Tworzą unikatowe w skali świata produkty i rozwiązania, które można znaleźć w branży militarnej od Ameryki Północnej, przez Europę, aż po daleką Azję. Są największą prywatną grupa kapitałową zajmującą się technologiami wojskowymi w Polsce.

Materiały redakcyjne

Ich podzespoły są praktycznie w każdym transporterze „Rosomak”, nowych haubicach czy wyrzutniach rakiet. Eksportują swoje rozwiązania technologiczne i systemy do kilkudziesięciu państw na całym świecie. Swego czasu licencję na Cyfrowe Systemy Łączności Wewnętrznej „Fonet” kupił od nich amerykański potentat łączności Harris, który wkrótce stał się standardowym wyposażeniem tamtejszych sił zbrojnych. Produkty WB Electronics SA (należącej do konsorcjum Grupa WB) używane są m.in. w armiach: szwedzkiej, amerykańskiej, słowackiej i węgierskiej. Dotarły nawet do Indii. Są również obecne w armii ukraińskiej, która walczy z rosyjskim najeźdźcą.

Filozofia firmy jest prosta: produkować rozwiązania unikatowe w skali świata i tam je sprzedawać. Tak działa światowy lider w rozwoju systemów rozpoznawczych i rozpoznawczo-uderzeniowych. Oferuje technologie łączności, dowodzenia oraz zaawansowane rozwiązania dla sił zbrojnych, takie jak np. systemy obserwacyjno–rozpoznawcze; systemy dowodzenia, łączności i zarządzania na polu walki; systemy kierowania ogniem, czy systemy uderzeniowe. Jako jeden z nielicznych podmiotów na świecie opracowała amunicję krążącą zdolną do rzeczywistego operowania w roju, z automatyczną separacją bezzałogowców – WARMATE. W ubiegłym roku stał się on hitem eksportowym. Trafił też do polskiej armii. Podobnie jak inny hit – bezzałogowe systemy poszukiwawczo-uderzeniowe GLADIUS.

A już zupełnie świeża sprawa to eksport zaawansowanych rozwiązań opartych o polską myśl techniczną dotyczących systemów bezzałogowych i amunicji krążącej do Gruzji.

Poprzedni artykułTego Niemcy się nie spodziewali. Brakuje im butelek na… piwo!
Następny artykułSojusz dyktatorów siedzących na surowcach. Wrogowie USA zacieśniają współpracę