Posłowie Konfederacji tworzą Parlamentarny Zespół ds. oceny korzyści i strat z członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

– Zespół powołujemy po to, aby przeprowadzić analizę korzyści i strat z członkostwa w UE, zastanowić się i przygotować analizę renegocjacji traktatów, a także omówić alternatywną współpracę gospodarczą w Europie – powiedziała podczas konferencji prasowej Anna Bryłka z biura prawnego Konfederacji.

Polityk dodała, że w tym momencie żadne środowisko polityczne nie zastanawia się, jak można byłoby inaczej współpracować w Europie.

– Widzimy, co się dzieje. Widzimy przymuszanie Polski do kolejnych negatywnych rozwiązań. Widzimy dyktat energetyczny, widzimy dyktat światopoglądowy – powiedział poseł Robert Winnicki. – Dzisiaj musimy policzyć koszty i zyski z obecności w UE. (…) Musimy przestać ulegać szantażowi polegającemu na tym, że jałmużna z Brukseli, stanowiąca jakiś mikroprocent krajowego produktu brutto, jest czymś, czym można zniewolić naród. Musimy przestać być wschodem zachodu, tym ubogim krewnym, który na salonach unijnych cały czas musi upominać się o swoje prawa.

– Jeszcze do niedawna nie do pomyślenia był wspólny unijny dług, podatki czy fundusz zadłużania się na prawie 37 lat. To wszystko dzieje się na naszych oczach, dlatego potrzebna jest rzetelna analiza szybko zmieniającej się UE – dodał Witold Stoch z biura prasowego Konfederacji.

Tylko czy to nie za późno? Lepiej późno niż wcale.