Jednolity rynek usług i towarów nie funkcjonuje w Unii Europejskiej w sposób pozwalający na pełny rozwój firm unijnych, w tym polskich przedsiębiorstw – czytamy w raporcie pt. „Ograniczenia polskiej przedsiębiorczości w Unii Europejskiej na tle wybranej problematyki”.

Z raportu przygotowanego przez organizację New Direction z Brukseli oraz Fundację Opoka wynika, że na unijnym rynku istnieją poważne bariery dla polskich przedsiębiorców dotyczące ogólnej konkurencyjności, zwłaszcza w zakładaniu firmy i zatrudnianiu pracowników, w rozwoju biznesu, w handlu transgranicznym oraz dla innowacji.

Autorzy raportu podkreślają, że „rynek wewnętrzny Unii Europejskiej daje potencjalne olbrzymie możliwości rozwojowe dla wszystkich, w tym dla przedsiębiorców, ale jeśli ma działać sprawnie, należy podjąć skuteczne działania dla zapewnienia szybkiego i skutecznego egzekwowania norm w całej Unii, jednolitych patentów, zezwoleń na obrót nowymi produktami, przepisów dotyczących bezpieczeństwa i ochrony konsumentów oraz uczciwą i zdrową konkurencję”.

Jednocześnie zwracają uwagę, że „z powodu skomplikowanych przepisów prawnych, dużych wymagań, wysokich kosztów przestrzegania przepisów i uciążliwych formalności związanych z wnioskowaniem o dofinansowanie ponoszą duże ciężary swojej działalności. Polskie firmy niejednokrotnie konkurują z najlepszymi na świecie. Nie odniosą one jednak sukcesu, jeśli poniosą dodatkowe koszty i obciążenia, z którymi nie borykają się ich konkurenci na innych rozwiniętych rynkach”. Dlatego zalecają, by tam, gdzie unijne przepisy stawiają firmy z Unii w niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej, należy je rygorystycznie i szybko zmieniać, aby pomóc przedsiębiorstwom w rozwoju i tworzeniu nowych miejsc pracy”.

Według autorów raportu właściwym rozwiązaniem dla firm w Unii Europejskiej byłaby deregulacja prawa wspólnotowego. Krytykują oni też rozrost unijnej biurokracji oraz jej wady, takie jak nadmierna dbałości o interesy korporacyjno-grupowe, oderwanie się rzeczywistości i lekceważenie głosu opinii publicznej.

Poprzedni artykułPomysł z „daniną Sasina” do kosza
Następny artykułTylko czasu brak