Pamiętam, jak po słynnej już wizycie prezydenta Francji w Moskwie jeden z polskich komentatorów „francuskiej wyprawy” do Rosji zadał bardzo mądre pytanie: „Dlaczego Macron uzurpuje sobie prawo do rozmowy z Władimirem Putinem w imieniu UE ?” No właśnie. Kiedy jednak przyglądniemy się francuskim interesom w Rosji nie będziemy zdziwieni, że Macron chciałby mieć możliwie dobre relacje z rosyjskim przywódcą.

Władimir Putin i Emmanuel Macron - 2018 r./fot. Wikipedia

Francja jest szóstym co do wielkości krajem zaopatrującym Rosję i drugim źródłem bezpośrednich inwestycji w tym euroazjatyckim państwie. Francja kupuje w Rosji głównie ropę i gaz, a sprzedaje głównie środki transportu, produkty chemiczne i kosmetyczne, obrabiarki, leki, a nawet produkty elektroniczne. W Rosji posiada filie aż ponad 500 francuskich firm z różnych dziedzin gospodarki, w tym 35 z 40 wielkich przedsiębiorstw paryskiego indeksu giełdowego CAC40.

Francja jest też w Rosji wiodącym zagranicznym pracodawcą zatrudniającym łącznie prawie 160 tys. pracowników i jedynym europejskim państwem (wśród 10 głównych europejskich partnerów Rosji), którego obroty handlowe wzrosły w 2021 r. do poziomu sprzed sankcji z 2014 (wymiana handlowa od 2020 r. osiągnęła pułap +46,7 proc. – 22 mld dolarów). Bilans handlowy innych europejskich państw nie jest tak korzystny.

Jednym z największych francuskich inwestorów w Rosji jest koncern Total Energies – producent paliw, który jest operatorem pola naftowego Termokarstowoje (58,89 proc. udziałów) i ma 20 proc. udziałów w polu Charjaga. Total Energies ma także 18,9 proc. udziałów w Novateku (największym, po państwowym Gazpromie, producencie gazu ziemnego), 29,73 proc. w Jamał LNG i 21,64 proc. w Arctic LNG 2.

Ogromne kwoty zainwestował też w Rosji francuski Renault – akcjonariusz większościowy spółki Avtovaz – właściciela marki Łada. Rosja to drugi rynek Renault ze sprzedażą 482 264 aut rocznie (po Francji – 521 710 aut). Renault znacznie wyprzedził niemieckie koncerny, które sprzedają w Rosji średnio 178 tys. nowych samochodów.

Z kolei francuski bank Société Générale zajmuje czołową pozycję w Rosji za pośrednictwem swojej spółki zależnej Rosbank, której udział w łącznych dochodach bankowych netto grupy wynosi około 9 proc. Pod koniec roku 2020 wartość jego zobowiązań kredytowych wynosiła 8,7 mld euro, a depozytów 10,1 mld euro.

W rozwój rosyjskiego rynku transportu kolejowego inwestuje francuski Alstom. Francuski koncern jest, obok firm z Niemiec i Włoch, jednym z głównych czynników napędzających wzrost na rynku europejskim, osiągając aż połowę przychodów grupy. Alstom inwestuje bezpośrednio w Rosji poprzez swoją spółkę zależną Transmaszholding (TMH).

Warto też odnotować, że kilka zakładów przemysłowych posiada w Rosji francuski Bonduelle. Ten koncern zainwestował także w dwa potężne zakłady produkcji rolnej – Nowotarnowskaja i Timoszewsk. Francuzi wspierają tym samym transformację żywnościową Rosjan, tj. zwiększenie udziału warzyw w codziennej diecie, którą chcą promować w Europie Wschodniej.

O Francuzach Polacy żartowali, iż czołgi mieszkańców kraju nad Sekwaną miały w roku 1940 cztery biegi: jeden do przodu i trzy do tyłu. Jednak w każdym dowcipie może tkwić ziarenko prawdy. Ostatnio szef sztabu Sił Zbrojnych Francji gen. Thierry Burkhard – najwyższy rangą oficer w armii francuskiej – zapowiedział rozlokowanie w Rumunii aż… 500 francuskich żołnierzy w ramach NATO (link). Jest to liczba odwrotnie proporcjonalna do francuskich inwestycji w Rosji.

 

Poprzedni artykułPodwójne zaliczki przeniesione do ustawy o PIT
Następny artykułProdukty z Rosji będą specjalnie oznakowane?