Fot. Pixabay

Miesięczne wynagrodzenie na 1 zatrudnionego w 2018 (najnowsze, dostępne dane) w firmach zatrudniających do 9 osób wyniosło 3081 zł – informuje GUS. Potwierdza, że jest to średnio o 10 proc. więcej niż w 2017 r. Ale przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób to już 4852,29 zł brutto i rośnie wraz z wielkością firmy.

Nie oszukujmy się jednak. Nadal nie jest to dużo, chyba że ktoś pracuje na „śmieciówce”. Wynagrodzenie 3081 zł brutto to 2213 zł do „ręki”. I właśnie takie informacje, o widełkach w pensji netto, powinny znajdować się w ogłoszeniach o pracę. Przy rosnących kosztach życia jest to oczywiście niewiele. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, ile zatrudnienie takiego pracownika kosztuje pracodawcę (tzw. brutto-brutto) 3712 zł. Tu pretensje możemy kierować do ZUS, który obkłada wynagrodzenia wysokimi kosztami.

Nadal jest Warszawa i reszta świata

Jeśli chodzi o mikrofirmy, to nadal utrzymują się duże różnice w wynagrodzeniach zależne od regionu kraju. Wciąż przoduje Warszawa i województwo mazowieckie, gdzie miesięczne wynagrodzenie brutto na 1 zatrudnionego to 4055 zł. Na dalszych miejscach są województwa: dolnośląskie, wielkopolskie, pomorskie i śląskie. Najmniej zarabia się w podkarpackim (średnio 2465 zł).

Warszawa i mazowieckie to rejon, gdzie nie tylko zarabia się najwięcej, ale też gdzie najwięcej osób pracuje w mikroprzedsiębiorstwach (19,1 proc. ogółu zatrudnionych w Polsce). Najmniej mikrofirm funkcjonuje natomiast w województwie opolskim.

Zmiana jest faktem

Według raportu prof. Grzegorza Gorzelaka i dr Macieja Smętkowskiego z Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych (EUROREG), różnice w rozwoju regionów w Polsce powiększały się, ale tylko do 2012 r. Potem tendencja ta uległa hamowaniu. Wbrew złowieszczym prognozom, nie doszło też do upadku małych i średnich miast, a „utrata funkcji wojewódzkiej miasta nie jest powszechnym czynnikiem działającym niekorzystnie”.

Szansą wysokie technologie

Potwierdza się też obiegowa opinia, że najwięcej zarabiają specjaliści od IT. 82,5 tys. ofert pracy dla specjalistów IT w 2019 r. w serwisie ogłoszeniowym pracuj.pl świadczy o tym, że nadal jest „ssanie” na tę specjalizację zawodową. Dobrzy fachowcy od IT nie szukają pracy dłużej niż kilka tygodni. Przeciętne wynagrodzenie w IT kształtuje się od 5,5 do 18 tys. złotych brutto, ale realnie należy patrzeć raczej na tę górną granicę widełek. – Ogłoszenia kierowane do osób zajmujących się nowymi technologiami stanowiły w minionym roku 15 proc. ofert na pracuj.pl. – komentuje tę informację Mariusz Kuźniewicz, senior product strategy manager w Grupie Pracuj.pl.

Wśród wszystkich ogłoszeń z kategorii IT najczęściej oferty kierowano do programistów (35 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się: helpdesk/wsparcie techniczne (11 proc.), administrowanie systemami (10 proc.), analiza biznesowa (9 proc.), zarządzanie projektami (7,5 proc.), testowanie (7,5 proc.). Płace zależały w dużej mierze od stopnia doświadczenia. Programista NET średnio mógł zarobić 10,5 tys. zł brutto, młodszy o 5 tys. złotych mniej, a starszy o 2 tys. więcej. Na wyższe stawki mogli liczyć programiści Java, stawki dla starszych programistów sięgały 14 tys. złotych. Dla konsultanta ERP średnie wynagrodzenia sięga 8,2 tys. zł brutto, konsultanci SAP mogą liczyć na 12 tys. zł brutto, testerzy gier na 6,6 tys., a tzw. testerzy automatyczni – 11,5 tys. zł brutto.

Według 7. edycji raportu „Monitoring trendów w innowacyjności w Polsce” PARP, ciągu najbliższych 5 lat zapotrzebowanie na specjalistów w tej dziedzinie sięgnie 200 tys. osób. Nie będą to tylko zawody związane ściśle z IT, ale w ogóle z tzw. wysokimi technologiami. – Żyjemy w czasach rewolucyjnych zmian technologicznych, które otwierają zupełnie nowe możliwości rozwoju i budowania zasobności materialnej. Celem polskiej strategii w zakresie rozwijania gospodarki jest wejście do wąskiej grupy krajów budujących AI – uważa Paulina Zadura, dyrektor Departamentu Analiz i Strategii w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. – Do tego niezbędne jest maksymalne wykorzystanie polskiego potencjału intelektualnego i patentów w dziedzinie sztucznej inteligencji. Polityka w tym zakresie zakłada przemodelowanie programów edukacji, wsparcie nauki zamówieniami na projekty długoterminowe oraz stworzenie przestrzeni do prowadzenia eksperymentów i testowania modeli AI – dodaje.

Jest więc szansa na przeskoczenie różnic zarobkowych, które teraz zależą w dużym stopniu od miejsca zamieszkania. Jest wreszcie szansa na wzrost wynagrodzeń. Ale głównie dla osób dobrze wykształconych.