Inflacja w naszym kraju nie odpuści nawet do 2025 r. – prognozują ekonomiści Credit Agricole Bank Polska.

W artykule „Rzeczpospolitej” napisano, że tylko w 2022 r. i w 2023 r. żywność i napoje bezalkoholowe podrożeją łącznie aż o 26 proc. Analitycy z Credit Agricole przewidują, że szczyt wzrostu cen żywności nastąpi w IV kwartale 2022 r. i wyniesie 19 proc. rok do roku.

„Wzrostowi cen sprzyja zwiększony popyt na mięso wraz z wygasaniem pandemii przy jego obniżonej podaży – produkcja trzody chlewnej w ostatnich kwartałach charakteryzowała się niską opłacalnością produkcji, co skłaniało rolników do jej ograniczania, podczas gdy produkcja drobiu nie powróciła jeszcze do poziomów sprzed znaczących strat wyrządzonych przez ptasią grypę w 2021 r.” – wyjaśnili ekonomiści CA w raporcie. „Drugą przyczyną rewizji naszej ścieżki cen żywności w górę jest susza obserwowana w Polsce oraz wśród części głównych światowych producentów i eksporterów żywności (m.in. w Europie Zachodniej, USA i Brazylii). Będzie ona dodatkowo oddziaływać w kierunku wzrostu cen zbóż i roślin oleistych, a w konsekwencji cen pasz i mięsa” – dodali.

Eksperci Credit Agricole twierdzą, że rosnące ceny żywności będą napędzać inflację ogółem, która w 2023 r. zwolni do 7,4 proc. rdr zamiast przewidywanych wcześniej 6,2 proc., ale tylko pod warunkiem, że rząd przedłuży tzw. Tarczę Antyinflacyjną. Jeśli tego nie zrobi, to inflacja w 2023 r. wyniesie ok. 9 proc.

Cytowani przez „Rz” analitycy prognozują również, że Rada Polityki Pieniężnej zostanie zmuszona do podniesienia stopy referencyjnej NBP z 5,25 proc. do 7 proc. i nastąpi to na wrześniowym posiedzeniu.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułDostawy gazu z Afryki mogą uzupełnić braki rosyjskiego surowca
Następny artykułTAURON oznacza wiarygodny. Nowe wyniki badań