fbpx
czwartek, 8 czerwca, 2023
Strona głównaArchiwumKoronawirus. Faktura za stan wyjątkowy w Hiszpanii

Koronawirus. Faktura za stan wyjątkowy w Hiszpanii

Nieunikniona faktura, jaką przyjdzie zapłacić hiszpańskiej gospodarce, może wynieść nawet 20 miliardów euro, pod warunkiem, że stan wyjątkowy potrwa nie dłużej niż piętnaście dni, chociaż – jak zauważają eksperci – podana kwota jest tylko szacunkowa. Jeśli rząd Sancheza zdecyduje się na przedłużenie stanu wyjątkowego, koszty będą znacznie wyższe. Pośpieszne obliczenia, być może trochę szacunkowe, sugerują, że jeśli PKB Hiszpanii wyniesie około 1,24 bln USD, oznaczać to będzie – bez uwzględnienia efektów sezonowych – około 100 miliardów miesięcznie lub 50 miliardów w ciągu piętnastu dni. Innymi słowy, ograniczenie aktywności gospodarczej o 40 proc. według pierwszych szacunków, oznaczać będzie utratę 20 miliardów euro.

Rzeczywisty wpływ może być jednak jeszcze większy. Chociaż po kryzysie może nastąpić spektakularne i energiczne ożywienie, mimo to należy pamiętać, że duża liczba sektorów nie ma możliwość szybkiego ożywienia produkcji, czy też sprzedaży. Branża samochodowa należy do tych, które mogą sobie pozwolić na ograniczenie, a nawet wstrzymanie produkcji. Ostatnio Seat ogłosił, że od poniedziałku wstrzymuje prace w swojej fabryce w Barcelonie. Po zakończeniu stanu wyjątkowego przy podwójnych zmianach i nadgodzinach Seat może nadrobić straty z powodu koronawirusa. Nie jest to łatwe, ale jest możliwe, ponieważ możliwa jest sprzedaż samochodów, które nie sprzedały się teraz – chociaż jest to tylko wątpliwa hipoteza. Istnieją jednak branże szczególnie sektor usługowy, dla którego konieczne, ale jednak drastyczne działania rządu spowodują nieodwracalne skutki. Turyści, którzy nie przyjadą do Hiszpanii z powodu stanu wyjątkowego, nie zrobią tego później. Oznacza to utracone rezerwacje hoteli, lotów itp. czyli potencjalne zyski. To samo dotyczy barów, restauracji i środków transportu. Praca, która nie jest obecnie wykonywana, to utracony zarobek. I tak na przykład hotele po ustaniu epidemii nie mogą podwójnie zapełnić pokoi, które teraz stoją puste, żeby odrobić straty. To samo dotyczy restauracji, linii lotniczych, kolejowych lub autobusowych. Wszystko to w praktyce oznacza spadek PKB. Nie oznacza to, że gospodarka będzie rosła wolniej, ale że po prostu się zmniejszy, co znajdzie odbicie w PKB.

Skala spadku w tym okresie będzie jednak zależeć od ostatecznego zakresu stanu wyjątkowego i środków, przyjętych przez gminy i wspólnoty autonomiczne. Im są bardziej restrykcyjne, tym koszty ekonomiczne będą wyższe, co nie oznacza, że ​​w ekstremalnych sytuacjach, takich jak pandemia, nie należy ich przyjmować. W każdym razie ekonomiczny wpływ takiej przerwy – na razie 15 dni, ale wszystko wskazuje na to, że będzie ona kontynuowana – będzie brutalny. To, co przyjdzie zapłacić Hiszpanom, przyjmując wariant optymistyczny, czyli utrzymanie stanu wyjątkowego przez dwa tygodnia, można porównać do napiwku od rachunku w sytuacji, gdy koronawirus sparaliżuje gospodarkę na co najmniej dwa miesiące, jak zauważają eksperci, tacy jak m.in. Fernando Simoón, dyrektor Centrum Koordynacji Alarmów Zdrowotnych i Nagłych Wypadków. Iberyjska gospodarka, po zakończeniu stanu alarmowego będzie potrzebować więcej wysiłku i czasu na odzyskanie sił niż inne bardziej uprzemysłowione kraje, takie jak Niemcy. Powrót do normalności nastąpi dopiero wtedy, gdy obcokrajowcy zdecydują się ponownie przeprowadzać i podróżować na półwysep. Do tej pory hiszpańska gospodarka była jedną z najbardziej globalnych, a globalizacja na chwilę obecną jest zawieszona. Niektórzy po szoku związanym z pandemią będą chcieli ograniczyć rozwój globalnej wioski, a to dla kraju takiego jak Hiszpania będzie bardzo groźne, a nawet śmiertelne. Na razie koszt ekonomiczny, w postaci mniejszego PKB stanu wyjątkowego, to nic w porównaniu z rachunkiem, jaki wystawi hiszpańskiej gospodarce koronawirus. Środki są z pewnością nieuniknione, więc o kosztach na razie nikt nie myśli.

Marta Mita
Marta Mita
Absolwentka handlu międzynarodowego na Uniwersytecie Vigo w Hiszpanii, specjalizująca się w zagadnieniach związanych z Unią Europejską, w szczególności tematyce wpływu prawa unijnego na gospodarkę krajów członkowskich, a także europeizacją społeczeństw w kontekście tożsamości narodowej obywateli. Autorka licznych artykułów poświęconych europejskiemu rynkowi pracy i polityce społecznej.

INNE Z TEJ KATEGORII

Grupa PGE powiększyła się o segment energetyki kolejowej

PGE Polska Grupa Energetyczna zakończyła proces zakupu 100 proc. udziałów PKP Energetyka, stając się właścicielem spółki będącej wyłącznym dostawcą energii dla krajowego sektora kolejowego oraz świadczenia usług utrzymania sieci trakcyjnej.

#TechForBetterHealth. Trzecia edycja Huawei Startup Challenge zakończona

Ekspercka kapituła złożona z reprezentantów świata nauki, profesjonalnej medycyny i biznesu wybrała zwycięzców tegorocznej edycji konkursu dla startupów Huawei Startup Challenge organizowanej pod hasłem #TechForBetterHealth.

Węglokoks – tradycja i nowoczesność

Węglokoks to marka, która od ponad 70 lat z powodzeniem funkcjonuje na rynku polskim. W tym czasie zmieniło się niemal wszystko, więc zmieniliśmy się i my.

INNE TEGO AUTORA

Zaskakująca popularność Erdoğana na terenach zniszczonych trzęsieniami ziemi

Minęła już krytyka tureckiego rządu za sposób, w jaki ten zareagował na katastrofę spowodowaną przez trzęsienia ziemi, które nawiedziły kraj w lutym bieżącego roku powodując śmierć 50 500 osób i przesiedlenie ponad dwóch milionów.
3 MIN CZYTANIA

Regulacje dotyczące ogrzewania zagrażają koalicji rządzącej Niemcami

Zaostrzająca się kłótnia w niemieckiej koalicji rządowej coraz bardziej opóźnia przyjęcie ustawy mającej utorować drogę przejścia na ekologiczne ogrzewanie.
3 MIN CZYTANIA

Niemcy w „chińskim szoku” – sprowadziły z Chin więcej samochodów niż wyeksportowały

Po raz pierwszy w historii Niemcy importują z Chin więcej samochodów niż ich eksportują. Od stycznia do sierpnia 2022 r. sprowadziły z Państwa Środka 1,8 mln samochodów, a wyeksportowały 1,7 mln.
5 MIN CZYTANIA