Z raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że koszty społeczne wypadków i kolizji drogowych w Polsce to aż 56,6 mld zł rocznie, czyli 2,7 proc. polskiego PKB (dane na koniec 2018 r.).

Wypadki i kolizje drogowe generują olbrzymie koszty. W 2018 r. wyniosły one odpowiednio: 44,9 mld zł (wypadki) i 11,7 mld zł (kolizje).

NIK podaje, że Polska niechlubnie przoduje na unijnej liście państw członkowskich, gdzie najłatwiej stracić życie na drodze. Najczęstszą przyczyną jest nadmierna prędkość i alkohol. Tymczasem instrumenty, które mogłyby służyć wyeliminowaniu takich kierowców z ruchu drogowego, pozostają nieskuteczne lub wręcz nie są stosowane, a działania odpowiednich organów – niewystarczające.

Wzrost liczby nietrzeźwych

W 2017 r. nietrzeźwa była jedna na 160 skontrolowanych osób prowadzących pojazdy, a w 2020 r. – już jedna na 70 (w sumie było to blisko 99 tys.). W 2020 r. kierujący będący pod wpływem alkoholu spowodowali 1656 wypadków, w których zginęło 216 osób, a rannych zostało 1847 osób. Od 2011 r. ponad 5-krotnie wzrosła też liczba kierujących pod wpływem środków odurzających.

Stosując się do zasad unijnych, Polska przyjęła w 2013 r. Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NPBRD) na lata 2013–2020. Celem do osiągnięcia do 2020 r. było doprowadzenie do stanu maksymalnie 6900 ofiar ciężko rannych oraz 2000 zabitych. Cel nie został osiągnięty. W 2020 r. liczba zabitych (ok. 2500) była wyższa o ok. 25 proc., a ciężko rannych (ok. 8800) o ok. 28 proc. w stosunku do wielkości zakładanych w programie. Nie odniosły skutku zaostrzone w 2015 i potem w 2018 r. sankcje wobec kierujących pojazdami w stanie nietrzeźwości.

Nieskuteczność działań

NIK zwraca uwagę na nieskuteczność dotychczasowych działań w zakresie eliminowania z ruchu drogowego kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Otóż w latach 2017-2020 za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego skazano w pierwszej instancji prawie 26 tys. osób, które były wcześniej prawomocnie skazane za prowadzenie pojazdu pod wpływem tych substancji. Jednocześnie wykryto ok. 424 tys. przypadków prowadzenia pojazdu „pod wpływem”. W tej grupie szokujący był blisko 80-proc. odsetek osób kierujących w stanie nietrzeźwości.

NIK zarzuca ministrowi ds. transportu, że nie diagnozował przyczyn tego stanu i nie proponował działań zaradczych dla odwrócenia tego niekorzystnego trendu. To zdaniem Izby było działaniem nierzetelnym. W NPBRD nie wskazano żadnych konkretnych rozwiązań odnoszących się do tej problematyki.