NULL

W opublikowanym raporcie World Economic Outlook Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) spodziewa się w 2019 r. wolniejszego wzrostu gospodarczego w prawie 90 procentach krajów na świecie, co jest określane mianem zsynchronizowanego spowolnienia.Największy wpływ mają na to zaburzenia w handlu – według szacunków MFW skutki napięć handlowych między USA a Chinami – w tym dla zaufania sektora prywatnego – obniżą poziom globalnego PKB o 0,8 pkt proc. do 2020 r., czyli o około 700 mld dolarów (tyle, ile PKB Szwajcarii) – pisze Milena Kabza na portalu obserwator finansowy.pl.

Jej zdaniem, słaby wzrost wynika z pogorszenia aktywności gospodarczej, a w szczególności gwałtownego pogorszenia dynamiki działalności produkcyjnej. Rosnące napięcia handlowe i geopolityczne zwiększają bowiem niepewność co do przyszłości globalnego systemu wymiany handlowej i współpracy międzynarodowej oraz kierunków polityki gospodarczej, co wpływa na zaufanie przedsiębiorców, poziom inwestycji i obroty handlowe.

Według MFW w 2020 r. ma nastąpić niewielka poprawa globalnego wzrostu gospodarczego do 3,4 procent, co stanowi korektę w dół o 0,2 pkt proc. w porównaniu z prognozami z kwietnia br. Perspektywy wzrostu PKB pozostają jednak niepewne ze względu na zagrożenia. Po pierwsze, konflikt handlowy między Stanami Zjednoczonymi a głównymi partnerami handlowymi może się nasilić. Jeśli tak się stanie, to może to poważnie zakłócić zintegrowane łańcuchy dostaw, zwłaszcza produktów zaawansowanych technologicznie i jeszcze bardziej osłabić zaufanie przedsiębiorstw, poziom inwestycji i wzrost PKB. Po drugie, nadal utrzymuje się niepewność związana z wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Po trzecie, istnieje również ryzyko geopolityczne, szczególnie na Bliskim Wschodzie czy w Azji, pogarszają się relacje między USA a Chinami. Ponadto źródłem zagrożeń są także niestabilności finansowe, w szczególności wysoki poziom zadłużenia przedsiębiorstw niefinansowych, zagrożenia cybernetyczne, czy wpływ zmian klimatycznych. Może to doprowadzić w szczególności do nagłej zmiany nastrojów i zakłóceń na rynku finansowym oraz odwrócenia przepływów kapitału do gospodarek wschodzących. W przypadku gospodarek rozwiniętych może to z kolei utrwalić niski poziom inflacji, co spowoduje zmniejszenie pola manewru w zakresie polityki pieniężnej w przyszłości, ograniczając jej skuteczność.

Całość felietonu na portalu obserwatorfinansowy.pl.