NULL

Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność", którego określa się ojcem ograniczenia handlu w niedziele, zamierza kontynuować walkę ze sklepami, które handlują w niedziele niehandlowe wykorzystując luki prawne.

– Planujemy w tym tygodniu napisać list do resortu rodziny do pani minister Maląg oraz do szefa klubu parlamentarnego PiS Marszałka RyszardaTerleckiego o szybką nowelizację tej ustawy – powiedział serwisowi finanse.wp.pl Bujara.

Aktualnie w niedziele wolne od handlu małe sklepy mogą być otwarte, jeśli za ladą stoi ich właściciel. Wyjątkiem od reguły są m.in. placówki pocztowe. Z tej właśnie furtki korzystają m.in. sklepy Żabka, gdyż oferuje ona także możliwość odbioru przesyłek.

Bujara był mocno zaangażowany w ograniczenie tego typu przywilejów. Jednak nie spotkało się to z podobnym zaangażowaniem po stronie rządu. Teraz zapewne to się zmieni, gdyż coraz więcej innych sieci stara się o status placówek pocztowych. Taką siecią jest chociażby abc, która posiada największą ilość sklepów spożywczych w Polsce (ok. 8600 placówek).

– Dzisiaj podpisanie umów z operatorami pocztowymi to nie jest duża trudność, jest ich na rynku mnóstwo – sam już nie jestem w stanie ich zliczyć. To jest duże niebezpieczeństwo dla tej ustawy. Chcemy prosić o pilną nowelizacje, aby wyłączyć placówki pocztowe spod wyjątków umożliwiających handel w niedziele. Druga możliwość, jaką bierzemy pod uwagę, to zawarcie w ustawie zapisów o przeważającej działalności handlowej – powiedział Alfred Bujara.

W drugim wypadku chodzi o wyodrębnienie tych punktów, które faktycznie świadczą usługi pocztowe czerpiąc z nich większość swoich przychodów.

– Dlaczego sklep, która ma znikomą ofertę usług pocztowych ma korzystać z wyjątku w zakazie handlu? Przecież nie można tam kupić znaczka czy wysłać paczki – da się jedynie odbierać przesyłki. Tam pracują pracownicy a tymczasem inni kupcy w niedziele sami stoją za ladą. I to oni apelują do rządu o uregulowanie tej sprawy. Owszem, cieszą się, że w niedziele mogą sobie odbić straty z całego tygodnia, ale jak na razie to raczej Żabki się rozrastają a nie inne sklepy. Wyjaśnijmy – sklepy Żabka będą mogły być czynne w niedziele, ale pod warunkiem że za ladą stanie jej właściciel -przedsiębiorca – wyjaśnia Alfred Bujara.

Bujara dodaje, że choć placówki Poczty Polskiej handlują różnymi produktami, jest to działalność marginalna, a otwartych w niedziele placówek Poczty Polskiej jest zaledwie kilkadziesiąt.

– Z informacji jakie posiadam w niedziele w większości nie przynoszą one zysków.Nie spotkałem się aby ktoś na niedzielne zakupy wybierał się na Pocztę Polską – mówi Bujara.

I zaznacza, że według niego placówki Poczty Polskiej należy traktować jako punkty usługowe, a nie handlowe.

– W okienku na poczcie możemy kupić znaczek czy nadać list albo inną przesyłkę. Wszystko to mieści się w ramach pojęcia usługi pocztowej a nie prowadzenia handlu – powiedział Bujara.

Jak donosi "Fakt", zamierza zająć się wspomnianym tematem wiosną.

JS/finanse.wp.pl