułRPP chce przeglądu strategii polityki pieniężnej
Następny artykułChiny o „wspólnym dobrobycie” na Światowym Forum Ekonomicznym