fbpx
wtorek, 26 września, 2023
Strona głównaFelietonKartki do spowiedzi

Kartki do spowiedzi

Mieszkania kupuje się tak samo jak inne rzeczy. Tak powinien działać świat. Tak widzi go elektorat wolnorynkowy. Świat nigdy jednak tak nie funkcjonował. Zawsze pojawiał się ktoś, kto chciał coś regulować – pisze w najnowszym felietonie ks. Jacek Gniadek.

– Jeśli po stronie opozycji mamy wyłącznie hasła pt. „kto da więcej”, to zostawiamy osierocony elektorat liberalny – powiedział niedawno w rozmowie z Radiem ZET wyraźnie zaniepokojony Ryszard Petru. I dodał, że jeśli nie będzie niskich podatków, bezpiecznej inflacji na poziomie 2 proc. i wolnej przedsiębiorczości, to niezagospodarowany elektorat liczący nawet 2 mln wyborców może zostać w domu lub zagłosuje na Konfederację.

Co takiego dzieje się w terenie na początku kampanii wyborczej, że nie pozwala byłemu szefowi partii Nowoczesna spać spokojnie? Okazuje się, że Platforma Obywatelska obiecuje kredyt 0 proc. dla osób, które będą kupowały swoje pierwsze mieszkanie, oraz 600 zł dopłaty do najmu.

Na spotkaniach z wyborcami Donald Tusk rzucił nawet hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”. Pochodzi ono z deklaracji ideowej Partii Razem. Nie dziwi więc, że posłanka Joanna Mucha z ruchu Polska 2050 jest również zaniepokojona i obawia się, że obietnice przedwyborcze poszły niebezpiecznie daleko, przekraczając poziom zdrowego rozsądku.

W porównaniu do obietnic przedwyborczych opozycji nowa deklaracja Prawa i Sprawiedliwości wygląda skromniej. W Dniu Sołtysa Mateusz Morawiecki zapowiedział 300 zł dodatku do emerytury dla sołtysów. Pomysł premiera przebija wcześniejszą zapowiedź przedstawicieli koalicyjnej Solidarnej Polski, która proponowała tylko 200 zł.

Sławomir Mentzen, prezes partii Nowa Nadzieja, błyskawicznie odniósł się do pomysłu Tuska i stwierdził, że jest to krok w kierunku komunizmu. Mieszkania kupuje się tak samo jak inne rzeczy. Tak powinien działać świat. Tak widzi go elektorat wolnorynkowy. Świat nigdy jednak tak nie funkcjonował. Zawsze pojawiał się ktoś, kto chciał coś regulować.

W XVI-wiecznej Hiszpanii zastanawiano się, jak rozwiązać problem żebraków i włóczęgów. Proponowano rozwiązania prawne, według których ubodzy mogliby chodzić i żebrać od drzwi do drzwi tylko za odpowiednim pisemnym pozwoleniem. Mogło ono pochodzić od proboszcza, któremu taki ubogi podlegał. Wymagało to jednak potwierdzenia przystąpienia do spowiedzi.

Za wolnością przemieszczania się żebraków i włóczęgów opowiadał się jeden z najsłynniejszych hiszpańskich prawników-teologów Domingo de Soto (+1560), autor „In causa pauperum deliberatio”. Hiszpański dominikanin przeciwstawiał się polityce przyznawania rocznych licencji do legitymizowania ubóstwa. Obawiał się nie tylko instrumentalizacji sakramentu spowiedzi, ale także naruszenia prawa naturalnego oraz Bożego.

Ubodzy mają niezbywalne prawo do ubiegania się o pomoc prywatną pochodzącą z jałmużny. Pomoc ubogim powinna opierać się na prywatnej, a nie publicznej dobroczynności. Rolą Kościoła jest tylko kierowanie moralnej i religijnej zachęty do lepiej usytuowanych, aby poprzez niesienie pomocy ubogim ulżyli im w ich niedoli.

Czy posunięto się w przedwyborczych obietnicach za daleko? Ci, którzy planują wziąć kredyt na nowe mieszkanie, mogą spać spokojnie. Opozycja z pewnością nie wprowadzi kartek do spowiedzi. Niepokoić muszą się natomiast sołtysi. Na jednym z filmów przedwyborczych premiera Morawieckiego w tle widziałem obraz Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

Jacek Gniadek

Każdy felietonista FPG24.PL prezentuje własne opinie i poglądy

Jacek Gniadek SVD
Jacek Gniadek SVD
Werbista, misjonarz, teolog, ekonomista i obserwator życia gospodarczego w jednym. Pracował w Zairze (DR Konga), Botswanie, Liberii i Zambii. Od 2016 r. mieszka w Warszawie i jest dyrektorem Werbistowskiego Centrum Fu Shenfu, prezesem Stowarzyszenia „Sincum” im. M. Boyma SJ, które pomaga Kościołowi w Chinach. Współpracuje z Fundacją ASBIRO, która wspomaga prywatną edukację w Afryce. Wkrótce wybiera się do Chile. Jeden z największych zwolenników wolnej przedsiębiorczości wśród duchownych katolickich w Polsce.

INNE Z TEJ KATEGORII

Trzecia siła z największą konwencją w Spodku

W sobotę 23 września Konfederacja zorganizowała największą konwencję partyjną tego sezonu wyborczego. Katowicki Spodek był niemal pełny kandydatów na parlamentarzystów i działaczy z całej Polski (ostatni raz takie tłumy w Spodku widziałem kilka lat temu na koncercie Kultu). Tym razem pierdyliardy złotych już nie leciały na publikę, ale nie zabrakło efektów specjalnych. Najważniejsza jest jednak merytoryka.
6 MIN CZYTANIA

Co zamiast imigracji?

Czy imigracja jest Polsce niezbędna? W swoim najnowszym wideoblogu zająłem się sprawą afery wizowej i, szerzej, brakiem polskiej polityki migracyjnej, co uważam za gigantyczną lukę w naszej debacie publicznej. Wielu moich widzów stwierdziło w komentarzach, że żadna polityka migracyjna nie jest nam potrzebna, ponieważ Polska w ogóle nie potrzebuje imigracji (lub też: nie powinna potrzebować).
5 MIN CZYTANIA

Kuratela prowadząca do bankructwa

Rośnie rzesza płaczących nad stanem polskiej gospodarki, a już szczególnie nad losem małych i średnich przedsiębiorców. Niektórym publicystom, których darzę nieskrywanym szacunkiem za występowanie w obronie wolności i sprawiedliwości, zdarza się już nawet odprawiać egzekwia nad rodzimą przedsiębiorczością.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Dokąd żeglujecie, Europo i Zachodzie?

Na pytanie, co rząd może zrobić, by rozwiązać problem demograficzny, Kevin Dolan odpowiada prowadzącemu podcast „The Tom Woods Show”, że nie może zrobić nic. W demokracji myśli się w kategoriach następnych wyborów, a tu potrzebne są rozwiązania długofalowe.
2 MIN CZYTANIA

Kościół to nie organizacja pozarządowa

Kościół nie może myśleć o sobie jako o organizacji pozarządowej, która wyciąga rękę po państwowe granty. Kościelna działalność charytatywna musi się różnić od świeckiej filantropii, a decyduje o tym źródło finansowania.
3 MIN CZYTANIA

Święty asceta i ekonomista

Przed wyborami zaczynamy w końcu rozmawiać o podatkach. 22 maja br. gościem Radia Zet był Krzysztof Bosak. Komentując propozycję zniesienia przez Konfederację progu podatkowego ze stawką 32 proc., red. Beata Lubecka powiedziała, że zyskają na tym najbogatsi. Współprzewodniczący Konfederacji odpowiedział: „Przestajemy karać za sukces. Zyskują ci, którzy zarabiają, ciężko pracują”.
2 MIN CZYTANIA