Klub Poselski Lewica złożył projekt ustawy, który zakłada skrócenie tygodnia pracy z 40 do 35 godzin.

Kampus Production/Pexels

Istotnym elementem projektu Lewicy jest skrócenie tygodnia pracy przy jednoczesnym zachowaniu tego samego wynagrodzenia. Według posłów Lewicy jest to rozwiązanie, odpowiadające wyzwaniom dzisiejszej gospodarki, w której rozwija się robotyzacja i informatyzacja.

– Ośmiogodzinny dzień pracy wprowadzono w Polsce 104 lata temu. Czas iść do przodu – mówili podczas konferencji prasowej posłowie: Magdalena Biejat, Paulina Matysiak oraz Adrian Zandberg.

Lewica powołując się na dane OECD wskazuje, że Polacy pracują średnio 1830 godzin w ciągu roku, co daje szósty najwyższy wynik wśród wszystkich krajów OECD i drugi najwyższy w Europie. Politycy Lewicy uważają, że nadmierna liczba przepracowanych godzin przyczynia się do rozwoju u Polaków chorób zawodowych, ale też problemów z krążeniem, kręgosłupem i depresji. Zdaniem Pauliny Matysiak wypoczęci pracownicy są bardziej kreatywni i zmotywowani, co przekłada się na ich produktywność.

– Co trzeci polski pracownik umysłowy czuje się wypalony zawodowo. To wszystko wpływa na wydajność pracowników, na koszty leczenia i na całą gospodarkę – powiedział Bartosz Grucela z zarządu krajowego Razem.

Lewica chce tutaj iść przykładem Francji, Danii, Niemiec i Holandii, gdzie czynione są kroki w kierunku skrócenia tygodnia pracy, ale jednocześnie chce to robić stopniowo i takie są założenia złożonego projektu. Magdalena Biejat podkreśliła, że kluczem jest troska o gospodarkę i usługi publiczne, aby te nie ucierpiały w wyniku gwałtownej zmiany.

Lewica zapowiada, że jeśli ich projekt nie odniesie sukcesu teraz, to będzie go wnosić również w przyszłości.

Poprzedni artykułZobacz, o ile więcej wydajemy na alkohol
Następny artykułKazachstan dystansuje się od Rosji i zbliża do Chin