Według danych GUS poziom inflacji w listopadzie był nadal bardzo wysoki, ale nieco niższy niż w poprzednim miesiącu.

Komunikat o wyniku szybkiego szacunku inflacji w listopadzie został opublikowany na twitterowym koncie Głównego Urzędu Statystycznego. Zgodnie z nim ceny towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce wzrosły w listopadzie o 17,4 proc., względem tego samego miesiąca roku poprzedniego. Porównując z poprzednim miesiącem, ceny wzrosły o 0,7 proc.

W październiku inflacja rosła w tempie 17,9 proc., co było jej najwyższym poziomem od 26 lat. Największy wpływ na jej poziom miały wzrosty cen mieszkań, żywności i transportu.

Premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej stwierdził, że według posiadanych przez niego prognoz inflacja ma zacząć gwałtownie spadać w połowie drugiego kwartału przyszłego roku.

Ekonomiści banku Pekao skomentowali szacunki GUS za listopad informacją, iż w obliczu tych danych ich zdaniem Narodowy Bank Polski nie zdecyduje się na dalsze podwyżki stóp procentowych.

Polski Instytut Ekonomiczny twierdzi jednak, że szczyt inflacyjny będziemy mieli w lutym. Może wtedy przekroczyć 20 proc. Będzie to m.in. efekt przywrócenia podatku VAT na energię, paliwo i gaz oraz podwyżek cen usług.

twitter.com/GUS_STAT, twitter.com/PIE_NET_PL, twitter.com/Pekao_Analizy, biznes.pap.pl

Poprzedni artykułBędzie łatwiej zostać Niemcem
Następny artykułWzrost gospodarczy hamuje, a będzie tylko gorzej