Fot. Pixabay

Bezpieczeństwo komputerowe jest jednym z filarów nowych technologii. To środowisko o kluczowym znaczeniu ze względu na ogromną ilość wrażliwych i osobistych danych, które krążą w internecie i są przechowywane na podłączonych urządzeniach elektronicznych. To coś, na co ludzie zwracają coraz większą uwagę. Narodowe Centrum Kryptologiczne (CCN-Cert), zależne od CNI (Hiszpańskiej Agencji Wywiadu), zaleciło wyłączenie Siri, cyfrowego asystenta dla produktów Apple, aby nie aktywował się wraz z ekranem blokady, oraz wyłączyć skróty inicjujące polecenia głosowe.

W 123-stronicowym przewodniku na temat korzystania z usług firmy Apple, opublikowanym przez „Voz Populi”, znajduje się szereg wskazówek dotyczących ochrony oprogramowania. Wśród nich zaleca się wyłączenie korzystania z Siri na ekranie blokady, wyłączenie programu do analizy korzystania z wrażliwych aplikacji, a także unikanie korzystania ze skrótów obejmujących wrażliwe działania.

Oprogramowanie głosowe, które po raz pierwszy pojawiło się w iPhonie 4S z 2011 roku, ewoluowało w ostatnich latach, łączy się z różnymi produktami marki, takimi jak komputery, iPady, inteligentne zegarki i inteligentny głośnik HomePod, a nawet słuchawki bezprzewodowe AirPods. Pozwala sterować niektórymi funkcjami za pomocą poleceń głosowych, po wymówieniu słów „Hej Siri”. W ten sposób użytkownicy mogą poznać prognozę pogody, odtwarzać muzykę, odsłuchiwać listy wydarzeń zapisanych w kalendarzu, a także zarządzać innymi usługami.

Seria badań przeprowadzonych w zeszłym roku wykazała, że ​​główne programy z kategorii asystenci głosowi, takie jak Assistant (Google), Alexa (Amazon) i Siri (Apple), uzyskiwały dostęp do fragmentów rozmów użytkowników za pośrednictwem zespołów pracujących nad polepszeniem aplikacji. Dane najbardziej wrażliwe i intymne stanowiły 0,1% zarejestrowanych materiałów użytkowników. Po przezwyciężeniu skandalu firmy rozwijające aplikacje zostały zmuszone do zawieszenia programów rewizji poleceń głosowych. Apple przyznał w oświadczeniu, że słyszano prywatne rozmowy na temat seksu lub narkotyków i zawiesił proces rewizji nagranych poleceń w aplikacji.

W raporcie śledczy CNI twierdzą, że Apple wielokrotnie przyznawał, że do fragmentów nagrań otrzymanych w oparciu o użycie Siri „dostęp miał personel zewnętrzny, a użytkownicy, których to dotyczy, nie byli świadomi korzystania z funkcji asystenta”, chociaż przyznają, że „zakres przewodnika nie przewiduje przeprowadzenia szczegółowej analizy bezpieczeństwa Siri lub jej protokołów komunikacyjnych”.

– Ja temu nie ufam. A ponieważ nie jest to usługa, której potrzebuję na co dzień, wyłączyłem ją w swoim telefonie – powiedział Lorenzo Martínez, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa komputerowego w Securízame.

Źródło: abc.es