Ministerstwo Finansów powołało do życia Forum Akcyzowe. Jego formuła miała wypracować rozwiązania, które sprawią, że rynek tytoniowy w Polsce będzie wreszcie kształtowany w oparciu o decyzje racjonalne. W teorii samo Forum przysłużyć się miało także poprawie sytuacji polskich plantatorów tytoniu, czyli znacznej grupy przedstawicieli sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Tyle że kształt, jaki przybrały grupy robocze, uniemożliwia prowadzenie prac innych niż tylko na korzyść jednego koncernu tytoniowego.

fot. Wikipedia

Czym jest Forum Akcyzowe?

Nadrzędnym celem Forum Akcyzowego jest stworzenie szeregu rekomendacji prawnych, które w szczególnym stopniu Ministerstwo Finansów brać ma pod uwagę przy wypracowywaniu kształtu podatku akcyzowego na wyroby tytoniowe, nowatorskie wyroby tytoniowe, płyny do e-papierosów orasz susz tytoniowy.

W tym celu – w zależności od zakresu tematycznego – Forum podzielone zostało na cztery 10-osobowe grupy robocze, które budować mieli niezależni eksperci, przedsiębiorcy z sektora MŚP i przedstawiciele najważniejszych na rynku graczy. Tak się jednak nie stało.

Czy to żart?

Nie, to nie żart. Mowa o formie uzyskania prawa do czynnego udziału w pracach grup. Departament Podatku Akcyzowego w Ministerstwie Finansów wymyślił, że najlepszą formą zapisów do maleńkich grup roboczych będzie aplikowanie przez specjalnie wygenerowane przez resort okno do logowania. Wszystko odbywać się miało zgodnie z metodą „kto pierwszy, ten lepszy”. Nieważne, że taki sposób wyłonienia członków grup roboczych jest niezgodny z zarządzeniem Ministra Finansów z dnia 14 maja 2021 r. w sprawie Forum Akcyzowego, zgodnie z którym to Przewodniczący Forum wskazuje uczestników Forum biorących udział w pracach grupy roboczej, uwzględniając równą reprezentację różnych środowisk uczestniczących w pracach Forum.

Czy ministerstwo stało się ofiarą ataku hackerskiego? Czy jeden z koncernów tytoniowych posługiwał się sprytnymi informatycznymi sztuczkami? Czy ktoś z pracowników resortu finansów wykazał się złą wolą? Tego nie wiadomo. Wiadomo jednak, że skład grup, które tworzyć będą rekomendacje względem podatku akcyzowego dla Ministerstwa Finansów, szczelnie wypełniły osoby związane pośrednio lub bezpośrednio z jednym tylko koncernem obecnym na polskim rynku. Mało? W składzie grup w zasadzie nie znaleźli się przedstawiciele małych i średnich przedsiębiorstw, a to przecież o racjonalizację przepisów względem tych osób miało w założeniach bić się Forum Akcyzowe.

Można – naturalnie – doszukiwać się tu rozstrzygnięć, za którymi stał ślepy los. Ale czy wówczas formularz rejestracyjny byłby otwarty zaledwie… kilkanaście sekund? Czy wówczas tak rozkładałyby się akcenty w grupach? Można także domniemywać – zostawiając z boku stereotypy – że seniorzy przeprowadzili procedurą logowania znacznie szybciej niż trzydziestolatkowie. Wszystko można, tylko po co?

Po co tworzyć grupy, których członkowie „spijają sobie z dziubków”? To obraz nędzy i rozpaczy, z którym resort finansów powinien jak najszybciej zrobić porządek. Leży to bowiem w ich wizerunkowym obowiązku.

Śmiech przez łzy

Cała sytuacja postronnym obserwatorom wydawać się może smutnym żartem. O żarcie nie może być jednak mowy, gdy uświadomimy sobie, jak patowa jest ta sytuacja dla całkiem sporej grupy polskich małych i średnich przedsiębiorców oraz plantatorów tytoniu. Nawet organizacje, które zrzeszają małych i średnich polskich graczy na krajowym rynku tytoniowym, okazały się „zbyt niereprezentatywne”, by dostąpić zaszczytu czynnego uczestnictwa w pracach.

Efektem tej kuriozalnej sytuacji, do której dojść mogło chyba tylko w Polsce, jest fakt, że rekomendacje, które finalnie trafią na biurko ministra Tadeusz Kościńskiego, będą miały zerową wartość merytoryczną. Mogą być one natomiast korzystne dla jednego z rynkowych gigantów. I tylko dla tej firmy.

Równie dobrze wyobrazić możemy sobie, że grupę roboczą decydująca o być albo nie być górników tworzą wyłącznie aktywiści Greenpeace, a o przyszłości 5G decydują eksperci z foliowymi kaskami na głowach.

Sytuacja jest żałosna także w kontekście zapewnień rządu dotyczących tego, że o małych i średnich przedsiębiorców ktoś zacznie wreszcie dbać. Oddać należy, że sam rzecznik MŚP Adam Abramowicz interweniował w sprawie, ale na jego apele głuche pozostaje Ministerstwo Finansów, które w tej sprawie ma przecież decydujący głos. Na nic zdały się także pisma kierowane do resortu przez przedsiębiorców, pominięte firmy, przedstawicieli sektora NGO i licznych ekspertów.

Cóż, pozostaje czekać na odpowiedź resortu finansów, które poproszone zostało o upublicznienie danych czasowych dotyczących logowania do grup. Pytanie, czy realnie możemy liczyć na to, że te dane ujrzą jednak światło dzienne…