Z powodu pandemicznych obostrzeń rozciągają się w czasie niektóre działania związane z upowszechnianiem wiedzy o nowym, obowiązującym od początku tego roku, Prawem zamówień publicznych. Na swojej stronie internetowej Urząd Zamówień Publicznych udostępnił wszelkie informacje oraz bazę odpowiedzi na najczęściej zadawane na ten temat pytania.

fot. Urząd Zamówień Publicznych/materiały prasowe

Z Hubertem Nowakiem, prezesem Urzędu Zamówień Publicznych, rozmawiamy o zmianach, jakie przedsiębiorcom – szczególnie tym z sektora MŚP – niesie nowe, od dawna wyczekiwane Prawo zamówień publicznych.

Czy polskie firmy wiedzą, jakie zmiany przynosi nowa ustawa Prawo zamówień publicznych i czy uważa pan, że przedsiębiorcy zostali poinformowani o tych zmianach w dostateczny sposób?

Działania edukacyjne rozpoczęły się zaraz po uchwaleniu nowej ustawy. Jeszcze w 2019 roku oraz na początku roku 2020 Urząd Zamówień Publicznych przygotował w kilku miastach cykl konferencji poświęconych nowym regulacjom. Część planów edukacyjnych związanych ze szkoleniami czy konferencjami musiała zostać oczywiście przesunięta w czasie z uwagi na pandemię. Dlatego skoncentrowaliśmy się na działaniach realizowanych zdalnie – na stronie internetowej UZP rozwinęliśmy bazę wiedzy z dobrymi praktykami, odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania czy prezentacjami poruszającymi najważniejsze zagadnienia dotyczące nowej ustawy. Uruchomiliśmy profil na YouTube, na którym opublikowaliśmy prezentacje poświęcone najistotniejszym zmianom, jakie niesie nowe Prawo zamówień publicznych. Cały czas trwają prace nad komentarzem do ustawy.

Te wszystkie działania będziemy kontynuować w 2021 roku. Planujemy m.in. 36 dwudniowych szkoleń z zakresu zamówień publicznych realizowanych w formule online oraz 18 szkoleń w wariancie stacjonarnym, jeśli rzecz jasna obiektywne okoliczności na to pozwolą.

Ponadto w ramach realizacji projektu „Profesjonalizacja kadr w zamówieniach publicznych” planujemy szereg seminariów, webinariów i konferencji. Zachęcam do bieżącego śledzenia strony internetowej Urzędu Zamówień Publicznych (https://www.uzp.gov.pl/) oraz profili społecznościowych, gdzie publikować będziemy aktualne informacje dotyczące naboru na organizowane przez nas wydarzenia.

Czy przyjęte rozwiązania dotyczące rynku zamówień publicznych w okresie pandemii uważa pan za wystarczające? Szczególnie w kontekście planów inwestycyjnych rządu?

Rozwiązania przyjęte w trakcie pandemii zmierzały do usprawnienia procedury udzielania zamówień i pomocy uczestnikom rynku w tym najtrudniejszym okresie, kiedy trudno było przewidzieć skalę i kierunki rozwoju pandemii. Dlatego w zakresie naszych działań, obok bieżących odpowiedzi na pytania uczestników rynku związane z zamówieniami w okresie pandemii, opublikowaliśmy szereg opinii dotyczących m.in. kwestii otwarcia ofert, komunikacji elektronicznej, czy przesłanek zatrzymania wadium w okolicznościach pandemicznych.

Chcieliśmy również, aby możliwie jak najszybciej i w bezpiecznych warunkach, przywrócone zostało orzekanie Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) – tak, by nie blokować zakończonych postępowań i aby można było realizować umowy, które gwarantują dochód wykonawcom, a stronie publicznej pozwalają na wykonanie zaplanowanych i koniecznych do podjęcia działań. I to również się udało.

Jak wyglądał rynek zamówień publicznych w 2020 roku? Czy pandemia miała na niego duży wpływ?

Z pewnością wpłynęła na cały rynek zamówień publicznych. Jednak trudno antycypować w tym momencie, czy znajdzie to swoje odzwierciedlenie w liczbie i wartości zamówień, czy też w sposobie postępowania poszczególnych uczestników rynku. Odpowiedzialne wnioski, poparte materiałem dowodowym, będziemy mogli formułować w momencie otrzymania wszystkich rocznych sprawozdań, które posłużą do stworzenia Sprawozdania Prezesa UZP o funkcjonowaniu rynku zamówień publicznych.

Pierwsze dane, które opublikowaliśmy, wskazują na podobną liczbę ogłoszeń o zamówieniu względem 2019 roku. Zaobserwowaliśmy też rekordową liczbę odwołań do Krajowej Izby Odwoławczej, co wskazywać może na silną determinację wykonawców, których dotknęły obostrzenia i ograniczenia w funkcjonowaniu gospodarki. Są to jednak tylko pierwsze obserwacje, wymagające bardziej dogłębnej analizy.

Czy zwiększyła się liczba kar i czy zamawiający je egzekwowali?

Chciałbym zwrócić uwagę, że jest to już etap realizacyjny zamówienia i te czynności odbywają się już bilateralnie między danym zamawiającym a danym wykonawcą. W wielu przypadkach o karach umownych, czy próbach ich nałożenia po prostu się nie dowiemy. Dlatego jest jeszcze za wcześnie, aby jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Tak jak podkreśliłem wcześniej: niezbędne jest pozyskanie pełnej wiedzy o rynku zamówień publicznych w 2020 roku, aby móc formułować jednoznaczne wnioski. Do 1 marca zamawiający mają czas na przekazanie do Urzędu rocznych sprawozdań. Wtedy będzie odpowiedni moment na wyciąganie wniosków.