fot. Kibeom Kim

Windows 7 na rynku dostępny jest od 2009 roku. W ciągu dekady doczekał się dwóch następców – Windowsa 8 i Windowsa 10. 14 stycznia "Siódemka" przestała otrzymywać aktualizacje i łatki, które potrzebne są do bezpiecznego użytkowania komputera podłączonego do sieci. W związku z tym dalsze korzystanie z komputera z Windowsem 7 niesie ryzyko, o którym ostrzega m.in. Microsoft.

Również banki przestrzegają przed wykorzystywaniem w celu logowania do bankowości internetowej komputerów z przestarzałym systemem operacyjnym. Pamiętać należy, że to na kliencie spoczywa w dużej mierze odpowiedzialność za bezpieczeństwo transakcji realizowanych drogą internetową. Mimo, iż banki zobowiązane są do zwracania klientom pieniędzy w razie nieautoryzowanych transakcji, pamiętać należy o sytuacjach, w których odpowiedzialność przechodzi na klienta. Do tej kwestii odnosi się art. 46 ust. 3 ustawy o usługach płatniczych, który brzmi:

"Płatnik odpowiada za nieautoryzowane transakcje płatnicze w pełnej wysokości, jeżeli doprowadził do nich umyślnie albo w wyniku umyślnego lub będącego skutkiem rażącego niedbalstwa naruszenia co najmniej jednego z obowiązków, o których mowa wart. 42 obowiązki użytkownika instrumentu płatniczego."

Korzystanie z nieaktualnego systemu może zatem mieć dla klienta banku poważne konsekwencje. A zwrócić trzeba uwagę, że nadal ponad 27 proc. użytkowników w Polsce korzysta z Windowsa 7 (dane agencji Statcounter).

By zmaksymalizować poziom bezpieczeństwa, korzystać należy z aktualnych, wspieranych technicznie systemów operacyjnych.

JS/Business Insider