Odnawialne źródła energii czy technologia jądrowa ułatwią nam uniezależnienie od dostaw surowców z Rosji, zapewnią gospodarce bezpieczeństwo oraz przyczynią się do budowy suwerenności energetycznej. Liderem transformacji energetycznej będzie w kraju jeden silny koncern, który skutecznie buduje PKN ORLEN.

Fot. Jacek Sasin/Forum Polskiej Gospodarki

Bezpieczeństwo energetyczne jest nieodzownym elementem bezpieczeństwa całego państwa. Podkreślali to uczestnicy tegorocznej edycji Forum Wizja Rozwoju w Gdyni, m.in. w panelu dotyczącym wyzwań związanych z morską energetyką wiatrową, jak i w debacie poświęconej  perspektywom rozwoju energetyki jądrowej w Polsce. W obu dyskusjach wziął udział Jarosław Dybowski – Dyrektor Wykonawczy ds. Energetyki w PKN ORLEN, przybliżając strategię energetyczną całej Grupy i wyjaśniając kolejne kroki inwestycyjne.

– Nasza strategia polega na zainwestowaniu znaczących środków w najbardziej efektywne odnawialne źródła energii, czyli w morską energetykę wiatrową. Zdajemy sobie jednak sprawę, że dyspozycyjność tego źródła nie jest stała. W związku z tym chcemy stworzyć miks składający się z kilku tysięcy MW w źródłach odnawialnych wsparty elektrowniami gazowymi. Dlaczego? Bo tylko takie połączenie stanowić będzie w pełni dyspozycyjne źródło – zaznaczył Jarosław Dybowski.

Fot. Jacek Sasin/Forum Polskiej Gospodarki

Dyrektor Wykonawczy ds. Energetyki w PKN ORLEN podkreślił, że chociaż na każdym kroku mówimy o bezpieczeństwie energetycznym, nie można budować tego bezpieczeństwa w oparciu tylko i wyłącznie o OZE. One muszą współpracować albo z magazynami energii, które dziś są bardzo drogie, albo ze źródłami gazowymi, choć oczywiście trzeba sobie zdawać sprawę, że gaz to paliwo przejściowe i z roku na rok jego znaczenie będzie maleć.

W przyszłości, gdy trzeba będzie wygaszać elektrownie węglowe, konieczne będzie zastąpienie ich reaktorami jądrowymi. – Dlatego rozpoczęliśmy już współpracę związaną z inwestycjami w tzw. SMR-y (małe reaktory jądrowe), które wejdą na rynek w następnej dekadzie. Idealne lokalizacje dla tych reaktorów to byłyby te miejsce, gdzie dziś zaczynają być wyłączane bloki elektrowni węglowych. To naturalne rozwiązanie, żeby zastąpić te bloki nową technologią zeroemisyjną – dodał.

Fot. Jacek Sasin/Forum Polskiej Gospodarki

Dyrektor Dybowski podkreślił też, że tylko duża liczba inwestycji niskoemisyjnych zapewni nam sukces w procesie transformacji energetycznej. – Tworząc projekty związane z morską energetyką wiatrową, wiedzieliśmy, że nie możemy poprzestać na jednej farmie. Wykorzystując doświadczenie i wiedzę, każda następna taka inwestycja będzie realizowana z coraz większą efektywnością.  Myślę, że dokładnie taka sama filozofia przyświecać nam będzie w związku z projektami jądrowymi. Nie chcemy poprzestać na budowie jednego, czy dwóch reaktorów. Myślimy o inwestycjach na dużo większą skalę. Dlatego rozmawiając z naszymi amerykańskimi partnerami, z którymi współtworzyć będziemy projekt atomowy, w pierwszej kolejności poruszyliśmy kwestię budowy w Polsce centrum szkoleniowego. Ma to być jeden z elementów tej współpracy. Musimy zacząć od szkolenia kadr. I trzeba to robić już, bo na wdrożenie nowych technologii i zapewnienie Polsce bezpieczeństwa energetycznego nie mamy dużo czasu – podsumował Jarosław Dybowski.

Materiał powstał we współpracy z PKN ORLEN

Poprzedni artykułPrzedsiębiorcy przyjaźni seniorom
Następny artykułGrupa PZU wspiera rozwój polskiej gospodarki