Inflacja w Turcji osiągnęła w styczniu poziom 48,7 procent, co jest wynikiem najwyższym w tym kraju od 20 lat.

Jest to efekt działania władz w Ankarze, które przy wymykającemu się spod kontroli wzrostowi cen zaczęły obniżać stopy procentowe. Przez to doszło do zjawiska takiego jak przy dolewaniu benzyny do ognia, ponieważ inflacja jeszcze wzrosła.

Dodatkowo rząd podniósł szereg cen – za gaz, energię elektryczną czy komunikację publiczną oraz zwiększył o 50 procent pensję minimalną.

Premier Recepa Tayyipa Erdogana uzasadnia te działania chęcią wzmocnienia tureckiego eksportu oraz obniżeniem kosztów obsługi kredytów mieszkańców kraju.

Konsekwencją tych działań jest też osłabienie liry, tureckiej waluty, która w 2021 roku straciła 44 procent ze swej wcześniejsze wartości.

edition.cnn.com

Poprzedni artykułUnia Europejska chce sprowadzać więcej gazu z Azerbejdżanu
Następny artykułKanada zarabia miliardy na legalizacji marihuany