Analitycy z London School of Economics przeprowadzili symulację dotyczącą potencjalnego wejścia w życie umowy UE-Mercosur. Porozumienie zakłada liberalizację zasad obrotu towarami między największymi uniami gospodarczymi Europy i Ameryki Południowej. Wciąż trwa etap negocjacji, który budzi jednak niepokój wśród europejskich producentów wołowiny.

Jeśli umowa wejdzie w życie, możliwe staną się dwa scenariusze. Pierwszy z nich zakłada obniżenie unijnych ceł na produkty mięsne krajów członkowskich Mercosur o 15 procent, drugi o 30 procent. Analitycy z London School of Economics wyliczyli, że w pierwszym przypadku import wołowiny z Ameryki Południowej wzrósłby o 30 procent, co przekłada się na rozszerzenie wolumenu o 60 tys. ton, natomiast w drugim przypadku wzrost importu do UE osiągnąłby aż 64 procent, co oznacza dodatkowe 128 tys. ton wołowiny – głównie brazylijskiej i argentyńskiej – która zalałaby unijny rynek. To cios, który mógłby doprowadzić do bankructwa wielu gospodarstw rolnych zajmujących się hodowlą bydła mięsnego.

Warto nadmienić, że Polska należy do najszybciej rozwijających się w tym sektorze krajów Wspólnoty. Tylko w pierwszych czterech miesiącach tego roku eksport wołowiny z naszego kraju osiągnął wartość 432 mln euro, co stanowi – mimo pandemii koronawirusa – wynik znacznie lepszy od osiąganych w analogicznych okresach poprzednich lat.
Raport London School of Economics podkreśla, że skutek porozumienia o wolnym handlu prawdopodobnie wywrze presję przede wszystkim na segment rynku premium.

Siła Mercosur

Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj, czyli państwa będące dziś jedynymi pełnoprawnymi członkami Wspólnego Rynku Południa, legitymują się łącznym PKB na poziomie 2,2 biliona euro oraz liczbą 260 mln obywateli. Jest to odpowiednik ponad połowy liczby ludności Unii Europejskiej. Już dziś kraje Mercosur zagospodarowują 74 procent wspólnotowego importu wołowiny, co przekłada się na wolumen 246 tys. ton wołowiny rocznie.

Biorąc pod uwagę niższe koszty produkcji w Ameryce Południowej, swoimi decyzjami Komisja Europejska może doprowadzić do wyparcia z unijnego rynku europejskich producentów na rzecz dostawców z Argentyny, Urugwaju, Brazylii i Paragwaju, zmuszając rodzimych producentów do wybierania mniej intratnych kierunków eksportu.

Zaniżone standardy

Związki, grupy i zrzeszenia skupiające polskich producentów bydła mięsnego niejednokrotnie informowały o niespełnianiu przez kraje Mercosur – w szczególności przez Brazylię – unijnych standardów związanych z brakiem możliwości identyfikacji mięsa, prowadzenia transparentnych kontroli bezpieczeństwa żywności, weryfikacji przestrzegania standardów dobrostanowych oraz dbałości o ochronę środowiska. W samej tylko Brazylii pogłowie bydła wynosi ponad 230 mln sztuk.
Ze względu na ogromny potencjał produkcyjny Wspólnego Rynku Południa należy się też w przyszłości spodziewać zagrożeń występujących w innych sektorach rynku rolnego: drobiarskim, producentów trzody chlewnej czy pasz.

Obniżenie barier celnych w handlu z Mercosur przyniesie negatywne skutki zarówno producentom żywności jak i samym konsumentom, którzy przez decyzje Komisji Europejskiej, narażeni zostaną na spożywanie żywności niewiadomego – według unijnych przepisów – pochodzenia.

Jacek Podgórski
Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej