Konfederacja popiera zakaz importu rosyjskiego węgla, ale wskazuje, że polski rząd zamiast zastąpić import z Rosji węglem z polskich kopalń, będzie go importował z Australii, USA czy Kolumbii. Politycy ugrupowania uważają to za bardzo złe rozwiązanie, bo właśnie teraz – w ich ocenie – jest czas, żeby zadbać o suwerenność energetyczną.

– Problem z tą ustawą jest taki, że ona jako źródło, którym mielibyśmy zastąpić węgiel rosyjski nie wskazuje węgla krajowego. To jest coś niewyobrażalnego – powiedział poseł Robert Winnicki. – Rząd chce tak naprawdę pogłębiać uzależnienie Polski od zewnętrznych źródeł. Polski węgiel, polskie elektrownie, polskie kopalnie, polska rozsądna transformacja energetyczna. Elektrownia jądrowa jest potrzebna – dodał.

Politycy Konfederacji zaznaczają, że mają plan na zbudowanie suwerenności energetycznej Polski, która jest jednym z kluczowych elementów polskiego bezpieczeństwa.

Według posła Artura Dziambora, PiS przez lata prowadziło uległą politykę wobec Brukseli, jeśli chodzi o kwestie klimatyczne, tym samym zgadzając się na zamykanie polskich kopalń i elektrowni węglowych.

– Konieczne jest wycofanie się z tego, co ogłosił pan minister Artur Soboń przed Komisją Europejską, czyli ze strategii wychodzenia z polskiego węgla, likwidacji naszych kopalń i elektrowni węglowych. To jest podstawa. Jeśli chodzi o gaz liczymy na Baltic Pipe – powiedział poseł Konfederacji.

Konfederacja proponuje:

  • odejście od unijnej polityki klimatycznej, czyli Pakietu Klimatycznego, Europejskiego Zielonego Ładu i pakietu Fit for 55;
  • postawienie głównie na wydobycie własnego węgla;
  • dywersyfikacja dostaw ropy i rozpoczęcie procesu negocjacji dostaw przede wszystkim z Iranu, Norwegii, USA, Kanady, Kazachstanu;
  • dywersyfikacja dostaw gazu;
  • przygotowanie planu wdrożenia w Polsce energetyki jądrowej.

Konfederacja żąda, żeby rząd jak najszybciej przedstawił strategię, jaką Polska obierze w zakresie odłączenia się od źródeł rosyjskich oraz wobec Brukseli, która cały czas żąda od nas rezygnacji z naszych zasobów.

Poprzedni artykułKaliningrad jako szansa
Następny artykułKolejny duży polski gracz wycofuje się z Rosji