Przewodniczący ogólnokrajowej organizacji osób poszkodowanych przez dzikich lokatorów (ONAO) Toni Miranda zwraca uwagę na konieczność podjęcia wspólnych działań w Unii Europejskiej na rzecz wprowadzenia jednolitego prawodawstwa w celu zapewnienia ochrony własności prywatnej.

Miranda podkreślił, że w Hiszpanii narasta zjawisko nielegalnego zajmowania cudzych mieszkań „ze względu na prowadzoną przez obecny lewicowy rząd politykę ochrony dzikich lokatorów”. – Obecnie w Hiszpanii jest nielegalnie zajętych co najmniej 120 tys. mieszkań, a codziennie dochodzi średnio do 40 przypadków skłotingu, najwięcej w regionie Katalonii – twierdzi.

– Naród polski bardzo dobrze zna rządy komunistyczne, wykazał się determinacją i odwagą, aby się z nimi zmierzyć i je pokonać. Czy jest lepszy sojusznik dla odniesienia sukcesu w tej walce? Musimy się zjednoczyć, aby bronić naszej wolności i wartości, które są częścią istoty Europejczyków – dodaje.

Policja jest bezradna

Miranda wskazał, że oprócz własności Hiszpanów zagrożone są także znajdujące się w obszarach turystycznych domy i mieszkania wakacyjne należące do cudzoziemców, którzy nie mieszkają w tym kraju.

– Wielu Europejczyków, którzy mają w Hiszpanii swoje letnie rezydencje, odkrywa po przyjeździe, że zostały one nielegalnie zajęte przez dzikich lokatorów – informuje. – Zdarzyło się to m.in. obywatelom polskim w rejonie Manga del Mar Menor w Murcji, obywatelom Szwecji, którzy mieli mieszkania na Wyspach Kanaryjskich i obywatelom niemieckim na Balearach. Powiedziano im, że nie mogą wyrzucić skłotersów. Nie mogli zrozumieć, dlaczego policja nie działa natychmiast, dlaczego nie mogą korzystać ze swojego mieszkania – dodaje.

Policja jest bezradna, gdyż prawo zezwala na eksmisje tylko w przypadku denuncjacji przez właściciela w ciągu 24 godzin od zajęcia mieszkania. Potem pozostaje już tylko droga sądowa, a procesy są długie – mogą trwać nawet dwa lata – i kosztowne dla właściciela. Mieszkania oddawane są okradzione i zrujnowane. Bezkarność doprowadza do wzrostu przestępczości „w kraju o najwyższym wskaźniku bezrobocia w UE i jednym z najniższym w ilości mieszkań socjalnych”. Cudze domy zajmują osoby bez dachu nad głową, nielegalni imigranci bez pracy i dochodów oraz mafie, które instalują w nich uprawy marihuany i ośrodki dystrybucji narkotyków, wykorzystują do uprawiania prostytucji lub jako magazyny skradzionego mienia. Istnieją grupy przestępczości zorganizowanej, które zajmują mieszkania aby później je odsprzedać lub wynajmować za opłatą. Inni zajmują mieszkania do czasu, kiedy właściciel zapłaci okup za opuszczenie własności, często rzędu wielu tysięcy euro.

Walka z komunizmem

– Z ONAO chcemy przekonać naszych europejskich sojuszników o potrzebie ustanowienia europejskiego prawa przeciwko zjawisku skłotingu i zharmonizowaniu legislacji krajowych w tym obszarze w celu powstrzymania prób lewicy zawłaszczenia demokracji w jakimkolwiek kraju unijnym. Walczyć z nielegalnym zajmowaniem cudzych mieszkań to walczyć z komunizmem – uważa Miranda.

PAP

Poprzedni artykułTeleskop Webba wykonał pierwsze zdjęcia w ramach swej misji
Następny artykułTermin na rozliczenie rocznego CIT za 2021 r. zostanie wydłużony. Sprawdź do kiedy