Kontrola Najwyższej Izby Kontroli wykazała, że dolnośląskie instytucje kultury łamią prawo i marnują pieniądze podatników.

Wyniki kontroli NIK potwierdziły większość zarzutów przedstawionych w skargach dotyczących realizacji zamówień publicznych, w tym braku przejrzystości w zatrudnianiu oraz nietransparentnego zlecania zadań artystycznych w dolnośląskich instytucjach kultury. Częściowo potwierdziły się zgłaszane kwestie związane z gospodarowaniem wydatkami.

Kontrolerzy NIK wykryli, że kierownictwo artystyczne Opery Wrocławskiej powierzono wybranemu wykonawcy ze średnim wynagrodzeniem – na poziomie 63,7 tys. zł za miesiąc – czterokrotnie przekraczającym stawki obowiązujące za wykonywanie adekwatnych zadań w innych polskich teatrach operowych, co Izba uznała za niegospodarne. Kontrakt podpisano na 46 miesięcy, a opiewał na sumę ponad 2,9 mln zł.

Z kolei Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu utrzymywało parking podziemny niebędący jego własnością, który nie służył działalności statutowej Forum. Łączna wysokość poniesionych bezpodstawnych wydatków z tego tytułu wyniosła 790,4 tys. zł.

Ponadto w Operze Wrocławskiej, Filharmonii Dolnośląskiej w Jeleniej Górze i Filharmonii Sudeckiej im. Józefa Wiłkomirskiego w Wałbrzychu nie publikowano za każdym razem ogłoszeń o zamiarze zatrudnienia nowych pracowników, co sprawiało, że proces rekrutacji w tych podmiotach nie był transparentny i rzetelny. Narodowe Forum Muzyki zatrudniło natomiast dwie osoby, które nie spełniały wymagań określonych w ogłoszeniu o naborze.

Dla odmiany kadra kierownicza kontrolowanych instytucji otrzymywała różnego rodzaju dodatki do wynagrodzeń, co było naruszeniem prawa. Dyrektor Narodowego Forum Muzyki przez czas objęty kontrolą NIK korzystał z samochodów służbowych do celów prywatnych, co stanowiło przychód w kwocie 12 tys. zł. Ponadto w sposób nielegalny przyznano i wypłacono dofinansowanie do najmu mieszkań dla byłego dyrektora Opery Wrocławskiej i jego zastępcy w kwocie 38,8 tys. zł.

Poprzedni artykułNiemcy zamknęły połowę elektrowni atomowych
Następny artykułMamy wojnę cenową