Czy naprawdę nie ma innej możliwości, niż tylko obciążyć kosztami zmian w systemie podatkowym ludzi nieznacznie lepiej uposażonych, którzy w lwiej części odpowiadają za budowanie polskiej gospodarki? Jest. Wymaga on tylko odwagi.

Zaplanowane w Polskim Ładzie rozwiązania podatkowe, takie jak podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł czy progu podatkowego z 85 do 120 tys. zł, ocenić trzeba pozytywnie. Od lat eksperci wskazywali, że zarówno kwota wolna jak i próg są w naszym kraju zdecydowanie zbyt niskie. Problemem jest to, skąd wziąć pieniądze za „brakujące” środki w budżecie. Niestety, wiele wskazuje na to, że zapłacą za to ludzie, którzy „trochę lepiej” zarabiają (co wcale nie znaczy, że dużo). A zatem przedsiębiorcy, pracownicy wykwalifikowania i kadra kierownicza. Przy czym dochód, od którego trzeba się będzie składać na… planowaną przez rząd obniżkę podatków, wynieść ma około 5 tys. zł na rękę. To niezbyt wiele, trudno zatem uznać tych, którzy nie będę beneficjentami zmian, za bogaczy, którzy winni są coś reszcie społeczeństwa. A to w takich właśnie ludzi uderzy zniesienie ryczałtowej składki zdrowotnej i brak możliwości odliczania jej od podatku.

Czy zatem nie ma innej możliwości, niż tylko obciążyć kosztami zmian w systemie podatkowym ludzi nieznacznie lepiej uposażonych, którzy w lwiej części odpowiadają za budowanie polskiej gospodarki? Wydaje się, że alternatywne wyjście istnieje. Pieniędzy z podatków trzeba mianowicie szukać u kogoś innego. I tu na myśl przychodzą prawdziwi bogacze, czyli międzynarodowi giganci cyfrowi ukrywający się pod akronimem GAFA od: Google, Amazon, Facebook, Apple. Sam Facebook, według szacunków PwC, osiągnął w Polsce dochód na poziomie 600 mln zł (dane za 2017 rok).

Regułą jest, że wielkie firmy działające w branży internetowej, skutecznie unikają płacenia podatków w krajach, w których osiągają dochód. Wykorzystując różne jurysdykcje podatkowe oraz swobodę przepływu kapitału i usług, obierają rezydencją podatkową tam, gdzie zapłacą najmniej, a następnie do tego kraju transferują całość swoich zysków. W konsekwencji tracą pozostałe kraje będące faktycznym miejscem osiągnięcia dochodu.

Można jednak ten problem rozwiązać, wprowadzając podatek od przychodu, skutecznie uniemożliwiający transfer zysków do rajów podatkowych. Na taki ruch zdecydowało się już wiele europejskich państw, by wymienić Francję, Czechy, Hiszpanię i Włochy. Od dawna trwają prace w OECD nad przyjęciem wspólnej konstrukcji tej daniny. Skutecznie blokują je jednak Amerykanie. Ze Stanów Zjednoczonych pochodzą bowiem firmy, w które głównie ten ruch by uderzył. USA grożą także tym, którzy zdecydowali się na wprowadzenie podatku GAFA wprowadzeniem ceł na ich towary.

Także w Polsce dyskusja nad opodatkowaniem cyfrowych gigantów trwa, jak dotąd jednak, mimo zapowiedzi, stosowane działania legislacyjne nie miały miejsca. W efekcie polskiemu budżetowi uciekać mogą setki milionów, jeśli nie miliardy złotych rocznie. Nie są to sumy, które w całości umożliwiłby pokrycie kosztów zmian dotyczących kwoty wolnej czy nowego progu, niemniej dawałby pewną przestrzeń do złagodzenia niektórych rozwiązań, jak np. wprowadzenie limitu wysokości składki zdrowotnej pobieranej od przedsiębiorców czy objęcie kwotą wolną wszystkich podatników.

Dyskusja nad Polskim Ładem trwa, dokument ten zaś wciąż wymaga dopracowania i uszczegółowienia. To właśnie opodatkowanie wielkich korporacji powinno być jednym z istotnych elementów tej debaty. Jeśli już bowiem sięgać do kieszeni, to do tych naprawę głębokich.