Wygląda na to, że podstawowym zagadnieniem związanym z siecią 5G z perspektywy jednego z wiodących przedsiębiorstw telekomunikacyjnych nie są kwestie technologiczne i organizacyjne, ale istnienie realnych potrzeb na rozwiązania oparte na tej sieci.

Fot. Pixabay

Pytanie o rzeczywistych beneficjentów budowy sieci 5G wcale nie jest trywialne w kontekście dyskusji „Telekomy i 5G – lepiej konkurować czy wspólnie budować nowoczesną infrastrukturę szerokopasmową”, która odbyła się podczas tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu, a w której udział wzięli m.in. Andrzej Abramczuk – prezes Netia SA i Krzysztof Witoń – prezes spółki IPT Fiber, należącej do grupy InPhoTech, powołanej w celu wdrożenia do produkcji masowej innowacyjnych światłowodów specjalnych, produkującej m.in. siedmiordzeniowe światłowody nowej generacji, będące w stanie przesyłać siedem razy więcej danych niż standardowo stosowane światłowody.

– 5G nie jest dedykowane dla klientów indywidulanych – oznajmił Abramczuk. – Sieć 5G dedykowana jest dla Przemysłu 4.0 i rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.

Dlatego najistotniejsze jest, jego zdaniem, zorganizowanie współpracy z przemysłem. Konkretnie, chodzi o „zbudowanie dialogu pomiędzy beneficjentami ekosystemu, który by stymulował potrzeby na 5G”.

Wygląda więc na to, że podstawowym zagadnieniem związanym z siecią 5G z perspektywy jednego z wiodących przedsiębiorstw telekomunikacyjnych nie są kwestie technologiczne i organizacyjne, ale istnienie realnych potrzeb na rozwiązania oparte na tej sieci.

Krzysztof Witoń dodał, że szansę na wykorzystanie 5G widzi nie tylko w przemyśle, ale i w edukacji, czy medycynie – obszarach „widzianych w innym wymiarze po doświadczeniach covidowych”. – U wielu ludzi obudziły one wyobraźnię, jakie są wyzwania związane z dostępem do internetu – zaznaczył. Zdaniem przedstawiciela Netii należałoby zatem zacząć od zdecydowania, który obszar jest priorytetowy –edukacja, czy medycyna, i następnie pod niego zbudować nowy model oparty o 5G.

– 5G oznacza milion odbiorników na 1 km kwadratowym – zauważył Witoń. Potencjalnie umożliwia to w jego opinii autonomiczne korzystanie ze środków transportu, z medycyny, edukacji, bezpieczeństwa, np. możliwość wykorzystania czujników prewencyjnych. W jego opinii problemem jest także znacząco mniejsza liczba centrach danych (data center) w Polsce niż w innych krajach Europy.

Kolejnymi problemami wskazanymi przez uczestników dyskusji są kwestie regulacyjne, techniczne (głównie infrastrukturalne) oraz wszystko, co jest związane z bezpieczeństwem. Jak przypomniał Abramczuk, od dwóch lat trwa postępowanie selekcyjne mające na celu przeznaczenie pasm pod technologię 5G. Jak dodał, operatorzy mobilni korzystając z posiadanych zasobów uruchomili już 5G dla indywidualnych klientów, tak więc dostarczają taką usługę, jednak niekoniecznie na pasmach dedykowanych. Jak podkreślił, podobnie było z LTE, gdzie pionierzy na rynku oferowali możliwość korzystania z takiej usługi zanim możliwe było wykorzystanie dedykowanych pasm. Dodatkowo, złożony i długotrwały proces inwestycyjny, nadmierna biurokracja w jego opinii może opóźniać rozwój sieci 5G.

Jeśli chodzi o problemy technologiczne, prezes IPT Fiber zauważył, że największym problemem dla 5G jest brak pojemności sieci oraz przepustowość. Jego zdaniem rozwiązaniem jest krajowa nowość, siedmiordzeniowy światłowód, który zamierza produkować początkowo w liczbie 150 tys. km włókna miesięcznie.

Na pytanie o współpracę pomiędzy operatorami w celu budowy wspólnej infrastruktury paneliści zgodnie potwierdzili, że współpraca istnieje już od wielu lat, zwłaszcza w zakresie wzajemnego wykorzystywania infrastruktury, co jest skutkiem presji ekonomicznej. Ich zdaniem operatorzy szukają dróg porozumienia poza modelem regulowanym. – Myślę, że taka współpraca będzie się coraz bardziej zacieśniała na zasadach komercyjnych, ale bez zobowiązań regulacyjnych – podsumował Abramczuk.