Opanowanie przestrzeni morskich, a później powietrznych, za każdym razem wyzwalało olbrzymi potencjał rozwoju technologicznego i gospodarczego. Podobnie dzieje się w przypadku przestrzeni kosmicznej. Rozwój technologii kosmicznych, które zdominowały życie każdego z nas, jest już niezaprzeczalnym faktem. Czy technologie te mogą stać się kolejną polską specjalnością? O tym podczas Kongresu 590 rozmawiali uczestnicy panelu pt: „Jaki wpływ na życie każdego z nas ma sektor kosmiczny? Transfer technologii. Komercjalizacja”.

rozwój technologii kosmicznych - grafika wpisu
Fot. Małgorzata Wasilewska/FPG

Geolokalizacja, telekomunikacja i obrazowanie powierzchni Ziemi i jej zasobów stały się codzienną praktyką funkcjonowania gospodarki i życia społecznego. Tworzenie nowych materiałów, technologii produkcyjnych i zupełnie nowych rozwiązań technicznych jest obszarem, w których transfer technologii do innych zastosowań następuje nieustannie. O branży kosmicznej w Polsce, która przeżywa intensywny rozkwit, oraz jej perspektywach w najbliższych latach, podczas Kongresu 590 dyskutowali:

  • Grzegorz Wrochna – prezes Polskiej Agencji Kosmicznej
  • Piotr Zabadała – z-ca dyrektora Departamentu Innowacji i Polityki Przemysłowej Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii
  • Artur Chmielewski – naukowiec, pracownik NASA JPL
  • Bartosz Sokoliński – dyrektor Biura Rozwoju i Innowacji Agencji Rozwoju Przemysłu

Zjawisko „new space”

– Rola agencji kosmicznych bardzo się w ostatnich latach zmieniła, bo zmienił się też świat wokół nas. Kiedyś nacisk położony był na eksplorację przestrzeni, księżyca, planet i w związku z tym pożytek, jaki z tego miało społeczeństwo, wynikał głównie z rozwoju technologii, które przy tej okazji powstawały. Ten cel narzucał koordynację i finansowanie wszystkich projektów przez państwo, dlatego tylko najbogatsze kraje mogły sobie na to pozwolić. Dziś sytuacja się zmieniła w dwóch obszarach – opowiadał prof. Grzegorz Wrochna.

zjawisko „new space” - zdjęcie z kongresu 590
Fot. Małgorzata Wasilewska/FPG

Jego zdaniem, po pierwsze akcent został przełożony z eksploracji na wykorzystanie kosmosu. Teraz wykorzystujemy przestrzeń kosmiczną do bardzo codziennych i przyziemnych zastosowań, takich jak nawigacja czy telekomunikacja. Po drugie pojawiło się zjawisko, które nazywamy „new space”. To wejście do gry sektora prywatnego – zarówno firm dużych, jak i małych –  który finansuje już 3/4 programów kosmicznych.

– Na technologie kosmiczne zaczęto patrzeć jak na biznes. Myślę, że nie tylko my traktujemy to w taki właśnie sposób – podkreślił Bartosz Sokoliński z Agencji Rozwoju Przemysłu. – Mamy  w tej chwili w naszym portfelu dwie spółki kosmiczne: Creotech i PIAP Space. Nasze główne aktywności w tym obszarze to inwestycje, wspieranie kadr, promocja sektora oraz tworzenie nowych inicjatyw. Pomagamy w rozwoju i transferze kosmicznych technologii – dodał dyrektor Biura Rozwoju i Innowacji ARP SA, przypominając, że w ramach tych działań Agencja Rozwoju Przemysłu jakiś czas temu uruchomiła m.in. program stażowy „Rozwój kadr sektora kosmicznego”, którego adresatami są absolwenci studiów o kierunkach technicznych oraz młodzi naukowcy, a także jest liderem konsorcjum tworzącego ESA BIC w Polsce (European Space Agency Business Incubation Centers). To sieć centrów inkubacji biznesowej, której celem jest wspieranie start-upów wykorzystujących technologie kosmiczne.

Dlaczego warto inwestować w polskich inżynierów, wynalazców i naukowców? – Obie firmy, o których wspominał pan Bartosz, czyli Creotech i PIAP Space, mają genialnych ludzi. Poznałem inżynierów z obu tych firm i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to jest poziom światowy. W ogóle w Polsce są inżynierowie, programiści i naukowcy najwyższej klasy. I, co jest niezwykle pożyteczne w programie kosmicznym, to fakt, że niejako zmusza on tych wszystkich ludzi do podjęcia najtrudniejszych wyzwań, do pracowania nad niezwykle skomplikowanymi problemami. W ten sposób powstają iPhone’y, malusieńkie miniaturowe kamerki, czy „laser surgery”. Bez programu kosmicznego nie mielibyśmy też przecież 5G – stwierdził jeden z naszych najsłynniejszych naukowców pracujących w NASA, Artur Chmielewski.

uczestnicy wideokonferencji kongresu 590 - temat rozwój technologii kosmicznych
Fot. Małgorzata Wasilewska/FPG

Według niego, jeżeli Polska w rozwoju technologii kosmicznych i inwestycjach nie spocznie na laurach tylko jeszcze bardziej zintensyfikuje działania i inwestycje, to „niebawem zobaczymy sporo polskich statków kosmicznych robiących świetne rzeczy w kosmosie dla potrzeb nie tylko Polski”.

Ogromny potencjał

– Wszyscy zgadzamy się, że dziś kładziemy coraz większy nacisk na użytkowe wykorzystanie kosmosu. Żeby ten rynek się rozwijał, administracja powinna zgłaszać swoje potrzeby, nauka powinna pokazywać możliwości, a firmy powinny przedstawiać pomysły, jak te możliwości zarysowane przez naukę wykorzystać do zaspokojenia potrzeb zgłaszanych przez administrację. Brzmi bardzo prosto, ale tak prosto to niestety nie działa. Wciąż mało kto z nas zdaje sobie sprawę, jak ogromny potencjał drzemie w technologiach kosmicznych – przyznał prof. Grzegorz Wrochna.

Jak polskim naukowcom można pomóc? Jak poprawiać ich kwalifikacje? – To jest bardzo ważny, ale niezwykle obszerny temat. Ja mogę powiedzieć, jak staramy się pomagać inżynierom, ale nie tylko im, bo sektor kosmiczny to również menedżerowie. Wspieramy staże kosmiczne. ARP dofinansowuje prace inżynierów w firmach kosmicznych. I to jest projekt, który bardzo dobrze się rozwija, bardzo jesteśmy zadowoleni z jego efektów. Mamy również szkolenia, które tworzymy z uczelniami wyższymi. Uważam, że polscy inżynierowie, tak jak wspominał pan Artur, rzeczywiście są światowej klasy, dlatego skierowanie ich tam, gdzie nauka jest absolutnie na najwyższym poziomie, czyli do pracy przy technologiach kosmicznych, spowoduje, że będziemy mieli jeszcze lepszych inżynierów, naukowców i programistów – dodał Dyrektor Biura Rozwoju i Innowacji ARP SA.

www.arp.pl

Cosmic hub

Piotr Zabadała z Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii przypomniał z kolei, że powoli dobiega dziesięciolecie naszego członkostwa w Europejskiej Agencji Kosmicznej. – To niewątpliwie dało olbrzymią szansę polskiemu biznesowi na dostęp do know how, do kontaktów ze światowymi graczami, bo dzisiaj Europejska Agencja Kosmiczna to jest tak naprawdę jedna z najważniejszych instytucji na świecie. Dzięki temu mogliśmy uczestniczyć nie tylko w transferze technologii, ale przede wszystkim w transferze wiedzy. To wszystko pozwoliło nam rozpocząć budowę kompetencji, określenia kluczowych obszarów. Oczywiście to był tylko początek. Dzisiaj intensywnie pracujemy nad projektowaniem nowych instrumentów dla przedsiębiorców z branży kosmicznej – zaznaczył z-ca dyrektora Departamentu Innowacji i Polityki Przemysłowej Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii.

cosmic hub - kongres 590 - zdjęcie ze studia
Fot. Małgorzata Wasilewska/FPG

– Warto przypomnieć, że jako Polska Agencja Kosmiczna organizujemy Cosmic Hub, tj. przestrzeń i imprezy w tej przestrzeni, gdzie spotykają się przedstawiciele przemysłu i nauki i rozmawiają o kosmicznych pomysłach. To tam właśnie rodzi się najwięcej nowych pomysłów. Zachęcam wszystkich do zapoznania się z informacją na temat Cosmic Hub. Myślę, że to niezwykle istotne zadanie Agencji: integracja między administracją, nauką i przemysłem, jest właśnie kluczowe dla przyszłości polskiej branży kosmicznej – podsumował prof. Grzegorz Wrochna.

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z ARP S.A.