Japonia przyjęła nową strategię bezpieczeństwa narodowego, by zabezpieczyć się przed zagrożeniami ze strony Chin i Korei Północnej.

Fumio Kishida/Wikimedia

Japonia zapowiedziała, że w ciągu najbliższych lat uzyska zdolności do uderzenia wyprzedzającego z wykorzystaniem pocisków samosterujących, aby zapewnić sobie „bardziej ofensywną pozycję” wobec zagrożenia ze strony Chin i Korei Północnej.

To największa po II wojnie światowej rozbudowa wojska w tym kraju, która w ciągu 5 lat pochłonie 320 miliardów dolarów. To wzrost wydatków o połowę.

Wojna Rosji z Ukrainą i napięcia związane z Tajwanem pokazały potrzebę zbudowania przez Japonię niezależnego systemu obronnego, który nie będzie zależny wyłącznie od USA –  wynika z dokumentów zatwierdzonych przez japoński rząd. Dokumenty, w tym „Strategia bezpieczeństwa narodowego” (NSS), zapowiadają zwiększenie wydatków na obronę do 2 proc. produktu krajowego brutto i uzyskanie zdolności do kontrataku.

Uzyskanie zdolności do kontrataku jest kluczową cechą trzech zaktualizowanych dokumentów, które zmienią dotychczasową politykę „nieposiadania środków do zaatakowania kraju przeciwnika”. Kontratak określa się jako „minimalne niezbędne środki samoobrony” i ogranicza się je do „celów wojskowych”, takich jak bazy rakietowe.

NSS została poddana rewizji po raz pierwszy od jej powstania w 2013 roku. Dwa pozostałe dokumenty – „Strategia Obrony Narodowej” i „Plan Rozwoju Sił Obronnych” otrzymały nowe nazwy.

NSS opisuje Japonię jako „znajdującą się w najtrudniejszych powojennych warunkach bezpieczeństwa” i podkreśla, że ​​stoi ona w obliczu zagrożeń ze strony Korei Północnej i Chin, które wielokrotnie wystrzeliwały rakiety w pobliżu kraju. Japonia „przygotuje solidne podstawy na najgorszy scenariusz”.

Dokumenty te stwierdzają również, że centrum światowej władzy „przesuwa się w kierunku Azji i Pacyfiku”. Ostrzegają, że „niektóre kraje” próbują zwiększyć swoją siłę oddziaływania i wywierają presję ekonomiczną na inne narody ograniczając import zasobów naturalnych i udzielając pożyczek w sposób, który ignoruje zdolność odbiorców do zaciągania długów.

„Środowisko bezpieczeństwa otaczające Japonię szybko się zmienia” – powiedział premier Fumio Kishida na konferencji prasowej po zatwierdzeniu dokumentów. „Zdecydowanie wypełnię swoją misję jako premier, aby chronić i bronić naród w obliczu przełomowego momentu w historii”. Jednocześnie premier przyznał, że Japonia i Chiny ponoszą „ważną odpowiedzialność” w regionie Indo-Pacyfiku i że dla sąsiadów niezbędne jest zbudowanie stabilnych i konstruktywnych relacji. Kishida podkreślił również, że jego kraj musi wzmocnić swoją cyberobronę.

W świetle powtarzających się sporów z Chinami i wtargnięć Chin – jak określa to Japonia – na jej na wody terytorialne wokół Wysp Senkaku (znanych w Chinach jako Wyspy Diaoyu) NSS zauważa, że ​​Chiny stanowią „największe strategiczne wyzwanie, jakie kiedykolwiek napotkano” .

Z punktu widzenia Japonii narastają obawy związane z rozbudową wojskową Chin, którą dokumenty opisują w kontekście braku przejrzystości. Zauważa się również, że „Chiny nie zaprzeczyły możliwości użycia siły wobec Tajwanu” i podpisały pakt bezpieczeństwa z Wyspami Salomona – krajem historycznie bliskim Australii. Niepokój Japonii wywołują także bliskie relacje Chin z Rosją, które rzucają wyzwanie dla porządku międzynarodowego.

Wobec zapisów nowej japońskiej strategii obrony zaprotestowały Chiny i Korea Północna, ale także Korea Południowa, która wydała stanowczy protest przeciwko terytorialnym roszczeniom Japonii do spornych wysp. Ostrożnie zareagowała też na plany Tokio dotyczące bezprecedensowego wzrostu wydatków na zbrojenia, co przywołuje tam militarystyczne wspomnienia z czasów II wojny światowej.

Chiny również ostro zareagowały na zmianę japońskiej strategii. W oświadczeniu wydanym w języku chińskim przez ambasadę chińską w Tokio stwierdzono, że Japonia „fałszywie twierdzi, że chińska postawa zewnętrzna i działania wojskowe są poważnymi sprawami dla społeczności międzynarodowej”. Według Chin NSS „poważnie odbiega od podstawowych faktów, narusza ducha czterech dokumentów politycznych między Chinami a Japonią, umyślnie podżega do gróźb ze strony Chin oraz prowokuje regionalne napięcia i konfrontacje”.

Po ogłoszeniu nowej japońskiej strategii eskadra okrętów chińskiej marynarki wojennej przepłynęła przez cieśniny w pobliżu Japonii na zachodni Pacyfik.

Poprzedni artykułAmerykanie będą pracować w chińskiej fabryce
Następny artykułSą dobre pomysły na to, jak zwiększyć udział polskich MŚP w przetargach