Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) podsumowała 2022 r. w polskiej gospodarce i przedstawiła swoje prognozy rok obecny. W opinii ekspertów FPP przedsiębiorcy będą zmagać się z ograniczeniami w dostępie do finansowania i wypychaniem prywatnego biznesu z rynku przez sektor publiczny. Poważnym wyzwaniem będzie też zastój w budownictwie i wzrost szarej strefy, szansą zaś – udział polskich firm w odbudowie zniszczeń na Ukrainie.

FPP prognozuje, że w tym roku przedsiębiorcy mogą znaleźć się w kleszczach wysokich cen energii i zmniejszonego popytu. W szczególności zagraża to mikro i małym przedsiębiorstwom. Bezpieczni nie mogą się czuć także średni i duzi przedsiębiorcy, spotkający się ze słabnącym popytem i konkurencją zagraniczną. Kłopoty mniejszych firm przełożą się z kolei na cały łańcuch kooperantów, którzy utracą zamówienia i będą mieli poważny kłopot ze znalezieniem alternatywnych partnerów.

Ograniczenia w dostępie do finansowania

Przedsiębiorcy muszą liczyć się z tym, że 2023 r. będzie czasem, kiedy pozyskanie finansowania, choćby w formie kredytu, będzie znacznie trudniejsze niż w ubiegłych latach. Wynika to nie tylko z najwyższego od dwudziestu lat poziomu stóp procentowych, ale także trudnej sytuacji sektora bankowego. W tych warunkach przedsiębiorcy częściej będą musieli sięgać po instrumenty związane z gwarancjami kredytowymi.

Waloryzacja przy zamówieniach publicznych

W prawie zamówień publicznych nadal brakuje skutecznego mechanizmu zapewniającego uczciwą waloryzację wynagrodzeń wykonawców. Obowiązująca ustawa wprawdzie zawiera przepisy dotyczące waloryzacji, ale ostatnie lata pokazały, że są one niewystarczające. Zdaniem ekspertów FPP przepisy ustawy należy tak zmienić, aby nie obciążać całym ciężarem wzrostu kosztów jedynie wykonawców.

W zamówieniach publicznych zbyt duże znaczenie odgrywają pozacenowe kryteria ofert, w szczególności kryteria nie dające możliwości rzeczywistego i konkurencyjnego porównania ofert. Dlatego potrzebna jest modyfikacja przepisów, która sprawi, że pozacenowe kryteria ofert będą pełniły właściwą rolę, zapewniając wybór o najlepszym stosunku ceny do jakości.

 Wypychanie prywatnego biznesu z rynku

Coraz większym problemem polskiej gospodarki jest rosnący sektor publiczny. Wypychanie z rynku przedsiębiorstw prywatnych jest szkodliwe nie tylko dla nich samych, ale także dla całej gospodarki i konsumentów. W przeciwieństwie do firm prywatnych podmioty publiczne mogą często liczyć na szczególne traktowanie, nawet jeżeli nie są beneficjentami legalnej pomocy publicznej.
Wykorzystując łatwiejszy dostęp do władz i innych przedsiębiorstw publicznych (jako dostawców albo klientów) funkcjonują na lepszych warunkach konkurencyjnych niż ich konkurenci prywatni. To powinno się zmienić.

Zastój w budownictwie: czy Ukraina jest szansą?

Sektor budowlany mierzy się obecnie z bardzo poważnymi wyzwaniami związanymi z załamaniem popytu na rynku mieszkaniowym (spadek liczby udzielanych kredytów mieszkaniowych o trzy czwarte), jak również z zahamowaniem inwestycyjnym firm, samorządów i budżetu centralnego. Aby utrzymać i wykorzystać zamrożony potencjał polskiego sektora budowlanego w czasie tych przejściowych trudności, doskonałą okazję stanowi zaangażowanie się polskich firm w odbudowę Ukrainy po zakończeniu działań wojennych.

Niezbędne są jednak działania w sferze dyplomacji gospodarczej, podtrzymywanie i rozwój kontaktów biznesowych z kluczowymi partnerami oraz budowa systemu wsparcia polskich przedsiębiorców działających w Ukrainie, w tym uruchomienie m.in. gwarancji kredytowych.

Konieczne jest odblokowanie OZE

W roku 2022 niestety niewiele zrobiono w kierunku odblokowania potencjału OZE, które zapewniając energię pozwalają oszczędzić kosztowny i deficytowy węgiel. W 2023 r. jest więc wiele do zrobienia, by regulacyjnie uwolnić OZE i pozwolić na realizację inwestycji, które za kilkanaście miesięcy powinny w istotny sposób ułatwić trudną sytuację na polskim rynku energii. Bez tych zmian Polska jest strukturalnie skazana na wyższe ceny i ograniczoną dostępność OZE, co z kolei będzie podważało konkurencyjność działających w Polsce firm, utrudniało im eksport i zagrozi miejscom pracy.

Krajowy System e-Fakturowania (KSeF)

Już przyszły rok będzie okresem wdrażania na pełną skalę Krajowego Systemu e-Fakturowania, który od 2024 r. ma stać się obligatoryjny dla wszystkich firm. Im wcześniej firmy rozpoczną przygotowania do adaptacji w tym systemie, tym sprawniejszy i mniej kłopotliwy będzie sam proces dostosowywania się.

Zmiany na rynku pracy

W 2023 r. wchodzą w życie nie tylko nowe przepisy dotyczące pracy zdalnej i badania trzeźwości pracowników, ale prawdopodobnie także zmiany zrównujące umowy bezterminowe z terminowymi (te drugie trzeba będzie uzasadniać przy wypowiadaniu i konsultować ze związkami zawodowymi) oraz dodatkowe uprawnienia pracownicze wynikające z tzw. dyrektywy work-life balance (urlop opiekuńczy, wolne z powodu siły wyższej, elastyczna organizacja pracy dla rodziców dzieci poniżej ośmiu lat, większa ochrona dla rodziców) oraz obowiązki wynikające z unijnej dyrektywy o przejrzystych i przewidywalnych warunkach pracy (prawo pracownika do niezbędnych, bezpłatnych szkoleń, prawo do równoległego zatrudnienia, prawo do wnioskowania o bezpieczniejszą formę zatrudnienia).

– Wszystkie te regulacje będą wymagały od pracodawców odpowiedniego dostosowania się i realizacji szeregu nowych obowiązków – podkreśla Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich (FPP).

Konieczne jest ograniczenie nadużywania umów-zleceń. Należy rozszerzać stosowanie takich form opodatkowania, które pozwalają na rozliczanie kosztów uzyskania przychodów – tylko w ten sposób możliwe jest zachowanie nienaruszonego łańcuchu fakturowania.

Generalnie, odnosząc się do wszystkich spodziewanych wyzwań: państwo powinno działać w sposób proaktywny, przeciwdziałając powstawaniu problemów, zamiast wkraczać do działania dopiero wtedy, gdy problemy urastają już do problemów systemowych.

Poprzedni artykułCo wykańcza małe sklepy?
Następny artykułKonfederacja nie odpuszcza Facebookowi