NULL

Tajemnica tego wyniku tkwić może w reformach podatkowych, na jakie zdecydowano się nad Sekwaną w ostatnich latach. Szczególnie zaś chodzi tutaj o cięcia dotyczące opodatkowania przedsiębiorstw. Dotąd bowiem Francja słynęła z dotkliwych obciążeń daninami publicznymi, które wyraźnie hamowały rodzime przedsiębiorstwa. Teraz jednak polityka podatkowa ma być łagodniejsza dla firm i bardziej nastawiona na wspieranie inwestycji.

W dalszym ciągu francuskiej gospodarce ciążę bardzo wysokie wydatki publiczne, stanowiące niemal 3/5 tamtejszego PKB. Dla porównania w Niemczech mają one 45 – procentowy udział w produkcie krajowym brutto. Euforyczne nastroje studzi także wciąż wysokie bezrobocie, z jakim zmaga się francuski rynek pracy. Niemal trzykrotnie wyższe od tego nad Renem. Dodatkowo kraj ma poważne trudności z trzymaniem w ryzach zadłużenia publicznego, sięga ono tam 100 proc. PKB i jest jednym z najwyższych w całej Unii Europejskiej. Francuzom sprzyja natomiast luźna polityka pieniężna Europejskiego Banku Centralnego, dzięki niskim stopom procentowym łatwiej finansować zarówno konsumpcję jak i inwestycje. Pytanie jednak co się stanie, gdy EBC zacznie podnosić koszt pieniądza. Na to na razie się nie zanosi, nie zmienia to jednak faktu, że luźna polityka pieniężna prędzej czy później się skończy.

DL/KG/Bloomberg