NULL

Tym bardziej że znaczna część tych osób żyje w krajach wysoko rozwiniętych i ma się tam całkiem nieźle. Nie dzięki zasiłkom, ale ciężkiej pracy, odwadze, umiejętnościom i dobremu pomysłowi na życie. Doświadczenie takich ludzi w wielu aspektach – nie tylko gospodarczych – jest często bezcenne. Nie skorzystać z tego doświadczenia byloby już nie tylko poważnym grzechem zaniechania, ale zwyczajną… głupotą.

Dlatego niemal od samego początku swojego istnienia Rada Gospodarcza Strefy Wolnego Słowa zainicjowała program pod nazwą „Kapitał Polonii”. O co w nim chodzi? To projekt, którego celem jest dotarcie do jak największego środowiska polonijnego i zachęcenie go do inwestowania lub podejmowania innych form aktywności gospodarczej w Polsce. W jaki sposób? Najprostszy z możliwych, czyli poprzez pokazanie Polakom i osobom polskiego pochodzenia mieszkającym na obczyźnie, co zmieniło się w ojczyźnie ich i ich ojców w ostatnich latach. W ciągu dwóch lat, czyli od kiedy nasz projekt wszedł w życie, staramy się na każdym polu „walczyć” o Polonię. Przygotowaliśmy przewodnik przedstawiający najważniejsze wskaźniki gospodarcze oraz kluczowe regulacje związane z prowadzeniem biznesu. Razem z naszymi ekspertami podróżowaliśmy po europejskich miastach, organizując spotkania z Polonią. Byliśmy w Paryżu, Hamburgu, Brukseli, Wilnie. Przeprowadziliśmy wiele rozmów, prezentowaliśmy dane, mówiliśmy o Polsce, która się szybko rozwija i do której warto wrócić. Organizowaliśmy konferencje poświęcone naszym działaniom z udziałem wiodących postaci życia publicznego zajmujących się tematyką gospodarczą i międzynarodową.

Czy Polska potrzebuje Polonii? Odpowiedź w zasadzie jest bezdyskusyjna i chyba wszyscy się z nią zgodzimy – zdecydowanie tak. Ci ludzie to nasz ogromny potencjał i szansa. A czy Polonia potrzebuje Polski? Tego pytania absolutnie nie wolno lekceważyć, ale też nie powinniśmy bać się poszukać na nie odpowiedzi. Polacy, których spotykaliśmy zagranicą, to ludzie zaradni, przedsiębiorczy, odważni i nieustępliwi. Ludzie, u których z niesamowitym zaciekawieniem można było zaobserwować niezwykły głód Polski. I to było bardzo pozytywne doświadczenie, które uzmysłowiło nam, że Polonia potrzebuje nas nie tylko ze względów ekonomicznych i społecznych, ale kto wie, czy nie przede wszystkim ze względów emocjonalnych i patriotycznych. Nikt lepiej niż Polonia nie wie bowiem, czym jest tęsknota za krajem ojczystym, postrzeganym często w sposób bardzo idealistyczny, oraz niespełniona potrzeba bliskiej więzi z nim.

Dziś temat „Kapitału Polonii” wraca przy okazji brexitu. W tym przypadku chodzi o nieco inny typ emigrantów, tych najmłodszych stażem. Wyspy Brytyjskie były miejscem, do którego po wejściu do Unii Europejskiej wyjechały miliony naszych Rodaków. Szukali tam godnej pracy i lepszych warunków życia. I trzeba powiedzieć wprost – robili to w taki sposób, że stali się tam wizytówką naszego kraju. Dziś mieszkańcy Zjednoczonego Królestwa wypowiadają się o nich z szacunkiem, doceniając ich pracowitość i sumienność. Trudno nie uznać, że to jest właśnie ten moment, w którym powinniśmy do nich wysłać wyraźny i jasny sygnał: „Rodacy, wracajcie! Potrzebujemy was tutaj, na miejscu”. Jesteśmy przekonani, że byliby oni ogromnym wzmocnieniem nie tylko sektora MŚP, ale całej polskiej gospodarki.

Pytanie tylko, czym jesteśmy w stanie ich skusić? Może Polska to nie jest jeszcze Ziemia Obiecana dla przedsiębiorców, ale trudno nie zauważyć, że klimat do prowdzenia biznesu zmienia się na lepsze. Mamy Konstytucję Biznesu i stojącego na jej straży rzecznika malych i średnich przedsiebiorców, jest niższy CIT dla mniejszych spółek wynoszący obecnie 9 proc., czy ulga na start w ZUS. Jesteśmy w czołówce krajów UE, jeśli chodzi o wzrost gospodarczy, stopa bezrobocia to około 6 proc., pensja brutto w sektorze przedsiębiorstw to niemal 5,2 tys. zł miesięcznie. Poziom życia w naszym kraju mierzony PKB per capita według parytetu siły nabywczej to już 70 proc. średniej unijnej. Kiedy wstępowaliśmy do wspólnoty, ten wskaźnik wynosił 51 proc.

Coś więc drgnęło. Tym bardziej więc trzeba kuć żelazo. Póki gorące.