Anglicy tłumnie demonstrowali w ostatni weekend przeciwko wprowadzeniu paszportów szczepionkowych i segregacji sanitarnej. Demonstracja, która przeszła ulicami stolicy, zakończyła się przełamaniem blokady policji i wdarciem się protestujących do centrum handlowego Westfield w Londynie. Skandowano hasła: „Koniec z blokadami” i „Odzyskamy swoją wolność”.

fot. Alexandra_Koch/Pixabay.com

– Jesteśmy tutaj jako wolni ludzie, by wyrazić nasze niezadowolenie, zamierzamy organizować się oddolnie w każdej społeczności, aby zapobiec kolejnym blokadom. Nigdy więcej blokad! – powiedziała mediom Piersa Corbyna, która jest twarzą protestu przeciwko brytyjskim lockdownom.
Centrum handlowe Westfield, do którego wdarli się protestujący, zostało wkrótce odgrodzone, odizolowane i opróżnione, a klienci i reszta protestujących  zostali wyprowadzeni przez ochronę i policję.
Atak protestujących na Westfield nastąpił po wielkim marszu, który ciągnął się dwanaście mil przez Londyn – od Parliament Square, na zachód, aż do Acton. W szczytowym okresie w demonstracji uczestniczyły setki tysięcy ludzi.

Protestujący uważają, że działania podjęte przez rząd w celu zwalczania koronawirusa przyniosły więcej szkód niż pożytku. Twierdzą też, że pod pretekstem walki z pandemią są ograniczane swobody obywatelskie.

Brazylia za szczepieniami i blokadami

Również w Brazylii wybuchły protesty przeciwko temu, jak rząd radził sobie z kryzysem koronawirusa. Powód protestów był jednak diametralnie inny niż w Wielkiej Brytanii. Brazylijczycy domagają się bowiem, by wszyscy obywatele kraju zostali jak najszybciej zaszczepieni.

Masowe – i w większości pokojowe – demonstracje w wielu miastach i miasteczkach kraju trwają już od pewnego czasu. Niechęć protestujących skupia się przede wszystkim na prezydencie Brazylii Jair Bolsonaro, zaś głównym hasłem demonstracji jest „Fora Bolsonaro” („Bolsonaro wynocha”). Protestujący żądają postawienia w stan oskarżenia prezydenta w związku z jego – ich zdaniem – nieudolnym reagowaniem na pandemię Covid-19. Najbardziej radykalni, głównie ci powiązani z socjalistami, zarzucają rządowi ludobójstwo. Ich zdaniem władze nie wdrożyły wystarczających środków, by zapobiec Covid-19, a przede wszystkim nie zorganizowały masowych szczepień.

Szacuje się, że w Brazylii zainfekowanych koronawirusem jest 16,5 miliona ludzi, a ponad 460 tysięcy już zmarło – najwięcej na świecie po USA.

Malezja zamyka gospodarkę

Tymczasem w innym miejscu globu, w Malezji, premier tego kraju Muhyiddin Yassin nakazał całkowite zamknięcie wszystkich „sektorów wytwórczych” – za wyjątkiem tych, których działanie uznano za konieczne dla życia obywateli. Lockdown potrwa od 1 czerwca do 14 czerwca. – Ostatni wzrost liczby przypadków codziennych wykazuje drastyczną tendencję wzrostową, a możliwości szpitali w całym kraju do leczenia pacjentów z COVID-19 są coraz mniejsze – powiedział premier Malezji na konferencji prasowej.
Branże, które będą mogły tam działać, obejmują produkcję materiałów medycznych i zdrowotnych, żywność i napoje, środki czystości, drukowanie i pakowanie oraz lotnictwo. Reszta branż została „zamrożona”.

Jeszcze dalej poszedł rząd Nepalu, który właśnie zamknął wszystko – łącznie ze sklepami spożywczymi – a ludziom zabronił wychodzić z domów.

Jedni chcą się szczepić, inni przeciw szczepieniom protestują. Jedni chcą paszportów covidowych, inni nie. Jedni uznają lockdowny za skuteczną broń przeciwko wirusowi, inni uważają je za bezsensowne działania niszczące gospodarkę. Świat bardzo się różnicuje w kwestii podejścia do pandemii COVID-19.