Bałtyckie państwo całkowicie odcięło dostawy rosyjskich surowców (gazu i ropy) oraz wstrzymało możliwość sprowadzania energii elektrycznej z tego kraju.

Europejska giełda energii Nord Pool podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z rosyjską spółką Inter RAO, która zajmowała się jej importem na Litwę. Tym samym do tego państwa nie dociera już energia elektryczna z Federacji Rosyjskiej.

Minister energetyki Dainius Kreivys oznajmił, że jest to kolejny ważny krok do niezależności energetycznej kraju, będący jednocześnie wyrazem wsparcia dla walczącej Ukrainy.

Wilno podkreśla, że cały czas ma możliwość sprowadzania gazu – głównie z USA – przez terminal w Kłajpedzie oraz importowania energii przez gotowe już połączenia ze Szwecji, Polski i Łotwy. Jednocześnie rząd zapowiada zdecydowane zwiększenie inwestycji w jej odnawialne źródła.

Litwa płaci jednak wysoką cenę za swoje posunięcia. Inflacja w tym kraju jest jedną z najwyższych w Unii Europejskiej (po Estonii) i sięga poziomu prawie 17 procent.

euractiv.com

Poprzedni artykułMałe rozgłośnie radiowe czekają ciężkie czasy? Zobacz, w kogo uderzy wzrost opłat telekomunikacyjnych
Następny artykułSzpitale nie wykorzystują potencjału posiadanej aparatury medycznej