Obywatelski sędzia handlowy – stworzenie takiej nowej instytucji, która miałaby przybliżyć sądownictwo społeczeństwu, proponuje Koalicja Obywatelska. Sędziowie handlowi, czyli osoby z doświadczeniem w prowadzeniu działalności gospodarczej, miałyby wspierać zawodowych sędziów w rozstrzyganiu spraw o takim charakterze.

Projekt Koalicji Obywatelskiej znalazł się we wstępnym porządku obrad Sejmu zaplanowanych na 1 i 2 grudnia. Wówczas posłowie mają rozpocząć także prace nad prezydenckim projektem dotyczącym powołania sędziów pokoju, których zadaniem byłoby rozstrzyganie drobnych spraw, np. o wykroczenia. Inicjatywa prezydenta Andrzeja Dudy powstała we współpracy z Pawłem Kukizem.

Koalicja Obywatelska, sceptycznie nastawiona do idei powołania sędziów pokoju, proponuje nieco inne rozwiązanie – stworzenie instytucji obywatelskiego sędziego handlowego. – Jest to nasza odpowiedź na apel środowisk prawniczych i biznesowych, była o tym mowa podczas I Kongresu Prawników Polskich. Chodzi o zwiększenie udziału obywateli w orzekaniu przez sądy – powiedział poseł Arkadiusz Myrcha, który ma prezentować projekt w Sejmie. Jak dodał, sędzia handlowy – inaczej niż w przypadku sędziego pokoju – miałby być kimś w rodzaju ławnika. – Miałby pomagać sędziom w orzekaniu w sprawach gospodarczych – powiedział Myrcha.

Z preambuły projektu KO wynika, że jego podstawowym celem jest usprawnienie rozpoznawania spraw gospodarczych w sądach. Dlatego, jak zapisano w projekcie, obywatelskim sędzią pokoju mogłaby zostać osoba, która ma doświadczenie w prowadzeniu działalności gospodarczej, czyli w okresie ostatnich 5 lat, przez co najmniej 2 lata prowadziła np. taką działalność w rozumieniu ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, była wspólnikiem spółki jawnej lub spółki partnerskiej, członkiem zarządu spółki partnerskiej, komplementariuszem spółki komandytowej lub spółki komandytowo-akcyjnej, członkiem zarządu albo likwidatorem spółki z o.o., spółki akcyjnej lub spółki europejskiej, członkiem rady administrującej spółki europejskiej, jeżeli spółki te prowadziły w tym okresie działalność gospodarczą w rozumieniu wspomnianej ustawy.

Kryteria, by zostać sędzią handlowym, spełniałby również m.in. ktoś, kto w okresie ostatnich 5 lat przez co najmniej 2 lata był zarządcą albo likwidatorem europejskiego zgrupowania interesów gospodarczych, prokurentem lub wykazuje się wiedzą w zakresie spraw gospodarczych lub innych spraw z zakresu prawa gospodarczego i cywilnego należących do właściwości sądu gospodarczego.

Kandydat na sędziego handlowego powinien być ponadto, zgodnie z projektem KO, obywatelem Polski, korzystającym z pełni praw cywilnych i obywatelskich, osobą w wieku od 29 do 70 lat, nieskazitelnego charakteru.

Obywatelskimi sędziami handlowymi nie mogliby być natomiast m.in. duchowni, funkcjonariusze Policji i Służby Więziennej, żołnierze w czynnej służbie wojskowej, osoby zatrudnione w sądach powszechnych i prokuraturze, pełniące funkcje publiczne lub zatrudnione w organach, od których orzeczenia można żądać skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego, czynni zawodowo adwokaci, radcy prawni, notariusze i komornicy (także aplikanci tych zawodów prawniczych), posłowie, senatorowie, europosłowie, radni oraz członkowie partii politycznych.

Obywatelscy sędziowie handlowi mieliby być, zgodnie z propozycją KO, wybierani na pięć lat do sądów okręgowych, w których utworzono wydziały gospodarcze. Wyboru tego miałyby w głosowaniu tajnym dokonywać sejmiki województw.

Zgodnie z projektem obywatelscy sędziowie handlowi mieliby być w zakresie orzekania niezawiśli i podlegać tylko konstytucji oraz ustawom, a przy rozstrzyganiu mieć równe prawa z sędziami (chyba, że – jak zaznaczono – ustawa stanowi inaczej). Sędziowie handlowi nie mieliby natomiast prawa przewodniczenia na rozprawie i naradzie ani też wykonywania czynności sędziego poza rozprawą.

Projekt KO nakłada na obywatelskich sędziów handlowych obowiązek sprawowania funkcji z zachowaniem niezależności, bezstronności, godności i uczciwości a także unikania zachowań, które mogłoby co do tego wywoływać uzasadnione wątpliwości.

PAP