fbpx
niedziela, 21 kwietnia, 2024
Strona głównaArchiwumKoronawirus, ale nie tylko. Czy będzie komu pracować?

Koronawirus, ale nie tylko. Czy będzie komu pracować?

Problemy sektora sadowniczego

Największe zapotrzebowanie względem rąk do pracy z zagranicy, jak co roku, zgłaszają przedstawiciele sektora sadowniczego. Trudno się dziwić. Nasz kraj jest światowym czempionem na rynku jabłek, silnym producentem wiśni, porzeczek czy borówek. To te sektory w największym stopniu uzależnione są od pracowników najemnych spoza granic naszego kraju ze względu na ograniczone możliwości mechanizacji samych zbiorów.

Rząd podjął już w tym kontekście właściwe kroki, rozpoczynając prace związane z przedłużaniem pozwoleń na pobyt i na pracę w naszym kraju. Nowe regulacje mogą pomóc zatrzymać pracowników z Ukrainy, którzy dla sadowników – ze względu na brak problemów z asymilacją – są szczególnie cenni.

Zezwoleń na pracę jednak przybywa

Rola pracowników najemnych z Ukrainy jest szczególnie istotna, gdy pod uwagę weźmiemy statystyki zaprezentowane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Według danych resortu, w samym tylko 2019 roku wydano aż 330 tysięcy pozwoleń na pracę dla Ukraińców. Jest to liczba wyższa o 38 proc. niż w roku 2018, a przed pandemią koronawirusa nic nie wskazywało na to, aby dynamika tych zmian miała osłabnąć.

Ukraina to jednak nie jedyna nacja starająca się o pracę w naszym kraju. Rok 2019 był także rekordowy pod względem zezwoleń na pracę wydawanych Azjatom, którzy otrzymali aż 69 tysięcy pozytywnych decyzji. Wśród tej licznej grupy przodują Nepalczycy (9,2 tys. pozwoleń), Hindusi (8 tys.) i Gruzini (7,4 tys.). Łącznie pozwolenie na pracę w Polsce w 2019 roku otrzymali przedstawiciele aż czterdziestu państw azjatyckich. Liczba pozytywnych decyzji dla Azjatów zwiększyła się względem roku 2018 o 18 proc.

Analitycy wskazują, że to właśnie Azjaci mogą stanowić w najbliższych latach największy zaciąg do pracy w polskiej gospodarce. Tyczy się to także branż rolnych ze szczególnym uwzględnieniem sektora sadowniczego, ale nie tylko. Azjaci są cenionymi pracownikami w sektorach drobiarskich, gospodarstwach nastawionych na uprawę, ale także wysokotowarowych gospodarstwach rolnych o wysokim stopniu specjalizacji technologicznej.

Ukraińcy wybiorą Zachód?

Pracodawcy sektora sadowniczego podkreślają, że rekrutacja Ukraińców staje się coraz trudniejsza ze względu na możliwości płacowe polskich rolników. Wciąż pozostają one bowiem znacznie niższe niż choćby w Niemczech. To właśnie ten kraj od kilku lat kontynuuje politykę otwierania się na pracowników z Europy Wschodniej. 1 marca tego roku Niemcy zmienili prawo migracyjne, które liberalizuje wymogi, które Ukraińcy muszą spełnić względem podjęcia pracy za naszą zachodnią granicą. Standardem w naszym kraju było przyznawanie oświadczeń o powierzeniu wykonywania pracy na okres sześciu miesięcy. Celem zapewnienia stabilności sektora, sadownicy apelowali już ponad dwa lata temu, aby czas ten został wydłużony do co najmniej 18 miesięcy. Do tej pory, mimo czasowych zmian w tej materii spowodowanych pandemią konornawirusa, w przepisach w zasadzie nic nie drgnęło. Efekty są zatrważające.

Kierunek: Niemcy. Co zrobić?

Badania wskazują, że aż co trzeci pracownik z Ukrainy, który zatrudniony jest na terytorium naszego kraju, planuje przeprowadzkę do Niemiec. Aż 13 proc. tej grupy zastanawia się nad przeprowadzką do Czech, a 7 proc. do Szwecji. To właśnie rolnictwo może być sektorem najbardziej dotkniętym potencjalnym exodusem pracowników z Ukrainy. Jeśli przepisy dotyczące ich zatrudniania nie zostaną trwale zliberalizowane i jeśli przedsiębiorcy rolni nie sięgną głębiej do kieszeni, nawet względna tożsamość kulturowa i sąsiedztwo międzynarodowe mogą nie wystarczyć do zatrzymania Ukraińców na naszym rynku pracy.

Sektor rolny od lat zwiększa poziom zatrudnienia obcokrajowców, co dorowadziło do uzależnienia krajowej produkcji rolnej od pracowników najemnych. Szczęście w nieszczęściu, bo zwiększone zatrudnienie może zapewnić stabilność licznym sektorom rolnym w dobie pandemii koronawirusa. Wciąż nie wiadomo jeszcze, jak na możliwość wykonywania prac rolnych wpłyną nowe obostrzenia względem zgromadzeń. Przed rolnikami wiele trudnych miesięcy, w których konkurowanie o pracownika nabierze szczególnego znaczenia.

*autor jest Dyrektorem Instytutu Gospodarki Rolnej

Jacek Podgórski
Jacek Podgórski
Dyrektor Forum Rolnego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Członek zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych oraz zespołu problemowego ds. międzynarodowych Rady Dialogu Społecznego. Były dyrektor Forum Podatkowo-Regulacyjnego w Departamencie Prawa i Legislacji ZPP. Wieloletni dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. Autor licznych publikacji z zakresu funkcjonowania gospodarki rolnej Polski i Unii Europejskiej. Były dziennikarz i felietonista.

INNE Z TEJ KATEGORII

Dowiedz się, jak inwestują najlepsi! Zapraszamy na darmową konferencję Invest Cuffs 2024

Już 5 –6 kwietnia 2024 r. odbędzie się kolejna edycja Konferencji i Targów Invest Cuffs. Będzie to już dziesiąta odsłona wydarzenia, które corocznie przyciąga do Krakowa kilka tysięcy uczestników, mających możliwość wysłuchania wykładów prowadzonych przez niemal 200 prelegentów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu i wspólnego tworzenia historii rynku inwestycyjnego.

Rola elektrowni szczytowo-pompowych w zielonej transformacji

Elektrownie szczytowo-pompowe to obecnie najbardziej dojrzała technologia magazynowania energii, charakteryzująca się niezwykle długim czasem eksploatacji. Przy rosnącym udziale źródeł wykorzystujących energię odnawialną, takich jak instalacje fotowoltaiczne, czy farmy wiatrowe, jednostki te mają coraz większe znaczenie w zielonej transformacji. W Młotach w Gminie Bystrzyca Kłodzka przygotowywany jest największy tego typu magazyn energii w Polsce.

Green Gas Poland 2023

Green Gas Poland to jedyna konferencja branżowa organizowana przez pracodawców sektora biogazowo-biometanowego. Zagadnienia branżowych centrów umiejętności, międzynarodowych projektów Erasmus+ oraz zapobiegania ekoterroryzmowi to najważniejsze tematy tegorocznej edycji, która odbyła się w pierwszej połowie grudnia w Warszawie.

INNE TEGO AUTORA

Jak uzdrowić krajową legislację?

W Polsce o procesie legislacyjnym trudno dziś mówić bez emocji. Złośliwie można by powiedzieć, że jest to wprawdzie proces, ale nie stanowienia prawa, tylko jego masowej produkcji. I to produkcji marnej jakości. Nie pozostaje to bez znaczenia dla biznesu, który o legislacji myśli z uzasadnioną trwogą.
6 MIN CZYTANIA

Obudzić z marazmu polski rynek pracy!

Polski rynek pracy w niedalekiej przyszłości będzie borykać się z niedoborem pracowników znacznie przewyższającym dzisiejsze, sygnalizowane przez przedsiębiorców, problemy. Wskaźniki demograficzne nie pozostawiają tu złudzeń. Pozostaje tu zatem pytanie – co robić?
5 MIN CZYTANIA

Polska powinna mieć swoją rakiję

Produkcja destylatów to element tradycji i kultury wielu regionów świata. Polska wcale nie jest tu białą plamą na mapie świata, ale od innych miejsc w samej choćby Unii Europejskiej odróżnia nas to, że wytwarzanie trunków o „słusznym” woltażu w domowych warunkach jest nad Wisłą po prostu nielegalne.
4 MIN CZYTANIA