fbpx
wtorek, 18 czerwca, 2024
Strona głównaBiznesFrancuski sektor MŚP działający w branży tekstylnej czuje się oszukany przez rząd

Francuski sektor MŚP działający w branży tekstylnej czuje się oszukany przez rząd

W regionie Owernia-Rodan-Alpy 45 firm tekstylnych zorganizowało się w celu produkcji masek wielokrotnego użytku tygodniowo. Ale zamówienia od lokalnych społeczności i firm załamały się, a zapasy firm zaczęły rosnąć.

Firma Boldoduc przerobiła fabrykę w Lyonie, kupiła maszyny do szycia warte 200 tys. euro i zatrudniła 100 szwaczek. Inne przedsiębiorstwa, jak Porcher, Cepovett, Chamatex, Filtration czy Diatex postąpiły podobnie.

W wiodącym francuskim bastionie tekstylnym, jakim jest właśnie Owernia-Rodan-Alpy, gdzie w branży tekstylnej pracuje ponad 17 tys. pracowników, firmy z branża przerobiły maszyny i szwalnie, aby produkować 5 milionów masek tygodniowo.

– Zimny prysznic – komentuje obecną sytuację tekstylnych MŚP Pierric Chalvin z organizacji Unitex, która zrzesza przedsiębiorstwa z tego sektora. – Zamówienia od lokalnych władz i firm są niewielkie, a część jest po prostu anulowana w obliczu konkurencji importowanych produktów po niższych kosztach – zauważa.

Średnia cena produkcji lokalnej: to 3 euro za 20 sztuk. Tuzin regionalnych firm już zastanawia się, co zrobić z 450 tys. niesprzedanych masek i zapasami tkanin dla kolejnych 14 milionów.

Guillaume de Seynes, przewodniczący Komitetu Strategicznego ds. Mody i Luksusu, napisał już w tej sprawie do sekretarz stanu Agnès Pannier-Runacher z prośbą o skierowanie zamówień publicznych do francuskich firm lub udzielenie im pomocy finansowej branży.

– Nie można prosić sektor o mobilizację, a dwa miesiące później kupować maski w Wietniamie – denerwuje się Pierric Chalvin, oburzony zamówieniem Ministerstwa Gospodarki i Finansów na 10 milionów masek pochodzących z Wietnamu.

Wielu liczy wciąż na renesans francuskiej branży tekstylnej w związku z nowymi trendami spowodowanymi epidemią koronawirusa. – Mam nadzieję, że kryzys pozwoli na odbudowę francuskiego sektora tekstylnego, który produkuje materiały lepszej jakości niż te tańsze importowane – mówi nam Manon Royer zajmująca się promowaniem mody etycznej z materiałów niewytwarzanych w fabrykach azjatyckich, gdzie, jak tłumaczy, łamane są wszelkie możliwe zasady bezpieczeństwa pracy i zatrudniane są dzieci.

Przemysłowcy do produkcji masek oferowali tkaniny zatwierdzone przez Generalną Dyrekcję Uzbrojenia (DGA). Ich poliamidy i poliestry przeszły pomyślnie testy filtracyjne, jak produkty firm Alpex lub Porcher Industries. Ten ostatni produkuje milion masek tygodniowo w fabryce we Włoszech.

W obliczu odwrócenia trendu firmy pracują nad innowacjami, zrównoważonym rozwojem i designem. Firma Henitex stawia na dziecięce rozmiary i spersonalizowane maski w kolorach klubów piłkarskich. Boldoduc pracuje nad nowymi modelami „jak akcesoria modowe”. Balas Textile udoskonala bardziej miękkie i oddychające materiały, aby zachęcać do używania masek wielokrotnego użytku oraz z przetwarzalnych tkanin.

Rząd wezwał francuskich producentów tekstyliów do przestawienia się na ich produkcję w marcu. Stworzono ponad 80 prototypów masek. Branża tekstylna zwiększyła produkcję, podobnie jak przemysł kosmetyczny i chemiczny zwiększyły produkcję żelu wodno-alkoholowego ponad dziesięciokrotnie.

Branża odpowiedziała na wezwanie rządu. Właściciele marek pończoszniczych Chanteclair, Geochanvre, Lacoste Operation, Sigvaris, Thuasne w ciągu kilku tygodni rozpoczęli prace nad dostarczeniem masek ochronnych i żelu wodno-alkoholowego, aby poradzić sobie z epidemią koronawirusa. Każdego dnia we Francji jest produkowanych około pół miliona niemedycznych masek wielokrotnego użytku

Sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Agnes Pannier-Runacher ogłosiła w marcu podczas telefonicznej konferencji prasowej, że krajowa produkcja masek niemedycznych zostanie zwiększona do 480 tys. sztuk dziennie, a w kolejnych tygodniach do 2 mln dziennie. Rząd stworzył nawet platformę pośrednictwa między kupującymi a dostawcami przemysłowymi: Stopcovid19.fr. Można tam kupić surowce i zamówić żel, maski lub rękawiczki.

Na niewiele się to jednak zdało…

INNE Z TEJ KATEGORII

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Z Karen Maguire o rynku pracy i bierności zawodowej w Polsce [WYWIAD]

Polska ma 3. najniższe bezrobocie w UE, jednak prawie jedna trzecia osób w wieku produkcyjnym w naszym kraju nie pracuje. O przyczynach tego zjawiska mówi nam szefowa Wydziału Lokalnego Zatrudnienia, Umiejętności i Innowacji Społecznych w Centrum Przedsiębiorczości OECD – Karen Maguire.
7 MIN CZYTANIA