Do Polski ma trafić druga transza w ramach obligacji z Pakietu Solidarnościowego na rzecz integracji uchodźców.

Fot. PAP/Paweł Supernak

Na mocy umowy między Europejskim Bankiem Inwestycyjnym a Bankiem Gospodarstwa Krajowego do Polski tym razem trafi 600 mln euro. Wcześniej do Polski trafiła podobna kwota.

Sam Pakiet Solidarnościowy EBI ma zaradzić skutkom rosyjskiej agresji na Ukrainę i środki z jego tytułu trafiają do wszystkim państwom członkowskim UE, która zmagają się z kryzysem migracyjnym. Zatwierdzony w maju pakiet ma wysokość 4 mld euro i aż 2 mld euro ma trafić do Polski w ramach Funduszu Pomocy. Środki przekazane Polsce trafią do gmin, regionów i podmiotów publicznych, gdzie trafiają ukraińscy uchodźcy, którzy korzystają z organizowanych tam przedsięwzięć integracyjnych.

— W rekordowo krótkim czasie wspólnie z BGK uruchamiamy drugą transzę z Pakietu Solidarnościowego EBI. Kolejne 600 mln euro wsparcia (łącznie już 1,2 mld euro) trafia do Polski. Ta pomoc jest bardzo potrzebna, gdyż regiony, które przyjmują uchodźców, muszą jak najszybciej dostosować infrastrukturę do nowych potrzeb — powiedziała wiceprezes EBI Teresa Czerwińska. — Wierzymy, że to wsparcie zaowocuje nie tylko szybszą integracją uchodźców, ale też pomoże zwiększyć poziom inwestycji i zdynamizować lokalną gospodarkę. Europejski Bank Inwestycyjny od początku wojny reaguje natychmiast i dokłada wszelkich starań, by wspierać zarówno kraje przyjmujące uchodźców, jak i Ukrainę — dodała.

BGK w ramach Funduszu Pomocy będzie mógł wyjątkowo sfinansować do 100 proc. kosztów projektów, podczas gdy ogólna zasada EBI ogranicza takie finansowanie do 50 proc. Podmioty realizujące projekty będą mogły także skorzystać z usług doradczych dotyczących przygotowania i realizacji tych projektów (tzw. platforma EMBRACE). Usługi doradcze oferowane przez EBI powinny przyczynić się do zwiększenia efektywności wykorzystania udostępnionych środków oraz szybkiej realizacji i monitorowania projektów.

PAP

Poprzedni artykułSpotkania świąteczne w kosztach firmy
Następny artykułRodzicom brakuje pieniędzy – nie odkładają na przyszłość swoich dzieci