Zanim porozmawiamy o wydanej niedawno w Polsce książce księdza autorstwa pt. „Prawdziwa twarz Islamu”, na początku chciałbym poprosić o komentarz w sprawie ostatniej demonstracji przeciw rasizmowi, która zamieniła się w Paryżu w zamieszki. W demonstracji tej wziął udział m.in. szef skrajnej lewicy Jean Luc Melenchon. Na myśl przychodzi mi rok 1968, kiedy to wirus komunistyczny zaraził młodzież akademicką Sorbony…
Tak, ma pan rację. Dodatkowo postawa naszego tchórzliwego rządu jest wręcz wstydliwa! Władza jest w stanie surowo karać spokojnych ludzi, podczas gdy kompletnie nie radzi sobie z tymi najbardziej agresywnymi i pozbawionymi szacunku w stosunku do drugiego człowieka.

Przejdźmy do książki. Gdzie ksiądz zobaczył prawdziwą twarz islamu?
Cóż, swoją wiedzę o islamie zdobyłem przede wszystkim w naszej wierze: kto może przyjść po Chrystusie jeśli nie Antychryst? Definicja Antychrysta podana przez świętego Jana odpowiada dokładnie definicji, którą definiuje sam islam w Koranie: „Ten, który przychodzi, by zniszczyć wiarę chrześcijańską”. Przez rok mieszkałem także w Islamskiej Republice Dżibuti, gdzie zacząłem ewangelizować muzułmanów, co było z pewnych względów niewygodne dla Kościoła, więc nie mogłem zostać tam dłużej. Musiałem wrócić do Francji.

Czy islam pokazuje w Europie swoją prawdziwą twarz?
Powiem tak: na szczęście media niemal każdego dnia pokazują, jaka jest rzeczywistość w krajach muzułmańskich. Pokazują wystarczająco dużo, więc na tej podstawie można bez problemów stwierdzić, czym jest islam. To totalitaryzm, który przekształca biednych ludzi w ludzi głupich i nienawistnych. W Koranie jest napisane: „Między nami a wami jest wrogość i nienawiść na zawsze, aż staniecie się muzułmanami!”. Nieszczęściem jest to, że wiele rządów do spółki z mediami nasyconymi politycznie poprawną ideologią ukrywają tę rzeczywistość tak bardzo, jak tylko mogą. Winią i potępiają islamofobię lub rasizm tych, którzy odważą się nazywać rzeczy po imieniu.

Czy możliwe jest pokojowe współistnienie katolicyzmu i islamu?
W dłuższej perspektywie nie, ponieważ islam czerpie rację bytu z misji, boskiego pochodzenia, aby zastąpić chrześcijaństwo. „I walczcie na śmierć przeciwko nim, aż nie będzie już Kościoła, a religia należy całkowicie do Allaha” – poucza Koran. A co mówi Biblia i święty Paweł w Liście do Koryntian? „Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym? Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami?”.

We Francji kościoły były zamknięte dla wiernych do 23 maja. Czy ta sama sytuacja dotyczyła tamtejszych meczetów?
Tak, ale dla sekretarza stanu przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Laurenta Nuñeza nie było priorytetem wymuszanie zamykania firm czy świątyń w niektórych dzielnicach i niedopuszczanie do spotkań. On troszczył się o miasta na granicy implozji, stanu zapalnego, jeśli ograniczenia zostałyby zastosowane w zbyt ścisły sposób. W tym samym czasie minister sprawiedliwości Nicole Belloubet zaproponowała zwiększenie kar wobec tych, którzy opierają się zamknięciu świątyń…Takie rzeczy pokazują, co dzieje się we Francji.

Jak duża jest mniejszość muzułmańska we Francji?
Nie da się powiedzieć o oficjalnych danych, bo te zostały celowo sfałszowane. Zresztą wszelkie statystyki oparte na religii lub pochodzeniu etnicznym są we Francji zabronione. Myślę, że muzułmanie stanowią około 20 proc. całej populacji.

Jak ksiądz opisałby sytuację gospodarczą we Francji w ciągu ostatnich 30 lat? Czy zwykłym ludziom żyje się lepiej?
To zależy, co nazwiemy lepszym życiem. Poziom bogactwa materialnego z pewnością wzrósł w wartościach bezwzględnych. Oficjalne dane wskazują, że między 1979 a 2012 rokiem poziom życia Francuzów wzrósł o 42 proc. Udział klasy średniej zmienił się niewiele – z 47 proc. do 56 proc. populacji. Natomiast mocno zwiększył się procent tzw. niezbędnych miesięcznych wydatków tej klasy, takich jak opłaty za czynsz, energię elektryczną, ubezpieczenie, podatek mieszkaniowy, telefon itd. Z 20 proc. ich budżetu 30 lat temu do 35 proc. dzisiaj, przez co mają mniej pieniędzy na inne wydatki (żywność, rekreację, sprzęt gospodarstwa domowego itp.). Zaangażowanie społeczności zmniejszyło się w szczególności ze względu na wzrost indywidualizmu, starzenie się społeczeństwa i wzrost bezrobocia. Główną chorobą, jaka dotyka osoby w wieku 15–25 lat, jest depresja, a główną przyczyną śmierci, nie licząc wypadków samochodowych, dla osób w tym przedziale wiekowym jest samobójstwo. To mówi wiele o istnieniu wiary i nadziei we Francji. Ale jeśli chodzi o nasz temat, to Trybunał Obrachunkowy 6 maja opublikował raport, z którego wynika, iż imigracja kosztowała państwo francuskie w 2019 r. 6,57 mld euro. To wzrost o 48 proc. w porównaniu z 2012 r. Tymczasem według badań jednej z niezależnych agencji rzeczywisty koszt imigracji w ubiegłym roku wyniósł 45 miliardów dolarów.

Czym islamista różni się od muzułmanina? Dla większości czytelników to rozróżnienie jest prawdopodobnie nieczytelne.
To rozróżnienie zostało wymyślone, aby uśpić sumienie ludzi Zachodu i oczyścić islam, każąc wierzyć nam wszystkim, że islamiści będą złymi muzułmanami, fanatykami. Ten, który nazywany jest „dobrym muzułmaninem”, jest w rzeczywistości człowiekiem, który woli słuchać sumienia niż Allaha (sumienie jest instancją pozwalającą usłyszeć cichy głos Boga przemawiający do serca każdego człowieka, zapraszający do ucieczki od zła i czynienia dobra). Dobry muzułmanin to… zły muzułmanin. Dowód jest niezmienny, skoro nie przestrzega Koranu, islamiści zabijają go jak niewierzących. Zadajmy pytanie głośno i jasno: umiarkowany muzułmanin pozostaje muzułmaninem dlatego, że umiarkowanie lubi islamskie okrucieństwo, czy dlatego, że jest umiarkowanie ludzki? Czy kobieta może być w umiarkowanej ciąży? Albo ona jest w ciąży, albo nie jest. Dla prezydenta Turcji, pana Recepa Tayyipa Erdogana, sprawa jest jasna: wyrażenie „umiarkowany islam” jest brzydkie i obraźliwe. Nie ma umiarkowanego islamu. Islam to islam. Widzimy, jak w obliczu islamskich okrucieństw wiele osób krzyczy: „To nie jest islam!”, uważając, że wystarczy tak powiedzieć, by cały świat uznał, że islamiści głoszą tylko Koran i naśladują Mahometa. Rozwińmy to pytanie: jeśli islam musi być umiarkowany, aby był akceptowalny, to jaki jest islam nieumiarkowany? Proszę zauważyć, że nie ma potrzeby moderowania chrześcijaństwa…

Jaki jest wkład francuskich muzułmanów w rozwój gospodarczy Francji? Czy są oni „kołem zamachowym” czy raczej obciążeniem dla francuskiej gospodarki?
Wystarczy popatrzeć na dzielnice i miasta, w których muzułmanie są większością, aby uświadomić sobie, że stają się enklawami krajów słabo rozwiniętych. Muzułmanie są plagą w naszym społeczeństwie. Król Hassan II z Maroka powiedział kiedyś: „Nigdy nie zostaną Francuzami … Będą złymi Francuzami”.

Koronawirus prawdopodobnie spowodował, że Europejczycy zapomnieli o licznych islamistycznych atakach terrorystycznych we Francji i Europie. Według księdza, jaki będzie trend w tym zakresie? Czy zagrożenie terrorystyczne we Francji i Europie wzrośnie?
Rzeczywistość jest taka, że Koran jest wiecznym słowem Allaha i nakazuje nienawiść „niemuzułmanów”, dopóki już tych „niemuzułmanów” nie będzie. Dlaczego więc ataki terrorystyczne miałyby zniknąć? Społeczność przecież wciąż składa się z „niemuzułmanów”.

Dlaczego islamiści tak bardzo nienawidzą chrześcijan i cywilizacji zachodniej?
Na to pytanie musimy udzielić takiej samej odpowiedzi, jakiej Jezus udziela w Ewangelii św. Jana: „Nienawidzili Mnie bez powodu”.

Ostatnio podczas rozmowy usłyszałem opinię, że prawdziwa tolerancja dla mniejszości religijnej możliwa jest tylko w kraju katolickim. Zgadza się ksiądz z tą opinią?
Tak, też tak myślę. A dlaczego? Ponieważ katolicy odróżniają porządek naturalny od porządku nadprzyrodzonego (do czego islam jest na przykład absolutnie niezdolny). To rozróżnienie, które znajduje się w słynnym zdaniu Jezusa: „Oddaj Cezarowi, co należy do Cezara, a Bogu, co należy do Boga”, umożliwia uznanie praw niekatolikowi jako istocie ludzkiej, również stworzonej, ocalonej i powołanej do dzielenia życia i chwały tej samej co jedyny Bóg. W islamie Allah stworzył bezbożnych, i czyni ich bezbożnymi, aby zostali skazani na piekło i byli źle traktowani.

Mieszka ksiądz w Paryżu, widzi życie zwykłych ludzi. Jak pandemia wpłynęła na finanse drobnych przedsiębiorców w stolicy Francji?
Coraz więcej przedsiębiorców ogłasza bankructwo, a bankierzy wykupują ich firmy niemal za darmo. Ludzie będą musieli jakoś przetrwać, licząc na państwowe wsparcie. Moim zdaniem zmierzamy do bardzo poważnego kryzysu gospodarczego i społecznego.

Jakiej rady udzieliłby ksiądz Francuzom, Polakom i Europejczykom w czasach, gdy nasza cywilizacja musi zmierzyć się z wieloma zagrożeniami ideologicznymi, gospodarczymi, ale i z potężnym kryzysem wiary?
Odpowiem jednym zdaniem. Chciałbym wszystkich zaprosić do rozważenia i zastanowienia się nad apelem odważnych katolickich prałatów zamieszczonym tutaj: https://veritasliberabitvos.info/apel/.

Rozmawiał Jarosław Mańka