NULL

Zgodnie z przeprowadzoną analizą konserwatyści w wyborach, które zaplanowane są na 12 grudnia, osiągną wynik 349 mandatów. Oznaczałoby to wzrost o 51 w porównaniu do obecnego stanu. Największa partia opozycyjna (Partia Pracy) będzie natomiast miała 213 mandatów, co oznacza stratę 31 miejsc w Izbie Gmin.

Swoją pozycję w parlamencie ustabilizuje Szkocka Partia Narodowa, która według analizy będzie w posiadaniu 49 mandatów. W związku z tym wrócić może temat referendum w sprawie niepodległości Szkocji.

Dla potencjalnie rządzącej Partii Konserwatywnej złą informacją jest prawdopodobny brak w parlamencie kilku głównych zwolenników brexitu. Prawdopodobnie wybory w swoim okręgu przegra Zac Goldsmith (wiceminister środowiska). Zagrożeni są także Dominic Raab (minister spraw zagranicznych), Ian Duncan Smith (lider partii) i Steve Baker (szef European Research Group, partyjnej frakcji zwolenników twardego Brexitu). Cała trójka balansuje na granicy zwycięstwa i porażki. Nawet premier Johnson nie jest pewny zwycięstwa.

JS/Forsal.pl