Podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu prezes Polskich Kolei Państwowych Krzysztof Mamiński stwierdził, że wreszcie „nadszedł czas na mówienie o kolei jako środku transportu spełniającym wszystkie warunki, w tym pro-środowiskowe, nowoczesności i innowacyjności. To dobry czas, który należy wykorzystać”.

kolej kołem zamachowym gospodarki - grafika wpisu

Zdaniem Mamińskiego, zwłaszcza w Polsce kolej może być także kołem zamachowym gospodarki – realizowanych jest ponad 100 mld inwestycji w różne dziedziny związane z koleją. Kolej zapewnia stabilizację dla rynku wytwórczego – małe i średnie firmy mogą planować swoją przyszłość w oparciu o plany rozwoju polskich kolei. Najistotniejsze projekty związane są z rozwojem infrastruktury, jakością taboru kolejowego, poprawą jakości dworców, poszerzeniem oferty (od drzwi do drzwi) oraz walką z tzw. wykluczeniem komunikacyjnym, czyli zwiększaniem siatki połączeń, częstotliwości połączeń i kompleksową obsługą.

– Nie mamy się czego wstydzić – zauważył Mamiński. Wyjaśnił, że dziś pasażer polskich kolei może już z domu wybrać w internecie przejazd, zarezerwować bilet, przyjść na wyremontowany dworzec, który nieraz jest też ośrodkiem kultury, spotkań, następnie wsiąść w nowoczesny pociąg, wyposażony w wi-fi, dotrzeć na miejsce szybko i punktualnie, a po wyjściu może wynająć samochód, a nawet ma w niektórych miejscach zapewnioną naprawę roweru, którym można odjechać z dworca do miejsca docelowego.

– Przewagi kolei są już dostrzegane. Jesteśmy bardzo dobrym środkiem transportu – stwierdził. Nawet drobne rzeczy, jego zdaniem, zasługują na uwagę, takie jak zmniejszenie hałasu dzięki lepszemu taborowi, linom bezstykowym, lepszym torom, czy wyeliminowaniu głośnego powiadamiania sygnałami przez maszynistów, a także elektryfikacji linii. A jeśli chodzi o środowisko, to „nie można zapominać, że jeden pociąg towarowy to 200 tirów” – zaznaczył.

Prezes PKP Polskie Linie Kolejowe Ireneusz Merchel natomiast stawia na prędkość, zwłaszcza prędkość handlową, czyli czas przejazdu oraz udrożnienie ciągów przejazdowych. – Zamierzamy udrożnić przejazdy do wszystkich portów – zaznaczył. Przykładowo, w przyszłym roku ma zostać uruchomione połączenie ze Zduńskiej Woli do Gdańska.

Oprócz dojazdu do portów, Merchel zamierza udrożnić przejazdy z granicy zachodniej na wschód. Oprócz tego przedmiotem uwagi PKP Polskich Linii Kolejowych są koleje aglomeracyjne, np. w Warszawie, Szczecinie, Rzeszowie czy Krakowie. W większych miastach uruchomione zostaną dodatkowe linie pasażerskie.

Artur Martyniuk, prezes największego przewoźnika na polskim rynku, czyli POLREGIO, zapewnił, że obecnie spółka posiada już stabilną sytuację finansową – wynik netto z działalności jest dodatni – co oznacza, że może podejmować się realizacji nowych projektów inwestycyjnych i rozwojowych. – Chcemy inwestować w zakup i modernizację taboru, co jest konieczne, ponieważ z ponad 800 składów 200 jest do wymiany, ze względu na średnią wieku 30 lat – zapowiedział. – Mamy 200 tys. linii, z czego większość jest zelektryfikowana. Tam, gdzie nie ma trakcji elektrycznej, będą składy hybrydowe. A tam, gdzie są spalinowe, mają pojawić się pojazdy z napędem wodorowym – zaznaczył.

Wymiana taboru, modernizacja i współpraca z innymi spółkami w ramach uzupełnienia kolei dalekobieżnych – oto priorytety wskazane przez Martyniuka.  Jak stwierdził, cieszy go stabilna podstawa funkcjonowania spółki oraz fakt, że w ostatnim roku udało się podpisać wieloletnie umowy na usługi przewozowe ze wszystkimi województwami. – Jesteśmy skromną spółką, która ma za zadanie umożliwienie pasażerom dojazd do pracy, szkoły czy rodziny – zaznaczył.

Choć będąc, jak przyznał, pod wrażeniem pendolino, które w jego opinii zmieniło obraz kolei, też chciałby takiego przewrotu dokonać. Dodatkowo firma planuje podjąć działania ograniczające koszty, zadbać o bezpieczeństwo, dokonywać przemyślanych zakupów, tak aby pasażer „mógł dotrzeć do pracy, szkoły i rodziny nowym lub zmodernizowanym, bezpiecznym taborem”.