Ograniczenie potencjalnie wysokiej inflacji, wyzwania związane z transformacją energetyczną oraz wprowadzenie kryptowaluty – to zdaniem uczestników panelu „Wyzwania rozwojowe dla banków centralnych”, jaki odbył się podczas pierwszego dnia Kongresu 590, kluczowe problemy, z jakimi przyjdzie mierzyć się bankom centralnym po pandemii COVID-19.

spadek ceny bitcoina - grafika wpisu

– Inflacji potrzebujemy, by wyrastać z długów. To koszt, jaki musieliśmy ponieść w pandemii. Tutaj jest ogromna rola banków centralnych w ujęciu globalnym i rządów, żeby nie dopuścić do tego, by inflacja była na globalnym poziomie zbyt wysoka – mówił główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego Mateusz Walewski, który podkreślił, że pandemia wciąż trwa i nadal ma wpływ na gospodarkę.

W ocenie ekonomisty kolejnym wyzwaniem rozwojowym jest transformacja energetyczna, która będzie działać długookresowo proinflacyjnie. – Jesteśmy w okresie, w którym musimy redukować emisje CO2 i dbać o środowisko. Technologie, które mamy, są wciąż droższe od tych, które bazują na paliwach kopalnych. Są też niewystarczające, by zapewnić potrzebną ilość energii – wskazywał Walewski.

Według niego niezbędna jest więc „potężna inwestycja w energooszczędność” oraz w szybki rozwój technologii, które zapewnią możliwości produkcji czystej energii i stabilizacji systemu. Wskazał przy tym na konieczność finansowania tego środkami publicznymi, „z pewnym wsparciem globalnych banków centralnych”. – Wysiłek inwestycyjny, który musimy globalnie podjąć jest ogromny – porównywalny z rewolucją przemysłową – ocenił.

Główny ekonomista banku Pekao Ernest Pytlarczyk zwrócił uwagę, że rola banków centralnych w transformacji energetycznej zaczęła się zarysowywać przed koronakryzysem. Dodał, że ważną kwestią dla banków centralnych będzie też systemowe podejście do kryptowalut. – Wiele kryptowalut ma zaszyte w sobie mechanizmy deflacyjne, które są problematyczne z punktu widzenia obecnych systemów monetarnych albo współpracy między polityką fiskalną a monetarną – mówił. Wskazał też na kwestie wykluczenia cyfrowego. – To też są rzeczy, które bank centralny będzie musiał adresować – zaznaczył.

Dyrektor departamentu rozwoju regulacji w UKNF Kamil Liberadzki również wskazywał na oczekiwania związane z wprowadzeniem „bądź przynajmniej przetestowaniem” kryptowalut. – To rozwiązania, które stosują już banki w krajach zachodnich. Jeżeli kryptowaluta okazałaby się sukcesem w przyszłości, to warto byłoby, żeby posługiwać się zdygitalizowanym złotym, by również Polska miała w swoim arsenale to narzędzie – ocenił.

Dyrektor departamentu analiz ekonomicznych NBP Piotr Szpunar podkreślił, że rola banku centralnego w koronakryzysie nie zmienia się. – Naszym wyzwaniem jest, by utrzymać skuteczność polityki pieniężnej – czyli nie uderzać zbyt często w coś, co się nazywa dolnym ograniczeniem dla stóp procentowych – tłumaczył. Według niego może do tego dojść ze względu na to, że długookresowe realne stopy procentowe na świecie z powodów strukturalnych obniżają się. – To jest wyzwanie dla banku centralnego, bo jego rola jest niezmienna. Mamy tworzyć ramy makroekonomiczne dla stabilnego bezinflacyjnego wzrostu – podkreślił.

Przyznał, że pandemia przyspieszyła procesy cyfryzacji. – Stąd bardzo wiele mówi się również o walucie cyfrowej – dodał.

Szpunar przypomniał, że banki komercyjne tworzą pieniądz w procesach kredytowania, żeby to robić, muszą mieć bazę depozytową. – W okresie kryzysu trudno wyobrazić sobie, jak można w sposób sensowny zapobiec ucieczce depozytów z banku do pieniądza cyfrowego banku centralnego, jaki by on nie był. Dlatego ten koncept jest bardzo szeroko dyskutowany, ale w praktyce trudny do zrealizowania – ocenił.