Jak być skutecznym liderem, nie tylko w czasach kryzysowych? Jak skupić wokół siebie pracowników, by chętnie włączyli się w pracę nad zmianami w firmie? Przedstawiciele małych i średniej wielkości przedsiębiorstw, trenerzy biznesu oraz reprezentanci świata naukowego spotkali się na Forum Biznesu 2021. Hasłem przewodnim spotkania było: „Nowa era przywództwa”. Gościny udzieliła im Akademia Ekonomiczno-Humanistyczna w Warszawie.

fauxels/Pexels

Odpowiedzi na pytanie o skuteczne przywództwo w firmie szukano podczas dwóch paneli dyskusyjnych. Szczególną uwagę przykuł drugi panel, zatytułowany „Przywództwo dziś – jak być skutecznym przywódcą-liderem”, w  trakcie którego poszukiwano odpowiedzi wprost na postawione, kluczowe dla całej debaty, pytanie.

Robert Kamiński

Wyjątkowo interesująco – naszym zdaniem – temat zaprezentował Robert Kamiński, doradca zarządu firmy fintechowej Provema. W jego opinii dobry przywódca w firmie powinien mieć nie tylko umiejętność niestandardowego myślenia, ale także uważnego słuchania opinii. Te opinie mogą pochodzić nie tylko z branży, w której działa jego firma, ale także z innych branż i sektorów oraz szerzej – ze świata gospodarczego.

Potrzeba pokory

Robert Kamiński podkreślił też ważną, a czasem niedocenianą rolę pokory, jako cechy osobowej biznesowego lidera. Przywódca wszak nie musi wiedzieć wszystkiego. Powinien dążyć, oczywiście, do poszerzania swojej wiedzy i nie wolno mu okazywać wyższości pracownikom.

Takiej pokory uczy między innymi rynek fintech (na którym działa Provema), który zaskakuje wciąż nowymi możliwościami i rozwiązaniami biznesowymi. Kamiński podkreślił też, że w większych firmach dyrektorzy poszczególnych pionów – czy w ogóle kierownictwo średniego szczebla – nie powinni obawiać się pracowników kreatywnych i chcących włączać się w organizację czy reorganizację firmy. Dobry przywódca musi być otwarty na opinie i rady innych i umieć właściwie zarządzić zmianami – czyli tak, by poszczególne innowacje w firmie były ze sobą spójne. Nie jest to jednak możliwe bez wsłuchiwania się w głosy pracowników.

„Rozmrażać” zmiany, potem je wdrażać

Potrzebne – w czasach takich, jak pandemiczny kryzys – zmiany w przedsiębiorstwie należy przeprowadzać szybko i zdecydowanie. Trzeba je jednak najpierw rozmrozić – taki termin, zaczerpnięty z dzieł klasyka marketingu Philipa Kotlera, został przywołany w czasie panelu „Lider jako organizator zmian – strategia rozwoju”. Rozmrożenie zmian polega na wytłumaczeniu zespołowi, po co w ogóle one są, co i dlaczego jest zmieniane i jaka jest w nich rola wszystkich członków zespołu oraz samego przywódcy. Tu niezwykle ważna jest dobra komunikacja lidera z zespołem, a także pracowników zespołu pomiędzy sobą.

Przywództwo silne i mądre

Zgodnym zdaniem dyskutantów – szczególnie w koronakryzysie i podobnych, trudnych okresach wymagających nadzwyczajnych wysiłków – w celu przeprowadzenia zmian w życiu firmy, oprócz konieczności dokonywania optymalizacji kosztów, potrzebne jest właśnie silne i mądre przywództwo. Chcąc zdobyć zaufanie zespołu i przyciągnąć go do swojej wizji, przywódca powinien posiadać też kompetencje „miękkie” i wykorzystywać je w codziennej pracy z ludźmi. Te kompetencje można (i należy) rozszerzyć na coś o większym znaczeniu – na bycie po prostu „ludzkim” dla pracowników, dając im odczuć sympatię lidera, a nie być tylko szefem wymagającym wypełnienia zadań „pod linijkę”.

Kierując zespołem nigdy nie wolno stosować przemocy. Tylko czasem przynosi ona efekt, jednak jest on bardzo krótkotrwały i ostatecznie prowadzi do obstrukcji w firmie, do zabicia kreatywności zespołowej. A to skutkuje niewykonaniem zadań lub wykonywaniem ich w ograniczonym zakresie, a nawet do zwalniania się pracowników i przechodzenia do konkurencji. Trawestując więc słowa poety, księdza Jana Twardowskiego: „Spieszmy się kochać pracowników, tak szybko mogą odejść”.